Zakaz palenia węglem! Żąda go coraz więcej Małopolan, nawet na terenach zdominowanych przez górników. Burza w Oświęcimiu i Krzeszowicach

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Zakazu palenia węglem, i to jak najszybciej, domaga się coraz więcej oddolnych ruchów mieszkańców z całej Małopolski. Ludzie mają dość smogu niszczącego zdrowie ich i ich bliskich, w tym dzieci, a zarazem są coraz bardziej świadomi tego, że głównym źródłem zanieczyszczeń jest spalanie węgla w kotłach w domach jednorodzinnych. Tak wynika m.in. z badań przeprowadzonych właśnie w Oświęcimiu, w którym mieszka mnóstwo górników i byłych górników, a także z najświeższych apeli kierowanych do władz województwa przez mieszkańców Krzeszowic. Antywęglowy ruch okazuje się całkowicie ponadpartyjny i apolityczny – a napotyka dziś na opór jedynie ze strony lobby związanego z kopalniami i składami węgla.

WIDEO: Barometr Bartusia

Ponad 60 procent oświęcimian chce zakazu palenia węglem – wynika z badań przeprowadzonych w lutym 2020 roku wśród dorosłych mieszkańców grodu nad Sołą przez krakowski Instytut Badań Rynku i Opinii Publicznej CEM („Poparcie społeczne dla zakazu wykorzystania paliw stałych”). Aż 78 proc. ankietowanych uznało, że jakość powietrza w mieście jest w sezonie grzewczym zła (prawie połowa uznało ją za „bardzo złą”!), 89 proc. uważa, że zatrute smogiem powietrze może mieć negatywny wpływ na zdrowie. Jednocześnie 71 proc. jako główną przyczynę morderczych zanieczyszczeń podało „spalanie węgla i drewna w domowych piecach i kotłach”.

- To pokazuje radykalny wzrost świadomości społecznej. Wraz z nią rośnie oddolna presja mieszkańców na władze lokalne, regionalne i centralne, by szybko coś z tym fantem zrobić. Zwykli ludzie zdają sobie bowiem sprawę, że smog skraca życie im i ich bliskim, że tysiące Małopolan z tego powodu umiera – komentuje Andrzej Guła z Krakowskiego Alarmu Smogowego (KAS), który przedstawił w poniedziałek szczegółowe dane z przeprowadzonych w Oświęcimiu badań.

Olbrzymia skala poparcia dla zakazu palenia węglem w grodzie nad Sołą może zaskakiwać: górnicy i byli górnicy stanowią tu bardzo wpływową grupę, mnóstwo mieszkańców dojeżdża wciąż do pracy do okolicznych kopalń – Piasta, Brzeszcz oraz Janiny i dalej. Jednak nawet w gronie górniczych emerytów widać rewolucyjną zmianę myślenia: wielu z tych, którzy „od zawsze” ogrzewali swoje domy węglem (przez lata dostawali go w ramach darmowych deputatów), zastanawia się nad zmianą źródła ciepła, albo już to zrobiło.

Wielki smog w Krakowie, internauci w formie [MEMY]

Przyczyn jest kilka: obok racji zdrowotnych w grę wchodzi także wygoda (nawet nowoczesne kotły węglowe wymagają obsługi, a także dodatkowego miejsca, w tym składzików na opał, który trzeba każdorazowo zakupić i dowieźć); ma ona znaczenie zwłaszcza u młodszych generacji – a zmiana pokoleniowa staje się w małopolskich domach faktem. Ostatnio kłania się także czysta ekonomia – i to ona najsilniej wpływa na obecną zmianę nastrojów społecznych. Polski węgiel stał się absurdalnie drogi i coraz więcej właścicieli kotłów na to paliwo przyznaje, że spalanie go już się nie kalkuluje, zwłaszcza że wielu konsumentów narzeka na jakość („opał o teoretycznie identycznych parametrach, jak zeszłoroczne, pali się zdecydowanie gorzej, zostawia więcej popiołu i smrodzi”).

Odpada zatem – podnoszony często przez lobby górnicze - argument „patriotyczny”, że węgiel to rdzennie polskie paliwo, jego palenie nawiązuje do tradycji naszych dziadów itp. W Polsce węgiel wydobywa się bowiem dużo drożej, niż niemal wszędzie na świecie. W grudniu ceny tego surowca dla polskiego górnictwa sięgały 265 zł/t, podczas gdy importowany węgiel o tej samej kaloryczności można było kupić w portach bałtyckich za mniej niż 170 zł/t. W składach opału lepszy ekogroszek, a także kostka i orzech kosztują ponad 800 zł. Cenę tę można by obniżyć wyłącznie wstawiając w miejsce polskiego węgla opał z Afryki, Ameryki i Australii - lub Rosji (bo koszty polskich kopalń rosną za sprawą coraz trudniejszych warunków geologicznych oraz dramatycznego spadku wydajności górników, przy szybko rosnących wynagrodzeniach). Ale wtedy trzeba się pożegnać z „patriotyzmem”.

Argument, że zakaz palenia węglem „zrujnuje niezamożnych mieszkańców Małopolski” (a takiego najczęściej używa lobby górnicze) także stracił sens, bo rozmija się z faktami: alternatywne źródła energii wcale nie są droższe w eksploatacji. Ba, wymiana instalacji na przyjazną środowisku z równoczesną termomodernizacją domu (wymianą okien, drzwi, ociepleniem ścian i stropów) nie tylko znacząco poprawia komfort domowników, ale i generuje oszczędności. Inwestycja taka może być nawet w całości sfinansowana ze środków publicznych, m.in. z dotacji gminnych oraz rządowego programu Czyste Powietrze.

Kopciuchów jest w naszym regionie ponad 400 tysięcy; na razie udało się je zlikwidować tylko w Krakowie, ale stolica Małopolski wciąż tonie w smogu emitowanym przez stare paleniska w gminach okalającego ją obwarzanka. Smog nadal zatruwa mieszkańców niemal wszystkich gmin w naszym regionie – i ci w większości mają tego serdecznie dość. Dają temu wyraz w kolejnych apelach kierowanych do władz różnych szczebli.

Co każdy z nas powinien wiedzieć o smogu?

Oświęcim: wariant zdroworozsądkowo-radykalny

Na początku stycznia 2020 członkowie Rady ds. ekoMałopolski jako pierwsi poznali koncepcję aktualizacji Programu Ochrony Powietrza (POP) w naszym regionie – w kilku wariantach. Od tego momentu trwają konsultacje na poziomie gmin i subregionów.

Nowy POP ma przyspieszyć poprawę jakości powietrza w Małopolsce: do roku 2023 wszystkie gminy mają się mieścić w granicach dopuszczalnych poziomów stężeń pyłu PM10, pyłu PM2,5, benzo(a)pirenu i dwutlenku azotu, wyznaczonych w przepisach polskich i unijnych. W dłuższej perspektywie POP zakłada obniżenie stężeń pyłów do poziomów rekomendowanych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).

Smog w Krakowie. Tym dzisiaj oddycha miasto

smog

Służyć temu ma m.in. całkowity zakaz spalania węgla w kotłach instalowanych od roku 2021 r. Dodatkowo od 1 stycznia 2021 r. nie można by wymienić tzw. kotłów pozaklasowych oraz 3. i 4. klasy na węglowe. Spalanie biomasy byłoby możliwe tylko pod warunkiem spełnienia konkretnych standardów emisji pyłu (poniżej 20 mg/m3). W radykalniejszym wariancie całkowity zakaz spalania węgla i biomasy miałby obowiązywać w miejscowościach uzdrowiskowych Małopolski. Coraz więcej Małopolan domaga się, by nie dotyczyło to tylko uzdrowisk – lecz po prostu wszystkich gmin. Krakowianie chcą szybkiego uchwalenia zakazu w obwarzanku, bo mają dosyć smogu napływającego do ich miasta z całej okolicy.

Prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut poddał społecznym konsultacjom (zakończyły się one w piątek 21 lutego) ideę wprowadzenia całkowitego zakazu instalowania pieców na węgiel w nowych budynkach od września 2022 roku. Od stycznia kolejnego roku z miasta miałyby zniknąć wszystkie kotły pozaklasowe („kopciuchy”), a od września 2024 wszystkie kotły trzeciej i czwartej klasy. Cztery lata później zakaz miałby dotyczyć również pieców piątej klasy – czyli tych, które w teorii powinny kopcić najmniej. Od 2033 roku w jednym z największych miast regionu miałby obowiązywać całkowity zakaz palenia węglem.

- Decyzja jest radykalna, jednak oczekiwana przez wielu mieszkańców, środowiska ekologiczne czy organizacje antysmogowe. Mamy przykłady Krakowa czy innych miast w Polsce, które wprowadziły takie zakazy. Liczę, że w ten sposób w zdecydowanym stopniu poprawimy jakość powietrza w mieście – przekonuje prezydent.

Podkreśla, że te zmiany są całkiem realne, jeśli mieszkańcy uzyskają publiczne dotacje na wymianę źródeł ciepła oraz niezbędną termomodernizację domów. Oświęcim od lat przeznacza na to własne środki – i jest zdeterminowany robić to dalej, zwłaszcza że hucznie ogłoszony rządowy program Czyste Powietrze pozostaje w znacznym stopniu martwy, przynajmniej na razie. Zdaniem włodarzy większości małopolskich gmin, wymaga on zmian, by stał się w pełni dostępny – a przede wszystkim atrakcyjny – dla wszystkich zainteresowanych. Zdecydowanie prostsze muszą być także wszelkie procedury.

Dotąd dzięki miejskim dotacjom udało się zlikwidować w Oświęcimiu 179 starych kotłów (w tym 120 pozaklasowych), powietrze zatruwa jednak nadal 791 pozostałych. Prezydent gorąco zachęca ich właścicieli do wymiany źródła ciepła, bo obecne trują na potęgę nie tylko właścicieli i ich rodziny, ale też bliższych i dalszych sąsiadów. Przez większość obecnego roku powietrze w mieście jest silnie zatrute, wieczorami dosłownie nie ma czym oddychać.

Oświęcim znalazł się w tym sezonie grzewczym wśród miast o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu. W dni bezwietrzne smog zlega na większości osiedli właściwie bez przerwy, szczególnie na ludnym Zasolu, dotruwanym jeszcze przez sąsiednie wioski, w których także mieszka wielu czynnych i emerytowanych górników. Ten koszmarny stan budzi coraz silniejszy społeczny opór. Żądanie zmian stało się w mieście powszechne.

Nie zważając na to szable kompletują jednak także obrońcy „starego węglowego ładu”. To niewielka, ale wpływowa grupa osób związanych z kopalniami, związkowców, a także handlujących węglem i kotłami na węgiel (w zachodniej Małopolsce jest kilku znaczących producentów takich kotłów). Na portalach społecznościowych zwolennicy tej opcji bardzo mocno atakują działaczy antysmogowych, rozpowszechniając nieprawdziwe informacje i strasząc ludzi "drożyzną", jeśli zakaz używania węgla wejdzie w życie.

Krzeszowice: gorący czwartek antywęglowy?

W czwartek 27 lutego pod obrady Rady Miejskiej w Krzeszowicach trafić ma projekt apelu do Zarządu Województwa Małopolskiego w sprawie wprowadzenia na terenie całej gminy zakazu palenia węglem. Od grudnia apelują o to działacze Krzeszowickiego Alarmu Smogowego.

Zgodnie z ich postulatami, zakaz taki miałby wejść w życie od 1 września 2029 roku - jedynym dopuszczalnym paliwem do ogrzewania budynków stałby się wtedy gaz, olej opałowy oraz - pod pewnymi warunkami - biomasa. W przypadku nowych budynków zakaz instalowania kotłów na węgiel miałby obowiązywać już od 1 września 2022 roku. Oczywiście bez żadnych ograniczeń można będzie stosować odnawialne źródła energii, jak pompy ciepła czy fotowoltaika - ich efektywność i opłacalność bardzo szybko rośnie; w Małopolsce można wręcz mówić o boomie na fotowoltaikę.

Wyjątkiem od zakazu palenia węglem miałyby być objęte jedynie te nieruchomości, które z przyczyn technicznych nie zostały podłączone do sieci gazowej. W takich przypadkach dopuszczalne będzie stosowanie biomasy, ale instalacja musi spełniać wymogi tzw. ekoprojektu. Jeśli pojawi się możliwość podłączenia domu do sieci (np. miejscowość zostanie zgazyfikowana), mieszkańcy będą mieli pięć lat na zmianę źródła ogrzewania na gazowe (lub alternatywne). Z zapisów wyłączone zostałyby kominki (również z zastrzeżeniami).

Gdyby radni w Krzeszowicach – gminie ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, szefa małopolskiego PiS – podjęli uchwałę zgodną z apelem i oczekiwaniami wielu mieszkańców, staliby się w regionie pionierami tego typu rozwiązań. Inne gminy, np. Zabierzów, też wprawdzie rozważają zakaz palenia węglem, ale tamtejsi radni zajmą się tematem dopiero wiosną (w Oświęcimiu – w marcu).

Wielu krzeszowiczan chce przywrócenia tej miejscowości statusu uzdrowiska - bez rozwiązania problemu smogowego nie będzie to możliwe, dlatego uchwała ma spore szanse. Zwłaszcza że jej propozycje zapisane w apelu pokrywają się w dużej mierze z pomysłami na aktualizację POP, firmowanymi przez zarząd województwa złożony z działaczy PiS.

Należy się jednak spodziewać wielkiej mobilizacji lobby węglowego, w tym właścicieli licznych składów opału i producentów kotłów. Będą oni przekonywać, że taki zakaz nie leży w interesie mieszkańców, uderzy w najbiedniejszych itp. Choć, jako się rzekło, nie ma to pokrycia w faktach, a uruchomienie w pełni środków zapisanych w rządowym programie Czyste Powietrze pozwoliłoby na szybką i bezbolesną wymianę trujących palenisk.

Kopalnie: rzeczywistość równoległa

Tymczasem zużycie krajowego węgla w Polsce cały czas maleje – i to nie tylko w prywatnych domach, ale i w zawodowej energetyce. W 2019 roku spaliła ona o ponad 3 mln ton (10 proc.) węgla kamiennego mniej niż rok wcześniej. „To najmniej od czasów PRL, a zapotrzebowanie w kolejnych latach wciąż będzie spadać i to dużo szybciej od rządowych prognoz. Także dzięki nowym… blokom węglowym, które mają większą sprawność, a więc do wytworzenia tej samej ilości energii potrzebują znacznie mniej paliwa” – zauważa specjalistyczny portal WysokieNapięcie.pl.

I opisuje, jak „wagony niepotrzebnego węgla dzień i noc wypełniają na zlecenie polskiego rządu centralny magazyn węgla w Wielkopolsce". W całym kraju na zwałach zalega już rekordowa ilość - 14,5 mln ton niepotrzebnego opału (półroczne zapotrzebowanie wszystkich polskich elektrowni!). Spółki energetyczne nie mają gdzie go upychać, a w dodatku musiały wpisać do ksiąg finansowych pół miliarda złotych straty Polskiej Grupy Górniczej, utworzonej przez rząd PiS po bankructwie poprzednich spółek węglowych.

Co szokujące, PGG sprzedaje węgiel państwowym koncernom energetycznym po cenach najwyższych od siedmiu lat (gdyby sprzedawała taniej, jej straty szłyby w miliardy). Tymczasem na rynkach międzynarodowych węgiel jest dziś najtańszy od czterech lat.

Nie zważając na to wszystko, liczne centrale związkowe w PGG zażądały podwyżek płac. Władze państwowego koncernu, za wyraźnym przyzwoleniem rządu, dogadały się z górnikami: zawarte w zeszłym tygodniu porozumienie zakłada podwyżkę wynagrodzeń o 6 procent (dwukrotnie ponad inflację).

GUS podaje, że przeciętna płaca w górnictwie węgla kamiennego i brunatnego wyniosła w listopadzie 2019 r. 8,7 tys. zł, a w grudniu – gdy wypłacana jest dodatkowa pensja, czyli barbórka – 17,6 tys. zł (o ponad tysiąc złotych więcej niż w roku 2018). Podobną wypłatę dostaną górnicy za luty 2020 r., gdy wypłacana jest czternastka…

„Dodatkowo strony ustaliły podjęcie działań w zakresie ograniczenia importu węgla kamiennego do Polski oraz przyśpieszenie wywozu zapasów węgla kamiennego zgromadzonych na składach przy kopalniach” – czytamy w komunikacie z porozumienia związkowców z zarządem państwowej spółki.

Związkowcy w zamian za to zrezygnowali z manifestacji w Warszawie zaplanowanej na 28 lutego.

Czytaj także

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 157

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
28 lutego, 17:31, Gość:

" Antywęglowy ruch okazuje się całkowicie ponadpartyjny i apolityczny" - no tak, to jest apolityczne a "kapitał nie ma narodowości". Potem zaś okazuje się, że zagraniczne banki w Polsce nie chcą dawać Polakom kredytów lub szarpią ich i przejmują majątki. Nawet ulice nie będą Wasze , bo za przejazd wieloma drogami trzeba zapłacić. Za postój również!! Zlikwidujmy węgiel na którym Polska stoi a "apolitycznie" przejdziemy na gaz z GASPROMU, który moskale dostarcza nam rurą ewentualnie niemiaszkowie via NordStream . Sprzedaj mi swoja wersalkę a je ci ją będę wypożyczał do spania każdej nocy za stosowną opłatą ?

Polacy po praniu mózgownic sami tną gałąź na której siedzą ( zakopmy węgiel pod ziemię), decydując się na paliwo, które musimy w 2/3 kupować z zagranicy.

28 lutego, 17:57, Gość:

Widzę, że węgiel coraz słabiej schodzi na skladach. Nie wiem do kogo trafiają takie argumenty, ale mnie osobiście nie przekonują. Spalanie węgla w domach nie spowoduje, że kopalnie będą rentowne. Zresztą już widzę jak to co jest na składach w sprzedaży detalicznej jest węglem z Polski, skoro można kupić 2 razy taniej węgiel z importu.(argument z gazpromem nie trafiony). Ten biznes się kończy i musisz się z tym pogodzić.

28 lutego, 18:09, Gość:

dumpingiem można załatwić KAŻDEGO ! Kiedyś dumpingiem stali z ukrainy, rosji , załatwili huty a potem sprzedali je hindusowi. Po zaledwie 16-tu latach hindus zamyka huty w Polsce. Na kiedyś 5 wielkich pieców w Krakowie ma zadziałać teraz jeden - bo gdzieś w Luksemburgu czy belgii zatrzymali piec do remontu. Tak, zróbmy z Polski cały jeden Skansen "Biebrza i Ptaki", zatrzymajmy cały przemysł - hamerykanie sprzedadzą nam rakiety i samoloty, niemcy sprzedadzą nam auta, chińczyki elektronikę i trampki , telewizory do ogłupiających programów sprzedadzą nam koreańczyki a nasze dolary będą wyrastały jako liście wprost na Jaworach, Dębach i Jesionach. Polacy będą z wysokich szwedzkich i niemieckich drabin aluminiowych tylko zrywać te dolary i € na swoje zakupy

Nie wiem dlaczego tylu Polakom marzy się ponownie komunizm. Niektórzy mogą nie pamiętać jak było i ulegać propagandzie. Wszystko co państwowe jest źle zarządzane i niewydolne a w efekcie nie radzi sobie na wolnym rynku.

Ja wiem, że z państwowych spółek utrzymuje się armia polityków, urzędników i rodzin, więc za wszelką cenę będzie się to bagno podlewać naszymi pieniędzmi.

G
Gość
28 lutego, 17:59, Gość:

Tak, tak zduśmy wydobycie węgla polskiego - wtedy wzrosną koszty wydobycia jeszze bardziej. Potem jakiś minister zamknie kopalnie. Bo ważniejsze jest węgiel i gaz - od Putina, gaz z NordStream via niemcy, od hamerykanów i arabów, byle Polski Górnik został bezrobotnym dziadem lub ....emigrantem. Potem sciągnie sie ludzi z bangladeszczu, pakisatnu, palestyny, z NYTimsa, Fogelmanów, Wiensteinów i będzie jak to żyydkowie mówili "gites". Ucieszą się obaj ci, którzy wystąpili pod koniec stycznia br. w WaszymJadem u Kantora - i Pucin i Natajahu'.

Załatwmy Polskich Górników.- tak?

Nierentowne kopalnie powinny być zamknięte już dawno temu, tylko nikt nie chce tego g..a ruszyć bo będzie smierdziało. Możecie zaklinać rzeczywistość, ale im dłużej będzie się to przeciągać tym bardziej spektakularnie będzie wyglądać upadek polskiego górnictwa. Zamiast dostosować się do nowych warunków, pozyskać i wykorzystać środki na transformacje energetyczną będziemy wszyscy pośrednio lub bezpośrednio za opór i głupotę rządzących płacić.

G
Gość
28 lutego, 17:31, Gość:

" Antywęglowy ruch okazuje się całkowicie ponadpartyjny i apolityczny" - no tak, to jest apolityczne a "kapitał nie ma narodowości". Potem zaś okazuje się, że zagraniczne banki w Polsce nie chcą dawać Polakom kredytów lub szarpią ich i przejmują majątki. Nawet ulice nie będą Wasze , bo za przejazd wieloma drogami trzeba zapłacić. Za postój również!! Zlikwidujmy węgiel na którym Polska stoi a "apolitycznie" przejdziemy na gaz z GASPROMU, który moskale dostarcza nam rurą ewentualnie niemiaszkowie via NordStream . Sprzedaj mi swoja wersalkę a je ci ją będę wypożyczał do spania każdej nocy za stosowną opłatą ?

Polacy po praniu mózgownic sami tną gałąź na której siedzą ( zakopmy węgiel pod ziemię), decydując się na paliwo, które musimy w 2/3 kupować z zagranicy.

28 lutego, 17:57, Gość:

Widzę, że węgiel coraz słabiej schodzi na skladach. Nie wiem do kogo trafiają takie argumenty, ale mnie osobiście nie przekonują. Spalanie węgla w domach nie spowoduje, że kopalnie będą rentowne. Zresztą już widzę jak to co jest na składach w sprzedaży detalicznej jest węglem z Polski, skoro można kupić 2 razy taniej węgiel z importu.(argument z gazpromem nie trafiony). Ten biznes się kończy i musisz się z tym pogodzić.

dumpingiem można załatwić KAŻDEGO ! Kiedyś dumpingiem stali z ukrainy, rosji , załatwili huty a potem sprzedali je hindusowi. Po zaledwie 16-tu latach hindus zamyka huty w Polsce. Na kiedyś 5 wielkich pieców w Krakowie ma zadziałać teraz jeden - bo gdzieś w Luksemburgu czy belgii zatrzymali piec do remontu. Tak, zróbmy z Polski cały jeden Skansen "Biebrza i Ptaki", zatrzymajmy cały przemysł - hamerykanie sprzedadzą nam rakiety i samoloty, niemcy sprzedadzą nam auta, chińczyki elektronikę i trampki , telewizory do ogłupiających programów sprzedadzą nam koreańczyki a nasze dolary będą wyrastały jako liście wprost na Jaworach, Dębach i Jesionach. Polacy będą z wysokich szwedzkich i niemieckich drabin aluminiowych tylko zrywać te dolary i € na swoje zakupy

G
Gość

Tak, tak zduśmy wydobycie węgla polskiego - wtedy wzrosną koszty wydobycia jeszze bardziej. Potem jakiś minister zamknie kopalnie. Bo ważniejsze jest węgiel i gaz - od Putina, gaz z NordStream via niemcy, od hamerykanów i arabów, byle Polski Górnik został bezrobotnym dziadem lub ....emigrantem. Potem sciągnie sie ludzi z bangladeszczu, pakisatnu, palestyny, z NYTimsa, Fogelmanów, Wiensteinów i będzie jak to żyydkowie mówili "gites". Ucieszą się obaj ci, którzy wystąpili pod koniec stycznia br. w WaszymJadem u Kantora - i Pucin i Natajahu'.

Załatwmy Polskich Górników.- tak?

G
Gość
28 lutego, 17:31, Gość:

" Antywęglowy ruch okazuje się całkowicie ponadpartyjny i apolityczny" - no tak, to jest apolityczne a "kapitał nie ma narodowości". Potem zaś okazuje się, że zagraniczne banki w Polsce nie chcą dawać Polakom kredytów lub szarpią ich i przejmują majątki. Nawet ulice nie będą Wasze , bo za przejazd wieloma drogami trzeba zapłacić. Za postój również!! Zlikwidujmy węgiel na którym Polska stoi a "apolitycznie" przejdziemy na gaz z GASPROMU, który moskale dostarcza nam rurą ewentualnie niemiaszkowie via NordStream . Sprzedaj mi swoja wersalkę a je ci ją będę wypożyczał do spania każdej nocy za stosowną opłatą ?

Polacy po praniu mózgownic sami tną gałąź na której siedzą ( zakopmy węgiel pod ziemię), decydując się na paliwo, które musimy w 2/3 kupować z zagranicy.

Widzę, że węgiel coraz słabiej schodzi na skladach. Nie wiem do kogo trafiają takie argumenty, ale mnie osobiście nie przekonują. Spalanie węgla w domach nie spowoduje, że kopalnie będą rentowne. Zresztą już widzę jak to co jest na składach w sprzedaży detalicznej jest węglem z Polski, skoro można kupić 2 razy taniej węgiel z importu.(argument z gazpromem nie trafiony). Ten biznes się kończy i musisz się z tym pogodzić.

G
Gość
26 lutego, 14:08, mb:

Jeśli chociaż jeden z aktywistów zatruwa zdrowie paląc papierosy to niech się nie odzywa na temat zdrowia.

27 lutego, 17:41, Gość:

Ciebie truje paląc papierosy?

podtruwa wszystkich wokół w zasięgu 15-20m -zależnie od kierunku wiatru. Rzucając zaś swoje pety(niedopałki) na ziemię, trawnik, do rzeki, do pisuaru, na tory kolejowe zatruwa strasznymi truciznami również wody powierzchniowe !!

G
Gość

" Antywęglowy ruch okazuje się całkowicie ponadpartyjny i apolityczny" - no tak, to jest apolityczne a "kapitał nie ma narodowości". Potem zaś okazuje się, że zagraniczne banki w Polsce nie chcą dawać Polakom kredytów lub szarpią ich i przejmują majątki. Nawet ulice nie będą Wasze , bo za przejazd wieloma drogami trzeba zapłacić. Za postój również!! Zlikwidujmy węgiel na którym Polska stoi a "apolitycznie" przejdziemy na gaz z GASPROMU, który moskale dostarcza nam rurą ewentualnie niemiaszkowie via NordStream . Sprzedaj mi swoja wersalkę a je ci ją będę wypożyczał do spania każdej nocy za stosowną opłatą ?

Polacy po praniu mózgownic sami tną gałąź na której siedzą ( zakopmy węgiel pod ziemię), decydując się na paliwo, które musimy w 2/3 kupować z zagranicy.

G
Gość
26 lutego, 14:08, mb:

Jeśli chociaż jeden z aktywistów zatruwa zdrowie paląc papierosy to niech się nie odzywa na temat zdrowia.

Ciebie truje paląc papierosy?

P
Precz z komuną
27 lutego, 13:15, Precz z PO:

To akcja Partii Oszustów na.polecenie Borysława łysego, Brukselii i Berlina.

:D

G
Gość
25 lutego, 9:10, KRK:

80% małych miejscowości nie ma dostępu do sieci gazowej - czym mają palić? machać szybko rękami żeby było ciepło?

25 lutego, 09:37, Gość:

Pozostają pompy ciepła tylko nikt realnie nie chce dopłacić do takiej inwestycji.

27 lutego, 14:06, FAN Pelletu dzrewnego:

@Gość a słyszął Pan o pellecie drzewnym - czystym paliwie OZE?

Widze jeden problem z pelletem. Nie ma żadnej gwarancji z czego ten pellet jest. Wyobrażam sobie np odpady z produkcji mebli które zostaną przerobione na pellet. Niestety jak się da, to ktoś to wykorzysta. Inna sprawa że z ekonomicznego punktu widzenia pellet nie jest wcale taki atrakcyjny. Dobry kocioł około 11tys. 1000zl za tonę pelletu.

F
FAN Pelletu dzrewnego
25 lutego, 9:10, KRK:

80% małych miejscowości nie ma dostępu do sieci gazowej - czym mają palić? machać szybko rękami żeby było ciepło?

25 lutego, 09:37, Gość:

Pozostają pompy ciepła tylko nikt realnie nie chce dopłacić do takiej inwestycji.

@Gość a słyszął Pan o pellecie drzewnym - czystym paliwie OZE?

F
FAN Pelletu drzewnego
25 lutego, 09:10, KRK:

80% małych miejscowości nie ma dostępu do sieci gazowej - czym mają palić? machać szybko rękami żeby było ciepło?

A słyszał Pan o Pellecie drzewnym paliwie OZE?

P
Precz z PO

To akcja Partii Oszustów na.polecenie Borysława łysego, Brukselii i Berlina.

m
mb

Jeśli chociaż jeden z aktywistów zatruwa zdrowie paląc papierosy to niech się nie odzywa na temat zdrowia.

G
Gość

Żądania chyba alarmów smogowych i ludzi z nim związanych a nie mieszkańców małopolski. Chyba że mieszkających w blokach i podłączonych do sieci MPEC.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3