Skoki narciarskie. Opinie po konkursie drużynowym PŚ w Zakopanem. "Mogło być lepiej"

Artur Bogacki
Artur Bogacki
Piotr Żyła w akcji
Piotr Żyła w akcji Andrzej Banas
Udostępnij:
Szóste miejsce zajęła Polska w sobotnim (15.01.2022) konkursie drużynowym Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Patrząc na obecną kondycję naszych reprezentantów i problemy kadrowe, uznać to należy za wynik adekwatny do możliwości. Choć pewien niedosyt pozostał.

Drużyna musiała wystąpić w „kombinowanym” składzie, bo zabrakło mających problemy zdrowotne Dawida Kubackiego i Kamila Stocha. Szansę dostali: Piotr Żyła, Paweł Wąsek, Stefan Hula i Jakub Wolny. - Minimalnie dyskutowaliśmy przed podjęciem decyzji. Piotrek z Pawłem byli pewni miejsca, Stefan wczoraj (piątek - przyp.) skoczył nieźle, dziś to potwierdził - ocenił trener naszej drużyny Michal Doleżal.

Polacy skończyli zawody na 6. miejscu, czyli takim, jakie zajmują w klasyfikacji Pucharu Narodów. To jednak o „oczko” niżej niż tydzień wcześniej w PŚ w Bischofshofen. W Zakopanem w pewnym momencie początkowej rywalizacji zajmowali 4. lokatę, tylko 0,3 pkt za 3. wówczas Norwegią. Później jednak rywali „odjechali”.

- Na pewno mogło być lepiej, wiadomo, że teraz forma chłopaków nie jest na tyle wysoka, by walczyć z tymi najlepszymi. Tym bardziej, że jesteśmy osłabieni - bez Kamila i Dawida - ocenił Adam Małysz, dyrektor-koordynator w PZN. - Mimo wszystko dawali z siebie wszystko. Trochę słabsze były skoki Piotrka, Kuba ten pierwszy skok zepsuł, drugi był ok. Myślę, że Stefan i Paweł zrobili swoją robotę. Z jednej strony jestem zadowolony, z drugiej - przydałoby się, żeby było lepiej, bo była szansa na walkę nawet o podium, jeśli popatrzeć na przebieg konkursu. Faworyci Austriacy nie stanęli na podium, Słoweńcy niesamowicie wszystkim odskoczyli. Były więc niespodzianki.

Więcej spodziewano się po Wolnym, który dostał szansę startu w drużynówce. Dobrym występem w sobotę mógł zwiększyć swe szanse w walce o bilet do Pekinu. Nie do końca wykorzystał okazję. - Nie trafiłem na dobre warunki. Pierwszy skok był trochę gorszy, drugi był mocno spóźniony, ale na pewno lepszy niż ten pierwszy. Miałem tu taki problem nie chciała mi wyjść narta po wyjściu z progu, w drugim skoku, mimo spóźnienia, to się udało - mówił Wolny. - Każdy chciał lepiej zaprezentować się przed taką publicznością. Dziękuję kibicom, że nas dopingują. Dawno nie było takiej atmosfery w Pucharze Świata. Zdaję sobie sprawę, że skład jest wyrównany. Jedyne, co mogę zrobić, to skakać jak najlepiej i to staram się robić.

Czy trenera Doleżala nie martwi nieco słabsza w sobotę dyspozycja Piotra Żyły? Ten zawodnik ostatnio skakał najrówniej w naszej ekipie. - Piotr podczas testów (wydolnościowych - przyp.) nie do końca wyglądał dobrze. Dziś noga „nie działała” . Po prostu jest trochę zmęczony - zaznaczył Doleżal, dodając, że podobny kłopot ma Wąsek, choć ten akurat był najlepszy w drużynie.

Obu stać na dobry wynik w niedzielę w zawodach indywidualnych. - Jeśli noga będzie u Pawła i Piotrka dobrze funkcjonować, to jest realna szansa na „10”. Oby jak najwięcej zawodników weszło do „30”. Kubie się uda, jeżeli skoczy tak, jak w drugiej serii. Tomek Pilch dobrze się pokazał, Andrzej Stękała jest w stanie wejść - mówi Doleżal.

Jak przyznał, wewnętrzne kwalifikacje olimpijskie - miejsc na Pekin jest pięć - nie są jeszcze zamknięte. Decyzja ma zapaść po niedzielnym konkursie indywidualnym. Selekcjoner zastrzega, że bierze pod uwagę, iż zdążą wrócić Kubacki i Stoch.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Skoki narciarskie. Opinie po konkursie drużynowym PŚ w Zakopanem. "Mogło być lepiej" - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie