Wróciły demony. Koszykarki Wisły Kraków znów przegrały mecz w ekstraklasie. Tym razem w Gdyni [ZDJĘCIA]

Justyna Krupa
Wisła CANPACK Kraków przegrała w Gdyni z Arką, ponosząc pierwszą ligową porażkę w tym roku, ale zarazem już szóstą w całym sezonie.

Jeszcze niedawno wydawało się, że krakowskie koszykarki wróciły w lidze na właściwe tory. W nowym roku wiślaczki wygrywały mecz za meczem, ale do czasu. W starciu 17. kolejki w Gdyni znów odżyły koszmary „Białej Gwiazdy” z grudniowych spotkań wyjazdowych. Wystarczyło, że krakowiankom przyszło zagrać z drużyną z czołówki ligi, a nie ze średniakami i na powrót pojawiły się problemy.

Pierwsza połowa nie zapowiadała nieszczęścia wiślaczek. Podopieczne Krzysztofa Szewczyka wypracowały sobie w początkowej kwarcie 8 punktów przewagi. Krakowianki agresywnie broniły już na obwodzie, nie dawały rywalkom rozwinąć skrzydeł. Nieźle wyglądała współpraca amerykańskiego duetu Jordin Canada – Mercedes Russell. Wprawdzie w drugiej partii gdynianki zaczęły naciskać, ale do szatni to Wisła schodziła z 9-punktowym prowadzeniem, po akcji „dwa plus jeden” Marii Conde.

Jednak po zmianie stron plan krakowianek na ten mecz stopniowo zaczął się sypać. Coraz bardziej doskwierała im nieskuteczność, brakowało celnych „trójek”. Canada grała zbyt indywidualnie, za mało było pomysłowych akcji zespołowych. Coraz mniej wykorzystywano też potencjał Russell. Na dokładkę wiślaczki znów na potęgę pudłowały z rzutów wolnych. To nie mogło się dobrze skończyć.

Podobnie, jak w pierwszym meczu obu ekip rozgrywanym jesienią, katem Wisły okazała się Emma Cannon. Krakowski zespół nie wyciągnął więc wniosków z poprzedniej porażki z Arką w Krakowie. W drugiej połowie gdynianki nie tylko dogoniły Wisłę, ale też wyszły na minimalne prowadzenie. W czwartej kwarcie obie ekipy poszły już na wymianę ciosów, raz jedna, raz druga zyskiwała niewielką przewagę. Kluczowa dla losów spotkania okazała się jednak „trójka” Barbory Balintovej zdobyta w samej końcówce.

Trener Szewczyk ostatnio próbował robić dobrą minę do złej gry i zapewniał, że miejsce Wisły po sezonie zasadniczym nie będzie decydować o wyniku walki w play-off. Coraz bardziej realny staje się jednak scenariusz w którym krakowiankom już w pierwszej rundzie play-off przyjdzie bić się z ligowymi potęgami. Sześciu porażek na tym etapie sezonu zasadniczego nikt w Krakowie nie zakładał.

Arka Gdynia - Wisla CANPACK Kraków 76:71 (11:19, 18:19, 26:20, 21:13)
Arka:
Cannon 21 (Cannon), Makurat 17 (2x3), Balintova 12 (2x3), Greinacher 6, Jurcenkova 4 – Podgórna 8 (2x3), Stelmach 6, Morawiec 0, Rembiszewska 0.
Wisła: Rodriguez 15 (2x3), Canada 12, Araujo 11 (1x3), Russell 9, Ziętara 3 (1x3) – Conde 10, Żurowska 7, Aleksandravicius 4, Mujović 0.
Sędziowali: Dariusz Zapolski, Krzysztof Tuński, Tomasz Tomaszewski.

Wideo

Materiał oryginalny: Wróciły demony. Koszykarki Wisły Kraków znów przegrały mecz w ekstraklasie. Tym razem w Gdyni [ZDJĘCIA] - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie