Dziś polski biathlon ma dwie wiodące zawodniczki. Monika Hojnisz-Staręga wchodziła do kadry, gdy jeszcze Pan był jej liderem, z kolei Kamilę Żuk jako trener wprowadził Pan z biathlonu dziecięcego do dorosłego.
Tak. A cieszę się, że mistrzostwa świata są w Anterselvie, bo jest to bardzo dobra sytuacja dla Moniki. Myślę, że ma szansę na każdym z dystansów walczyć o czołowe lokaty. Bo po pierwsze: forma, jaką prezentowała o tym świadczy. Po drugie: trasy są na dużej wysokości - powyżej 1600 m n.p.m. - co Monice nie sprawia żadnego problemu. Wiem, że ich profil bardzo jej odpowiada, lubi te trasy. Więc same atuty.
Dagmara Gerasimuk, prezes Polskiego Związku Biathlonu, ocenia, że Monika z racji swojej konstrukcji fizycznej jest predysponowana do dłuższych dystansów. Zgadza się Pan z tym?
Nie do końca. Pamiętam, że ja w pewnym momencie też byłem zaszufladkowany jako ekspert od długich dystansów. A przyszedł trener Roman Bondaruk i stwierdził - to była w sumie taka moja motywacja - „chodź Tomek, pokażemy wszystkim, że jesteś równie dobry w sprintach”. I chyba po dwóch sezonach zdobyłem małą Kryształową Kulę właśnie za sprinty. Uważam, że Monika jest taką zawodniczką, która w każdym z biegów radzi sobie bardzo dobrze, jest uniwersalna. Wynik zależy tak naprawdę od dnia. Gdyby nie wypadek w Hochfilzen (problemy z karabinem na skutek upadku - przyp. boch) to pewnie jej pozycja w Pucharze Świata (obecnie 17.) byłaby o wiele wyższa.
Dagmara Gerasimuk. Mistrzostwa świata 2020 to jej ostatnie w...
Wyniki ustabilizowała. Na 10 występów w Pucharze Świata w tym sezonie tylko dwa razy nie była w pierwszej lub drugiej „10”.
I to świadczy o tym, że jest zawodniczką dojrzałą. W ubiegłym sezonie, mimo że bardzo udanym, bo zakończonym na 10. miejscu w klasyfikacji Pucharu Świata, Monika była jeszcze bardzo chimeryczna. Początek miała super, potem nagle gdzieś się zgubiła. Przez obecny sezon Monika przechodzi bardzo równo, a można powiedzieć, że od stycznia zaczęła biegać lepiej. To bardzo pozytywne. W środowisku biathlonowym zawodnicy i trenerzy najbardziej cenią właśnie tych sportowców, którzy potrafią przejść przez sezon dosyć równo, a nie takich, którzy mają jedynie wyskoki na poszczególnych imprezach.
Monika Hojnisz-Staręga jest gotowa, by walczyć na tych mistrzostwach o medale?
Uważam, że tak. Pokazała to w ostatnich zawodach (4. miejsce w słoweńskiej Pokljuce - przyp.), że jest i mentalnie do tego przygotowana. Tam postawiła sobie zadanie na ostatnim strzelaniu, nałożyła na siebie dużą presję - i wytrzymała ją, strzeliła bezbłędnie.
Biathlon: reprezentacja Polski na mistrzostwa świata - Anter...
A Kamila Żuk, mająca za sobą dużo juniorskich sukcesów, może sprawić niespodziankę? Biorąc pod uwagę, że na nartach potrafi już biegać bardzo szybko, jest w stanie chyba wykonać tak znienacka jakiś gruby strzał.
Z tym że na dzień dzisiejszy najbardziej może to zrobić w sprincie. I dla mnie nie byłaby to wtedy olbrzymia sensacja. Ale na każdym innym dystansie - już tak. Bo wiemy, że Kamili, sama zresztą o tym mówi, na razie wystarcza koncentracji na to, by dobrze wykonać dwa strzelania. Gdy są cztery, już pojawiają się problemy, jest jeszcze bardzo nierówna. Dlatego jej koronnym dystansem na mistrzostwach świata będzie pierwszy bieg indywidualny, czyli sprint.
A w dalszej perspektywie jest to zawodniczka na...
Na ogromne sukcesy.
Jak długo był Pan jej trenerem?
Trzy lata. I była to udana współpraca, bo Kamila była bardzo fajną zawodniczką do prowadzenia. Wiedziała, co chce osiągnąć w sporcie. Wykonywała wszystko co trzeba, a informacje zwrotne od niej były bardzo konkretne i zawsze wiarygodne, potrafiła przekazać to, co się z nią działo. Dla trenera to duże ułatwienie pracować z takim zawodnikiem.
W kadrze - to imponujące - pozostaje wciąż pana wieloletnia koleżanka z reprezentacji, Magdalena Gwizdoń. Cały czas jest w sztafecie, jest więc drużynie potrzebna.
Przychodzi taki czas, kiedy nie możemy oczekiwać od zawodnika, że będzie się jeszcze rozwijał, ale już przed sezonem mówiłem, że Magda nadal jest tej kadrze potrzebna. Mamy młode, utalentowane zawodniczki, których docelową imprezą były mistrzostwa świata juniorów. Teraz mogą już do kadry dołączyć, bo są po głównej imprezie, mogą startować w Pucharach Świata, no ale dobrze, żeby Magda w reprezentacji jeszcze była, wykorzystywała swoje doświadczenie. Mówiąc o niej, patrzymy głównie na sztafetę. A jeśli o sztafetę chodzi, to duże znaczenie będzie miało, jak będzie ułożona po zmianach.
Na koniec - kto na tych mistrzostwach świata będzie odgrywał wiodące role?
Myślę, że te same zawodniczki i ci sami zawodnicy, którzy odgrywają je w Pucharze Świata. Czyli Tiril Eckhoff, Dorothea Wierer wśród kobiet, być może Denise Herrmann. Bardzo chciałbym, żeby jakiś medal zdobyła Kaisa Makarainen - zawsze się kibicuje tym, którzy biegali w czasach, kiedy samemu się startowało... A wśród mężczyzn wszyscy liczą na pojedynek Johannesa Boe z Martinem Fourcade. Francuz trochę się odbudował, ale myślę, że ostatnie biegi, w których Norweg pokazał, że mimo przerwy w treningach potrafi wygrywać, były dla niego jakimś takim ciosem. Jestem bardzo ciekawy, jak Fourcade rozpocznie te mistrzostwa, czy wpłynęło to na jego psychikę, czy pozostanie ta pewność siebie z zawodów,w których nie było Norwega. Czarnym koniem może być natomiast inny Francuz, Quentin Fillon Maillet, który prezentuje się super, już przed sezonem zapowiadał, że stać go nawet na wygranie klasyfikacji Pucharu Świata. I to może być zawodnik, który może poczynić trochę niespodzianek. Choć chyba nie będą to już niespodzianki.
Mistrzostwa Świata w biathlonie - Anterselva 2020
Reprezentacja Polski. Kobiety: Magdalena Gwizdoń (BLKS Żywiec), Monika Hojnisz-Staręga (AZS AWF Katowice), Joanna Jakieła (BKS WP Kościelisko), Kinga Zbylut (BKS WP), Kamila Żuk (AZS AWF Katowice); mężczyźni: Grzegorz Guzik (BLKS Żywiec), Andrzej Nędza-Kubiniec, Łukasz Szczurek, Marcin Szwajnos (wszyscy BKS WP).
Program:
13 lutego - sztafeta mieszana 4x6 km (14.45);
14 lutego - sprint kobiet 7,5 km (14.45);
15 lutego - sprint mężczyzn 10 km (14.45);
16 lutego - biegi na dochodzenie: kobiet 10 km (13) i mężczyzn 12,5 km (15.15);
18 lutego - bieg długi kobiet 15 km (14.15);
19 lutego - bieg długi mężczyzn 20 km (14.15);
20 lutego - supermikst (15.15);
22 lutego - sztafety: kobiet 4x6 km (11.45) i mężczyzn 4x7,5 km (14.45);
23 lutego - biegi ze startu wspólnego: kobiet 12,5 km (12.30) i mężczyzn 15 km (15).
Wisła Kraków. Piłkarze, którzy odeszli z Wisły latem 2019. J...
Rafael Crivellaro, były piłkarz Wisły, wyrasta na gwiazdę li...
Pol Llonch. To wspaniały okres w życiu byłego piłkarza Wisły...
Piękna Stephanie. Jej mąż był gwiazdą Wisły Kraków [ZDJĘCIA]
Mauro Cantoro. Legenda Wisły Kraków i jego rodzina. Co u nic...
Wisła Kraków. Byli piłkarze Wisły, którzy zimą 2020 zmienili...
- Były piłkarz Wisły wyrasta na gwiazdę ligi [ZDJĘCIA]
- Siłownia „The Legend” w hali Wisły już otwarta! [ZDJĘCIA]
- Zobacz, jak wyglądają programy z wyjazdowych meczów Wisły
- Najpiękniejsze polskie narciarki z Instagrama
- Wiślacka Smoczyca odwiedziła Zakopane [ZDJĘCIA]
- Wisła Kraków. Kadra na wiosnę 2020. Piłkarze "Białej Gwiazdy" w ekstraklasie [luty 2020]
