Wisła Kraków. W czwartek może dojść do decydującego spotkania w sprawie „Białej Gwiazdy”

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Wojciech Matusik
Audyt w Wiśle Kraków powoli dobiega końca. Najważniejsze jednak będzie najbliższe spotkanie potencjalnych inwestorów, gotowych przejąć piłkarską spółkę „Białej Gwiazdy”. Wstępnie doszli oni do porozumienia, jak ma wyglądać podział udziałów w klubie. Wstępnie nie znaczy jednak ostatecznie, a od ich najbliższych rozmów zależeć będzie, czy do tego przejęcia w ogóle dojdzie. Decyzje muszą zapaść w najbliższych dniach, bo czas szybko ucieka i waży się przyszłość piłkarskiej Wisły oraz jej byt w ekstraklasie.

Przypomnijmy, że zainteresowani przejęciem Wisły są Wojciech Kwiecień, właściciel sieci aptek „Słoneczna”, Wiesław Włodarski właściciel firmy FoodCare oraz firmy Antrans i Dasta Invest. Kilka dni temu, w nocy z soboty na niedzielę po meczu Wisły z Jagiellonią Białystok chętni na przejęcie „Białej Gwiazdy” ustalili między sobą, że 30 procent udziałów przejmie Wojciech Kwiecień, a po 20 pozostali inwestorzy. Nie wiadomo natomiast wciąż, co z pozostałymi 10 procentami, a w tym wypadku chodzi o kwotę 120 tysięcy miesięcznie, które miałyby być wpłacane do kasy klubu.

Przypomnijmy bowiem, że w zamyśle inwestorów, żeby klub funkcjonował stabilnie, a jednocześnie spłacane byłyby długi, z ich strony powinno wpływać do kasy średnio 1,2 mln złotych miesięcznie. 800 z tej kwoty miałoby być wydawane na wspomnianą bieżącą działalność, a 400 na spłatę długów. Mimo, że od ostatniego spotkania minęło kilka dni, wciąż problem tych dziesięciu procent nie został rozwiązany.

Chodzi generalnie o to, kto miałby dołożyć wspomniane 120 tysięcy miesięcznie, co w skali roku jest sporą kwotą, ponad 1,4 mln złotych. Teoretycznie można się spodziewać, że wszystkie strony zgodzą się wziąć jeszcze po 2,5 procent udziałów, ale problem w tym, że w tej sprawie ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Czy to może wywrócić cały układ, który ma na celu uratowanie Wisły? Trudno w tej chwili spekulować. Wiele może natomiast w tej sprawie wyjaśnić się w czwartek.

Właśnie na ten dzień zaplanowano wstępnie kolejne spotkanie inwestorów i nie można wykluczyć, że właśnie wtedy poznamy ostateczną odpowiedź na pytanie, którym żyje cały piłkarski Kraków, a które brzmi, czy Wisłę uda się uratować przed upadkiem? Na tym spotkaniu powinny zostać również ustalone ostatecznie kompetencje poszczególnych udziałowców, jeśli do przejęcia klubu dojdzie. Jasnym jest bowiem, że przy kilku właścicielach nie musi być łatwo podejmować decyzje w wielu kwestiach ważnych dla klubu.

Na decyzje w sprawie przyszłości Wisły z niecierpliwością czekają kibice, ale również piłkarze „Białej Gwiazdy”, których w piątek czeka wyjazdowy mecz z Wisłą w Płocku. Tak jak informowaliśmy, oni kolejny raz zachowali się wobec klubu bardzo fair. Planowali we wtorek złożyć gremialnie wezwania do zapłaty, ale po spotkaniu z jednym z potencjalnych nowych właścicieli, zdecydowali, że nie wykonają tego kroku, że jeszcze trochę poczekają na rozwój wypadków. A te, jeśli potoczą dobrze, to zawodnicy szybko powinni otrzymać zaległe pieniądze, których w sumie uzbierało się około 4 mln złotych.

I jeszcze jedna ważna kwestia. Nawet jeśli inwestorzy dojdą do ostatecznego porozumienia i podejmą zgodną decyzję, że przejmują klub, wcale nie musi oznaczać to, że dokumenty w tej sprawie zostaną podpisane w kilka dni. Z informacji, jakie uzyskaliśmy, wynika, że cała sprawa może przeciągnąć się nawet do stycznia.

Z punktu widzenia zawodników najważniejsze jednak będzie sama decyzja. Inwestorzy doskonale bowiem zdają sobie sprawę, jak wygląda sytuacja. Piłkarze usłyszeli zatem, że jeśli tylko klamka zapadnie, to natychmiast otrzymają zaległe pensje, a sprawy formalne, związane z przejęciem klubu, mają iść swoim rytmem.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

Oglądaj mecze Ekstraklasy na żywo online w Player.pl >>>

Sportowy24.pl w Małopolsce

DZIEJE SIĘ W SPORCIE - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
spotkaj sie

Witajcie, moze tu mi sie uda. Kto pierwszy ten lepszy. mam 18 lat. 160/42 kg Szukam do niezobowiazujacej znajomosci. Napisz do mnie seksualnie.eu mój nick wiolusia9999

S
Silny

Może Misiek zostanie ostatnim inwestorem? 120 tysięcy miesięcznie to będzie z samego zysku ze sprzedaży mefedronu małolatom. Proponuje Misiowi wraz z kartką świąteczną na Monte, podesłać dokumenty do podpisu ;-)

w
wislacy

wisła z potężnej głupoty skisłą

G
Galant

To ma tyle do tematu co obrzucanie przez żydogangsterow rakietnicami sektora gosci rok temu do listu ultimatum smietanki pasiastej do Filipiaka....czyli nic.

k
kalkulator

Jeżeli 40 rat po 400 tys. wychodzi u Ciebie 40 mln, to jesteś orzeł z matmy. Jeżeli 40 rat miesięcznych to jest dziesięć lat u Ciebie to fajnego kalendarza używasz. Nie wiem co Ty za matematykę stosujesz tutaj, ale rozbawiłeś mnie bardzo. ;)

q
qwer

Człowieku czytaj ze zrozumieniem a jeśli tego nie potrafisz to nie dyskutuj, jakie 50% wkładu będzie brakowało? Potrafisz liczyć? Długów jest niecałe 30 mln a ty bredzisz o 40, część tych długów to długi względem tych którzy starają się przejąć Wisłę ( np Kwietniowi są winni około 5 mln ). Piszesz o tym żeby liczyć się w lidze trzeba mieć zawodników zarabiających po 100 tys miesięcznie, a ja pytam odkąd to zarobki grają na boisku? Można zarabiać po 100 tys i w trakcie meczu potykać się o własne nogi a można zarabiać grosze a umiejętnościami przerastać milionowe pensje. Nawiązując do tytułu Twoich postów napiszę - hmm nie bredź.

g
gregre

gerge

h
hmm

Co Ty człowieku opowiadasz? Co to kreatywna księgowość? Dług jest dług, nic nie znika, nic nie odpada. Trzeba go spłacić. Jakbyś rzeczywistości nie zaginał to jest bagno, a że Ty na to Adriatyk mówisz nic nie zmienia. Biedaki Dasta i Antras 20% i gigant Włodarski też 20% Jakim cudem. To matematyka na poziomie podstawowym.
Dochód z meczu to za wynajem akurat wystarczy i opłaty dnia meczowego. Po co zakrzywiasz rzeczywistość. Tu różnicę by zrobił szejk arabski a nie te biedaki

a
as

tu jedzie gnojem!

h
hmm

Karcz nie bredź i opisz lepiej dlaczego i jakim prawem bandyterka kiboli zajęła ostatnio halę nakazując koszykarzom mającym w tym czasie mecz wypier....! Czyli co, nie uczymy się na błędach i kibole sobie ot tak mogą okupować budynki klubowe?

R
RobCzarny

Kwiecień 30,pozostali PO 20%
W deweloperów zakłada się osobne spółki do inwestycji.
Z długu,o którym mówisz (ponad 20do 30,a nie 40 mln)ok 4,5 na dzień dobry odpada,bo spłacają piłkarzy,a część to dług u Kwietnia.
I na koniec: budżet,to nie tylko ich kasa, ale też wpływy do klubu z biletów, karnetów, gadżetów, transferów itd.
Coś zrozumiałeś,orle?

!!!

Skoro ostatnio zarządzający klubem wyprowadzali kasę z klubu na jakieś dziwne konta to czyja to jest wina? Poprzedników?

h
hmm

- przychody z dnia meczowego pokryją wynajem stadionu plus inne wydatki z tym związane, ochrona, kary itd itp
- przychody z praw medialnych za mediacją Bońka są zajęte dla miasta w ramach spłaty części, podkreślam części długu
- transfery, żeby kogoś sprzedać trzeba mieć jego karty, a z tym krucho, żeby kogoś sprzedać trzeba potem kupić bo kim grać?

h
hmm

Dasta która może dać na frytki będzie miała 20% i Włodarski 20% buahaahahahaha przecież to wałem na kilometry wali! Otwórzcie oczy tutaj się właśnie odbywa przedstawienie "zamienił stryjek"

W
Widzący więcej

Czy na prawdę myślisz, że przychody klubu to jedynie wkład sponsorów?
A przychody z dnia meczowego, przychody z tytułu praw medialnych, ew. transfery z klubu itd.?

Dodaj ogłoszenie