Wielokulturowy Kraków rodzi się na naszych oczach. Jest raport badaczy Obserwatorium Wielokulturowości i Migracji

Julia Kalęba
Julia Kalęba
W całym województwie małopolskim żyje ok. 670 Ormian. Wśród nich Polacy ormiańskiego pochodzenia, imigranci z Armeńskiej SRR oraz współczesnej Armenii, którzy są specjalistami z zakresu IT czy bankowości.
W całym województwie małopolskim żyje ok. 670 Ormian. Wśród nich Polacy ormiańskiego pochodzenia, imigranci z Armeńskiej SRR oraz współczesnej Armenii, którzy są specjalistami z zakresu IT czy bankowości. Fot: Adam Wojnar/Polska_press
Udostępnij:
Nowe języki nabożeństw, wzrost członków parafii prawosławnej i greckokatolickiej, etniczne zróżnicowanie wiernych - to niektóre z przejawów zmieniającego się duchowego pejzażu miasta. - Wyraźnie widzimy, jak obecność obcokrajowców, którzy są wyznawcami różnych religii, zmienia krajobraz religijny Krakowa. Jak na naszych oczach pojawia się wielokulturowy Kraków - podkreślają autorzy raportu przygotowanego w Obserwatorium Wielokulturowości i Migracji Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

FLESZ - Nowe objawy COVID-19

W naszym regionie ponad 2,65 miliona wiernych Kościoła rzymskokatolickiego gromadzi się w 902 kościołach prowadzonych przez 3842 duchownych - to bezkonkurencyjnie najliczniejsza grupa religijna w Małopolsce. Drugim pod względem liczby wiernych jest Kościół greckokatolicki, a trzecim - Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny. Ponad 6,5 tys. Świadków Jehowy skupia się w 76 salach królewskich prowadzonych przez 522 liderów i jest czwartą grupą wierzących w województwie. Parafie greckokatolickie, prawosławne i zbory Świadków Jehowy dynamicznie rosną, ale oprócz dużych i mocno zakorzenionych wspólnot pojawiają się także te mniejsze, skupiające obcokrajowców pochodzących z konkretnej części świata albo mówiących w określonym języku.

- Trudno jest w Krakowie znaleźć wspólnotę religijną liczącą ponad 100 wiernych, w skład której nie wchodziliby cudzoziemcy - czytamy w raporcie "Wieloreligijny Kraków a procesy migracyjne" opracowanym przez Konrada Pędziwiatra, Patrycję Trzeszczyńską i Dobrosławę Wiktor-Mach. Wśród emigrantów zarobkowych dominują Ukraińcy, pośród których najliczniejszą grupę tworzą prawosławni lub grekokatolicy, a wśród osób, które w ostatnich dekadach najczęściej uzyskiwały ochronę międzynarodową byli muzułmańscy Czeczeni z paszportami rosyjskim - piszą autorzy raportu.

Wraz ze wzmożonym napływem imigrantów w ostatnich latach religijny obraz Małopolski, a przede wszystkim Krakowa ulega zmianom. Powstają nowe kościoły, świątynie, sale modlitewne, a w miejscach kultu religijnego spotykają się rodowici krakowianie, Polacy z różnych części kraju, imigranci już zakorzenieni oraz ci, którzy w Krakowie dopiero zamieszkali.

- Celem naszego projektu była identyfikacja zmieniającego się religijnego pejzażu Krakowa i analiza tego, jaki ma na to wpływ przybycie do miasta obcokrajowców -

powiedział podczas spotkania online poświęconego prezentacji raportu profesor Uniwersytetu Ekonomicznego Konrad Pędziwiatr. Badacze przyglądali się też pozareligijnym funkcjom grup religijnych, sprawdzali udział wspólnot w tworzeniu nowego domu w obcym miejscu, ich integracji i zakorzeniania.

W 2011 roku w Krakowie wiarę katolicką w obrządku łacińskim (rzymskokatolickim) zdeklarowało ponad 611 tys. osób na niemal 617 tys. przynależących do którejkolwiek z grup religijnych. 2 166 należało do Świadków Jehowy, po ponad 500 do Kościoła Prawosławnego i Ewangelicko-Augsburskiego, 476 do Kościoła Zielonoświątkowego, 332 Kościoła Chrześcijan Baptystów i 323 do Kościoła greckokatolickiego.

Co znamienne, w ostatnich latach w Kościele greckokatolickim odwróciły się proporcje w liczbie uczestników miejscowych i migrantów. Osoby spoza Polski dołączające do kurczących się wspólnot stają się szansą na przetrwanie tych parafii. Cerkwie z kolei stanowią dla nich ostoję "ukraińskiego życia w Krakowie". Dzięki mszom, kulturalnym inicjatywom, katechizacji młodzieży i spotkaniom przy kawie mogą tworzyć wspólnotę imigrantów o wspólnych korzeniach, wierze i kulturze.

Jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się populacji migracyjnych w Krakowie są także Hindusi. Jak podkreślają autorzy raportu, to populacja zróżnicowana religijnie, a w Krakowie ich obecność bardziej jest zauważalna w społeczności muzułmańskiej niż hinduistycznej. Według danych deklaratywnych zbieranych w 2019 roku przez Główny Urząd Statystyczny, w Krakowie mieszka około 2300 muzułmanów. To wspólnota w 90 proc. złożona z imigrantów i znacznie zróżnicowana etnicznie.

Na imigrantów otwarty jest także związek Świadków Jehowy, gdzie istnieją zbory w konkretnych językach. Część jego członków to osoby, które do miasta przyjechały jako Świadkowie, ale niektórzy przystępują już do wspólnoty po czasie.

Mimo dużej dynamiki wzrostu nadal niszę stanowią wierni wspólnot protestanckich, które angażują zarówno specjalistów pracujących w Polsce, studentów zagranicznych oraz Ukraińców. W ramach wspólnot protestanckich powstają także kościoły etniczne, które są miejscem dającym możliwość posługiwania się własnym językiem, uczestnictwa kulturze i obrzędowości, a także organizują czas wolny. W kościołach tych zarówno pastorzy, jak również wierni są obcokrajowcami.

- Powstawanie zborów, które mają tworzyć rodzinne wspólnoty na emigracji, to proces, który się na naszych oczach dzieje -

zaznacza dr Dobrosława Wiktor-Mach.

Z kolei imigranci należący do Kościoła prawosławnego - głównie z Ukrainy, Białorusi, Gruzji, Słowacji, Rosji czy Macedonii - wraz z nielicznymi miejscowymi rodzinami gromadzą się na mszach w języku cerkiewnosłowiańskim. Poza motywacją religijną spotkania wokół Kościoła mają także charakter psychologiczny i praktyczny - wierni szukają m.in. wsparcia w migracyjnej codzienności.

Pomimo przybycia w ostatnich kilkunastu latach wielu osób pochodzenia żydowskiego - między 2002 a 2018 rokiem obywatelstwo polskie uzyskało 28 tys. obywateli Izraela - synagogi nie zapełniają się wiernymi mieszkającymi w Krakowie.

- Większość Żydów, którzy osiedlają się w Krakowie, to osoby niereligijne i niepraktykujące. Jeden z rabinów ocenił udział osób zaangażowanych religijnie na 5 proc. całej społeczności żydowskiej - tłumaczy dr hab. Patrycja Trzeszczyńska, współpracowniczka Obserwatorium Wielokulturowości i Migracji. - Wśród religijnych Żydów występuje duża heterogeniczność. Przynależą do różnych wspólnot, co wiąże się z wielością nurtów judaizmu - dodaje.

Z raportu wynika także, że niewiele jest działań Kościoła rzymskokatolickiego, które miałyby integrować obcokrajowców, a przejawy zaangażowania migrantów wynikają przede wszystkim z inicjatyw oddolnych. Wspólnota niemieckojęzyczna działa przy kościele Św. Barbary, osoby posługujące się j. angielskim spotykają się na mszach w kościele św. Idziego, obcokrajowców integrują także duszpasterstwa akademickie. Kościół katolicki na poziomie centralnym skupia się z kolei przede wszystkim na integracji katolików znajdujących się w innych częściach świata.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Samsung

Samsung QE75Q77A

10 053,92 zł5 899,00 zł-41%
miejsce #2

Philips

PHILIPS 43PFS5505

1 626,79 zł1 099,00 zł-32%
miejsce #3

Kruger & Matz

Kruger&Matz KM0224

732,00 zł540,00 zł-26%
miejsce #4

TCL

TCL 50P615

2 092,99 zł1 594,00 zł-24%
miejsce #5

LG

LG OLED48C11LB

4 790,00 zł3 999,00 zł-17%
miejsce #6

Samsung

Samsung UE50TU7092

1 889,00 zł1 599,00 zł-15%
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wielokulturowy Kraków rodzi się na naszych oczach. Jest raport badaczy Obserwatorium Wielokulturowości i Migracji - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek

Kraków jest przeludniony, więc napływ obcej ludności nie cieszy, lecz smuci. Niechby lepiej się przenieśli do wyludnionych Katowic i jeszcze bardziej wyludnionej Łodzi!!! W Krakowie powinien być zakaz napływu ludności zarówno z zagranicy, jak i z innych miast Polski.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie