Rotunda ma znowu pięć wież

Halina Gajda
Halina Gajda
Tomasz Kościółek.
Udostępnij:
Po siedmiu latach od rozpoczęcia prac zakończyła się odbudowa cmentarza wojennego nr 51. W zasadzie powstawał od nowa, był bowiem w ruinie. Teraz kolej na ogrodzenie, furtę i mogiły.

Gdy pierwszy raz próbowałem trafić na Rotundę, a było to ponad dwadzieścia lat temu, musiałem wychodzić na drzewa, żeby z góry się porozglądać - cmentarz był tak zarośnięty, że nie było go w ogóle widać - opowiada Andrzej Piecuch, przewodnik beskidzki. - Wtedy niewiele dało się zrobić. Tyle, co poprowadzić tam zieloną ścieżkę spacerową. Głównie z myślą o turystach, którzy błądzili po lesie, chcąc dotrzeć na cmentarz - dodaje.

Potem na ścieżkę został przesunięty czerwony, główny szlak beskidzki. Pośród wędrujących po górach panuje opinia, że ten, kto nie był na Rotundzie, tak naprawdę nie wie, czym jest Beskid Niski.

Siedemset tysięcy złotych w siedem lat

Odbudowa pięciu, niemal całkowicie zniszczonych wież zaczęła się siedem lat temu.

- W zasadzie rok po roku, w miarę tego, jak udawało się pozyskać fundusze, odbudowywaliśmy kolejne - mówi Dymitr Rydzanicz, wójt gminy Uście.

Nie ukrywa zadowolenia - przez lata wydawało się, że Rotunda popadnie w ruinę i zapomnienie. Owszem, dwadzieścia lat temu, na 80. rocznicę Bitwy pod Gorlicami, pojawiła się inicjatywa odbudowy, ale skończyło się na wycięciu krzaków i posprzątaniu terenu.

Potem Rotundą zajęli się studenci - powstał nawet Społeczny Komitet Odbudowy Cmentarza Wojennego na Rotundzie. Koszty wzięły górę nad dobrymi chęciami i zapałem. - Cmentarze wojenne są w zarządzie wojewody, ale na podstawie porozumienia, zadanie jest przekazywane gminom - tłumaczy wójt Rydzanicz.

Wprawdzie idą za tym pieniądze, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że koszty takich prac potrafią pochłonąć setki tysięcy. - To, co zrobiliśmy do tej pory, mówię oczywiście o wieżach, kosztowało około 700 tysięcy złotych - wylicza Dymitr Rydzanicz. - W sfinansowaniu odbudowy jednej z wież pomógł konsulat czeski - dodaje.

Efekt jest powalający - wieże wyglądają wręcz monumentalnie. Dzisiaj mało kto może uwierzyć, że kiedyś cmentarz wyglądał jak zapomniana przez Boga i ludzi ruina. - Słowa uznania dla wykonawcy, Tomasza Kościółka z Paszyna. Z kilku powodów, ale przede wszystkim za rzetelność wykonania w trudnych warunkach, bo przecież cmentarz jest położony na wysokości ponad 770 metrów nad poziomem morza, a na placu budowy nie było ani wody, ani prądu - chwali dalej.

Odsłonięcie wzgórza przywróciłoby świetność

Na kolejne lata zaplanowana została odbudowa kamiennego ogrodzenia, bramy wejściowej oraz odtworzenie mogił. Jest jednak coś, nad czym gmina, albo nawet szerzej - powiat powinny się zastanowić. Chodzi o odsłonięcie cmentarnego wzgórza, które dzisiaj jest całe porośnięte lasem.

I nie jest to bynajmniej jakaś nowość. Przed kilkoma laty, gorliczanie Urszula Forczek-Brataniec i Marcin Brataniec opublikowali „Cmentarz na Rotundzie - widoki na przeszłość”, materiał dotyczący koncepcji oprawy krajobrazowej cmentarza, którą przygotowało koło Architektura Krajobrazu działające przy Politechnice Krakowskiej.

- Lokalizacja pełniła niezwykle istotną rolę. Z cmentarza można było podziwiać otaczający krajobraz i co najważniejsze, widoczne były z niego obiekty cmentarne usytuowane w dolinie - zwraca uwagę we wspomnianej publikacji Urszula Forczek-Brataniec.

Niegdyś cmentarz dominował nad okolicą - widać go było sprzed okolicznych kościołów, cerkwi, innych cmentarzy.

Architektka tłumaczy: - Sama odbudowa obiektu nie przywróci jednak dawnej świetności Rotundzie. Cmentarz, zaprojektowany na odkrytym wzgórzu, dzisiaj kompletnie zarósł i znajduje się w środku gąszczu porastającego niegdysiejsze łemkowskie pastwiska. Dawne powiązania widokowe z cmentarzami w Smerekowcu, w Uściu Gorlickim, a szczególnie w Gładyszowie, zostały przerwane.

Maria Świder, przewodniczka z Wysowej, latem często prowadzi kuracjuszy na Rotundę.

- Są onieśmieleni, zaskoczeni monumentalnością cmentarza w środku lasu - mówi. - Sami proponują modlitwę. Wzruszają się, gdy mówię im, że nasze cmentarze z pierwszej wojny światowej to jedyne, gdzie zachował się etos rycerski, na których Anioł Śmierci na równi przygarnął wrogów i przyjaciół - dodaje. a ą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie