Zmarł Albert Załuski, jeden z najoryginalniejszych sądeckich...

    Zmarł Albert Załuski, jeden z najoryginalniejszych sądeckich artystów. Pokazywał sztukę, a nie siebie

    Zdjęcie autora materiału

    Janusz Bobrek

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Autoportret Alberta Załuskiego namalowany na starych drzwiach

    Autoportret Alberta Załuskiego namalowany na starych drzwiach ©Janusz Bobrek

    Jeszcze w marcu tego roku Albert Załuski świętował jubileusz 50-lecia pracy twórczej. W Domu Gotyckim Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu można było podziwiać jego wspólną wystawę z synem Michałem Załuskim, również malarzem. W środę artysta zmarł po ciężkiej chorobie.
    Autoportret Alberta Załuskiego namalowany na starych drzwiach

    Autoportret Alberta Załuskiego namalowany na starych drzwiach ©Janusz Bobrek

    - Albert jest niesamowitym oryginałem w myśleniu o malarstwie, gdzie w zasadzie nie jest ono samym sensem twórczości, ale myśli, która jest w nim zawarta, humoru i groteski, ocierającej się o satyrę współczesnego świata - mówił podczas jubileuszowego wernisażu Krzysztof Kuliś, artysta malarz i wieloletni dyrektor BWA w Nowym Sączu.
    Twórca lubił pokazywać swoją sztukę, ale nie siebie. Stronił od ludzi, nie pojawiał się również w ostatnich latach przy okazji prezentacji swojego dorobku. O sobie mówił sztuką.
    - Wiele lat upłynęło, zanim dotarło do mnie, jak bardzo wrażliwym człowiekiem jest mój mąż. Inaczej pojmuje świat niż na przykład ja - stwierdziła w czasie marcowej uroczystości żona artysty Maria Brylak-Załuska, z zawodu etnograf. - Żona jest widzem twórczości, odbiorcą, nie krytykiem - dodała.

    Instalacja na Pijarskiej


    W listopadzie 2013 roku Załuski przypomniał o swojej sztuce. Głośno było o tym w całym kraju. W oknach kamienicy przy ul. Pijarskiej 17 zawiesił instalację z krucyfiksem. Ukrzyżowana postać miała globus zamiast głowy, przy śladach gwoździ butelki, do których spływa czerwona farba - krew, zaś zamiast tabliczki INRI nad głową - kod kreskowy. Instalacja wywołała skrajne oceny, od uznania jej za świadectwo żarliwej wiary po profanację uczuć religijnych. Doniesienie do prokuratury złożył senator Stanisław Kogut. Policja „aresztowała” dzieło, ale sprawę ostatecznie umorzono.


    Malarz w „Złotej ramie”


    Albert Załuski (ur. 1943) ukończył studia w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w 1968 roku. W tym roku artysta obchodził jubileusz 50-lecia pracy twórczej. W latach 70. i 80. zajmował się malarstwem na szkle, wystawianym i sprzedawanym w kraju i za granicą. Swoje prace prezentował m.in. w Nowosądeckiej Małej Galerii, Galerii BWA w Nowym Sączu, warszawskim Państwowym Muzeum Etnograficznym oraz w Muzeum Śląskim w Katowicach. Albert Załuski to laureat m.in. Nagrody im. Bolesława Barbackiego oraz Nagrody Zarządu Krakowskiego ZPAP „Złota Rama”. W środę wieczorem artysta zmarł po ciężkiej chorobie. Pogrzeb śp. Alberta Załuskiego odbędzie się jutro o godz. 13 na cmentarzu komunalnym w Nowym Sączu przy ul. Rejtana.

    https://www.castorama.pl/produkty/urzadzanie/lampy-oswietlenie/oprawy-scienne-i-sufitowe/lampy-wiszace/lampa-wiszaca-jack-5-x-40-w-e27-naturalne-drewno.html

    KONIECZNIE SPRAWDŹ:

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie, można jeszcze zgłaszać kandydatów

    NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie, można jeszcze zgłaszać kandydatów

    Gigantyczna galeria handlowa rośnie pod Krakowem [ZDJĘCIA]

    Gigantyczna galeria handlowa rośnie pod Krakowem [ZDJĘCIA]

    Posiłki w więzieniach czyli tak wygląda jadłospis skazańców [ZDJĘCIA]

    Posiłki w więzieniach czyli tak wygląda jadłospis skazańców [ZDJĘCIA]

    Bezdymna rewolucja: jak nowatorskie wyroby pomagają opornym palaczom

    Bezdymna rewolucja: jak nowatorskie wyroby pomagają opornym palaczom