Wisła Kraków. Peter Hyballa nie szczypie się w język po meczu z Legią Warszawa

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Andrzej Banaś
Wisła Kraków przegrała mecz z Legią Warszawa w znacznym stopniu na własne życzenie. Na pomeczowej konferencji prasowej trener „Białej Gwiazdy” Peter Hyballa wprowadził natomiast nowość w porównaniu do poprzednich szkoleniowców. Nie bawił się w dyplomację i w mocnych słowach ocenił postawę niektórych swoich podopiecznych.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

- Szkoda, że przegraliśmy to spotkanie, choć muszę też skomplementować moją drużynę - rozpoczął swoją wypowiedź Peter Hyballa. - Przez pierwsze 60 minut wyglądało to dobrze. Graliśmy super pressingiem. Widać było nasz nowy styl. Stwarzaliśmy też okazje. Problemy mieliśmy czasem, gdy byliśmy przy piłce. Nie wyglądaliśmy również dobrze kondycyjnie. Z tygodnia na tydzień będzie się to poprawiało. Legia ma świetnego napastnika Pekharta, który wykorzystał swoje sytuacje. U nas wyglądało to dobrze i gdy będziemy lepiej przygotowani fizycznie, będziemy wygrywać takie mecze.

Niespodzianką było, że Peter Hyballa wystawił w podstawowym składzie Michała Maka. Szybko jednak, bo już w przerwie zmienił tego zawodnika, a zapytany, co było tego powodem, Niemiec powiedział wprost: - Michał grał po prostu źle. Nie rozumiał wszystkich poleceń dotyczących pressingu. Do tego miał żółtą kartkę. Nie było to najlepsze spotkanie w jego wykonaniu, dlatego dokonałem zmiany.

Pytany, dlaczego w meczowej kadrze zabrało Vullneta Bashy, Hyballa powiedział krótko: - Vullnet Basha jest kontuzjowany, ma naderwane włókna mięśniowe w udzie.

Co ciekawe, mimo że Wisła wyraźnie osłabła w drugiej połowie, Peter Hyballa dokonał tylko dwóch zmian. Zapytany, czy nie żałuje, że nie posłał większej liczby zawodników z ławki rezerwowych na boisko, również odparł szczerze: - Nie żałuję, bo uważam, że podstawowa jedenastka, która była na boisku, dobrze wykonywała swoje zadania. Straciliśmy bramkę po głupim rzucie karnym w 81 min. Następnie najlepszy napastnik ligi Pekhart strzelił nam bramkę głową w 89 min dlatego, że niedostatecznie naciskaliśmy na skrzydłowych. Nie wydawało mi się, żeby na ławce było wystarczająco dużo jakości, żeby dokonywać zmian.

Na koniec padło pytanie, czy raczej prośba o ocenę zachowania Chuki, który w niegroźnej sytuacji sfaulował Luquinhasa i Legia miała rzut karny. Hyballa odpowiedział jednym zdaniem: - Zachowanie było głupie.

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie