Tatry. Edward Włazło już nie będzie komendantem Straży TPN. "Czas na zmiany"

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Edward Wlazło
Edward Wlazło Marcin Szkodziński
Edward Wlazło nie będzie już komendantem straży Tatrzańskiego Parku Narodowego. 30 września kończy swoją pracę w Tatrach. Ma zostać wicedyrektorem ds. bezpieczeństwa w korporacji, a także będzie wykładowcą na uczelni w Wielkiej Brytanii. Na stanowisku komendanta zastąpi go Andrzej Krzeptowski-Sabała – dotychczasowy strażnik i ratownik TOPR.

Wlazło jest byłym żołnierzem, który na swoim koncie ma udział w wielu zagranicznych misjach pokojowych – m.in. w Afganistanie, Syrii, Libanie, czy na Bałkanach. W trakcie pracy w Tatrach ukończył studia licencjackie, magisterskie, następnie obronił tytuł doktora, po czym rozpoczął habilitację. Ukończył również studia MBA w Szwajcarii.

- Decyzja o zmianie pracy nie była pochopna, ale przemyślana. Po 15 latach przyszedł czas na zmiany. Chcę teraz rozpocząć nowy rozdział w moim życiu. Będę pracował w dużej korporacji, w centralnej Polsce, a także wykładał na uczelniach w Wielkiej Brytanii – zapowiada Wlazło.

Dodaje wprost, że za jego umiejętności, jakie wyniósł z wojska i pracy w parku, wiele firm jest w stanie zapłacić spore pieniądze. Większe niż jest w stanie zarobić w Tatrach.

Dodaje, że ostatnie 15 lat było dla niego ogromnym wyzwaniem, ale i satysfakcją. - Był to wspaniały czas, praca z cudownymi ludźmi. Nie mogę złego słowa powiedzieć o pracy w Tatrzańskim Parku Narodowym. Było mi dane zarządzanie strażnikami, którzy byli pod każdym względem profesjonalistami. Także dyrekcja ze zrozumieniem podchodziła do naszej pracy. Pomagali, a nie przeszkadzali – mówi Edward Wlazło.

Po 15 latach pracy komendant zaznacza, że jego największym osiągnięciem było podniesienie świadomości fiakrów z Morskiego Oka. - To już nie ci sami ludzi. Teraz to wozacy z klasą. Ich już nie trzeba pilnować – mówi. I dodaje, że początki – pierwsze 3-4 lata były ciężkie. Bo – jak mówi - trzeba było gonić wielu ludzi, karać mandatami. - Skutecznie udało się zwalczyć kłusownictwo i kradzieże drewna. Zminimalizowaliśmy to do jednego przypadku rocznie. A na początku było takich przypadków po kilkanaście w skali roku – mówi Wlazło.

Zrobiło się o nim ostatnio głośno, gdy oddał trzy medale nadane przez rządzących z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, w tym medal za akcję ratunkową po burzy na Giewoncie, w wyniku której zmarły cztery osoby, a ponad 150 zostało rannych.

- To prawda, oddałem te medale, bo nie akceptuję tego co robi ta partia rządząca. Jednak nie jest tak, jak to niektórzy piszą w internecie, że zostałem zwolniony przez PiS, czy zmuszony do odejścia. To nie jest prawdą. Nie było żadnych nacisków. Decyzja o zmianie pracy była tylko moja, przemyślana – wyjaśnia Wlazło.

Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego zapowiada, że następcą Wlazły będzie Andrzej Krzeptowski-Sabała - dotychczasowy pracownik straży TPN, a także ratownik TOPR.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - M. Maląg o najnowszych danych dotyczących bezrobocia

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie