150 mln zł odszkodowania za użytek na Zakrzówku. Kraków nie zapłaci, sprawę rozstrzygnie sąd

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Użytek ekologiczny na Zakrzówku ustanowiono w roku 2018 między ulicami Wyłom i św. Jacka. Roszczenia z tego tytułu sięgają już 160 mln zł Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Prezydent Krakowa wydał decyzję odmawiającą przyznania odszkodowania z tytułu roszczeń, jakie zgłosiła spółka Kraków City Park – właściciel największego terenu na Zakrzówku. Tym samy sprawę odszkodowania w wysokości 150 mln zł rozstrzygnie sąd. Do tego dochodzą roszczenia osób prywatnych w wysokości ok. 10 mln zł.

FLESZ - Oto nowe zasady szczepień

Na początku marca informowaliśmy, że rośnie ryzyko wypłacania milionowych odszkodowań za ustanowienie użytku ekologicznego na krakowskim Zakrzówku. Pisaliśmy, że do sądu wpłynął właśnie pierwszy pozew w tej sprawie. Prywatne osoby złożyły pozew, który opiewa na łącznie ok. 10 mln zł odszkodowania, z czego w jednym przypadku to aż 5 mln zł. To jednak nic, wobec skali odszkodowania, jakiego domaga się deweloper - aż 150 mln zł. Miasto pozostawało głuche na prośby o ugodę i porozumienia, efektem czego są teraz pozwy.

Jak pisaliśmy w sierpniu zeszłego roku, deweloper Kraków City Park złożył wtedy wniosek przedsądowy o odszkodowanie w wysokości 109 mln zł. Miasto jednak bardzo długo go rozpatrywało, nie dało odpowiedzi, więc deweloper stracił cierpliwość i złożył pozew sądowy. Tym razem już na 150 mln zł.

Teraz głos zabrały władze Krakowa, które uznały, że pomimo roszczeń, jakie zgłosiła spółka, brak jest podstaw prawnych do tego, aby gmina Kraków zapłaciła odszkodowanie w wysokości prawie 109 mln zł w ramach prowadzonego postępowania administracyjnego.

"Teraz spółka Kraków City Park może w ciągu 30 dni od daty otrzymania tej decyzji zgłosić roszczenie do sądu powszechnego. Według informacji, jakie pozyskało miasto, spółka wystąpiła już do sądu z pozwem o wypłatę odszkodowania w wysokości 150 mln zł. Do Gminy Kraków pozew ten jeszcze nie wpłynął" - informuje miasto w komunikacie.

– Nie należy przesądzać, jakie będzie rozstrzygnięcie w tej sprawie. Na pewno mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową w skali kraju, gdzie na terenie, który jest objęty planem miejscowym, który przewiduje zabudowę mieszkaniową wielorodzinną, równocześnie została podjęta uchwała o ustanowieniu użytku ekologicznego. To sąd będzie musiał teraz rozstrzygnąć, w jakim stopniu wpływa to na wartość nieruchomości – mówi zastępca prezydenta Krakowa Jerzy Muzyk.

W tej samej sprawie do sądu trafił także pozew od osoby fizycznej, która domaga się odszkodowania w kwocie ok. 5 mln zł z tytułu ustanowienia użytku ekologicznego na terenie Zakrzówka.

Użytek na Zakrzówku

Użytek ekologiczny pomiędzy ulicami Wyłom i św. Jacka został ustanowiony decyzją radnych miejskich we wrześniu 2018 r. Zapanowała wtedy euforia w związku z ochroną tego urokliwego obszaru przed zabudową. Tą umożliwiał tam bowiem plan miejscowy, a gros gruntów należy tam do dewelopera. Za uratowanie zielonego terenu przyjdzie jednak najpewniej słono zapłacić.

Gdy uchwalano użytek ekologiczny, głos zabrał Jose Eduardo Goncalves Dos Reis, prezes Kraków City Park, która ma większość działek między ulicami św. Jacka i Wyłom. - Te tereny od dawna były przewidziane pod zabudowę. Skoro ma się to zmienić, to liczymy na odszkodowanie zgodnie z przepisami prawa - zapowiedział wtedy.

Najpierw użytek, potem plan

Użytek ekologiczny objął obszar ok. 18 hektarów pomiędzy ulicami Wyłom i św. Jacka. To teren bardzo cenny przyrodniczo. Ochrony domagali się mieszkańcy, którzy zebrali ok. 5500 podpisów pod petycją do władz Krakowa o wykup tego terenu. Utworzenie użytku pozwoliło lepiej chronić rejon przed zabudową. Ale wiąże się to z milionowymi odszkodowaniami dla właścicieli gruntów.

Problemu nie byłoby, gdyby najpierw utworzono użytek ekologiczny, a dopiero potem plan miejscowy. Użytek uchwalono w 2018 r., a plan "Rejon św. Jacka – Twardowskiego" obowiązuje od 2014 r. Między ulicami św. Jacka i Wyłom dopuścił on zabudowę mieszkaniowo-usługową. Z 18 wspomnianych hektarów pod zainwestowanie jest przeznaczone ok. 12 ha, z czego ok. 10 należy do dewelopera.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
grzeg

Oczywiście opowiadam się po stronie prywatnych właścicieli i inwestorów. Zasady prawa! Komuny podobno już nie ma.

Dodaj ogłoszenie