Adam Hanuszkiewicz czarował krakowskie teatromanki

Urszula Wolak
Adam Hanuszkiewicz z Martą Stebnicką w "Amfitrionie 38" na scenie Starego Teatru, rok 1948
Adam Hanuszkiewicz z Martą Stebnicką w "Amfitrionie 38" na scenie Starego Teatru, rok 1948 FOT. ARCHIWUM ARTYSTKI
Nieprzeciętna uroda, która magnetyzowała kobiety, sceniczna charyzma i teatralny geniusz. To cechy zmarłego w niedzielę Adama Hanuszkiewicza, legendy polskiego teatru, wybitnego reżysera i aktora. Zanim jego talent pochłonęła bez reszty Warszawa, aktor przez kilka lat mieszkał w Krakowie. To tu stawiał pierwsze kroki na scenie Teatru im. J. Słowackiego, a następnie Starego Teatru. Z tych czasów pamiętają go krakowscy aktorzy Halina Kwiatkowska i Marian Cebulski.

Czytaj także: Jak Mietek Szcześniak śpiewa z czarnym chórem z Los Angeles

Zanim jednak Adam Hanuszkiewicz trafił do Krakowa, debiutował w rodzinnym Lwowie. Już jako gimnazjalista wystąpił w "Chorym z urojenia" Moliera, sprawiając, że wiele szkolnych koleżanek straciło dla niego głowę. Z listów miłosnych pisanych wówczas do niego można by ułożyć niemałą antologię.
Wtedy jeszcze nie wiedział, że na całe życie zwiąże się z teatrem. Taką decyzję podjął dopiero pod koniec wojny, kiedy to znalazł się w Rzeszowie. Poszedł do tamtejszego teatru, gdzie specjalna komisja egzaminowała kandydatów na przyszłych aktorów. Gdy okazało się, że się nadaje, niemal przez przypadek wylądował w Krakowie.

Najpierw trafił do Teatru im. Juliusza Słowackiego. Tu wystąpił w sztuce "Mieszczanie" Gorkiego. To przedstawienie było ważne dla aktora nie tylko z powodów artystycznych. Zwrócił wówczas uwagę na Zofię Rysiównę, która pomagała mu w pracy nad rolą. To właśnie ona została jego drugą żoną.
W tym spektaklu wystąpiła także młoda aktorka Halina Kwiatkowska. - Pamiętam, że podobnie przeżywaliśmy nasz pierwszy występ. Byliśmy bardzo zdenerwowani - wspomina artystka.

Z kolei aktor Starego Teatru Marian Cebulski zapamiętał rolę Hanuszkiewicza w "Amfitrionie 38". To przedstawienie przygotował w Starym Teatrze ceniony reżyser Bohdan Korzeniewski. - Mam przed oczami postać Amfitriona, którego grał Hanuszkiewicz. Zrobił wtedy na mnie ogromne wrażenie. Pomyślałem sobie, że ten przystojniak dużej klasy, z pewnością zrobi jako aktor wielką karierę. Miał bowiem ogromny potencjał. Nie sądziłem wtedy, że jeszcze bardziej niż aktorstwo wciągnie go reżyseria - wspomina Cybulski.

W tym przedstawieniu Adam Hanuszkiewicz wystąpił razem z Martą Stebnicką, która grała kochającą go Alkmenę. Obydwoje znali się jeszcze ze Lwowa, gdzie chodzili razem do gimnazjum. Ich drogi w czasie wojny rozeszły się. Spotkali się dopiero w Krakowie. Teatromani do dziś wspominają, że tworzyli piękną sceniczną parę.

Niebawem jednak Adam Hanuszkiewicz przeprowadził się do Warszawy. Tak naprawdę dopiero w stolicy odniósł kolosalny sukces i to nie tylko jako aktor, ale też reżyser, m.in. słynnej "Balladyny", w której na motorze jeździła po scenie Bożena Dykiel jako Goplana. Później było jeszcze wiele sukcesów, łącznie z prowadzeniem Teatru Narodowego. Mimo tego zawsze z dużym sentymentem aktor wracał do Krakowa, gdzie spotykał się z przyjaciółmi z młodości.

- Nasze kontakty nie były zbyt częste, ale gdy tylko pojawiał się w Krakowie, prowadziliśmy serdeczne rozmowy - mówi Marian Cebulski. - Pamiętam, że w Teatrze Słowackiego zorganizował specjalne spotkanie, podczas którego opowiadał o swojej krakowskiej przeszłości. Wtedy też kilkunastu zaproszonym gościom przedstawił swoją ostatnią żonę, Magdalenę Cwenównę - wspomina Halina Kwiatkowska. - Lubiłam przebywać w jego towarzystwie. Ceniłam w nim przede wszystkim inteligencję i bezgraniczną miłość do teatru, którą bez wątpienia żywił. Będzie mi go brakować - dodaje aktorka.
Przed paru laty artysta został zapytany przez dziennikarza Gazety Wyborczej, jakie by chciał usłyszeć pierwsze dwa zdania na swoim pogrzebie?

- Umarł Hanuszkiewicz. Będzie nudno w teatrze.

Miał bez wątpienia rację. Pogrzeb Adama Hanuszkiewicza odbędzie się w czwartek o godz. 14. Artysta zostanie pochowany na cmentarzu wojskowym na Powązkach. Przed śmiercią wyraził wolę, by w czasie pogrzebu zamiast kwiatów ofiarować cegiełki na rzecz Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Dlatego na cmentarzu kwestować będą studenci szkół teatralnych.

Miss Polonia z dawnych lat. Zobacz galerię najpiękniejszych kandydatek!

"Super pies, super kot"! Zobacz zwierzaki zgłoszone w plebiscycie i oddaj głos!

Mieszkania Kraków. Sprawdź nowy serwis

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie