Jeszcze przed długim sierpniowym weekendem branża turystyczna prognozowała, że będzie najazd. I tak Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej donosił, że zapełnione ośrodki w Zakopanem, na obrzeżach, a nawet w oddalonych od Zakopanego Chochołowie i Szaflarach.
Prognozy się spełniły. Ludzi jest mnóstwo. Z uwagi na deszczową aurę większość odpuszcza górskie wędrówki i rusza na baseny lub na Krupówki. W samym Zakopanem najazd turystów powoduje spore problemy. Na ulicach tworzą się korki, trudno jest przejechać z jednej strony miasta na drugą. Znalezienie wolnego parkingu w centrum miasta w środku dnia graniczy z cudem.
Najazd spowodował, że w sklepach (tych otwartych w niedzielę), zaczęło brakować niektórych produktów. Z półek zniknął chleb, półki z chipsami są przetrzebione. Regały z piwem również świeca pustakami. Niestety, wiele osób najwyraźniej zapomniało, że mamy długi - świąteczny weekend. A to oznacza, że większość sklepów będzie zamknięta w niedzielę i poniedziałek 14 i 15 sierpnia.
Według hotelarzy najazd będzie do 15 sierpnia. - Większość ludzi wyjedzie. Od wtorku będzie zdecydowanie luźniej – przewiduje Łukasz Filipowicz, prowadzący ośrodek wypoczynkowy w centrum Zakopanego. - Potem goście również będą, jednak w mniejszej ilości - dodaje.
- Na dnie Jeziora Czorsztyńskiego leży zatopiona wieś. Tak kiedyś wyglądało to miejsce
- Morskie Oko i Rysy w godzinach szczytu. Oto najlepsze memy o turystach w Tatrach!
- To był kiedyś legendarny budynek na Krupówkach. Dziś w budynku hula wiatr
- Tatry. Legendarny Mnich - marzenie turystów i taterników [NIESAMOWITE ZDJĘCIA]
- Jak wyglądało Zakopane 30 lat temu i jak wygląda teraz? Miasto bardzo się zmieniło
- Tatry. Remonty szlaków idą pełną parą. To ciężka ręczna robota [ZDJĘCIA]
