Andrychów. Plaga kradzieży. Poszkodowani znają włamywacza, mają nagrania. Co robi policja?

Bogumił Storch
Bogumił Storch
Właściciele z andrychowskiej restauracji pokazali nagrania z monitoringu. Twierdzą, że widać na nich sprawcę
Właściciele z andrychowskiej restauracji pokazali nagrania z monitoringu. Twierdzą, że widać na nich sprawcę Kawiarnia "Dzień Dobry"/Facebook
Po kolejnej z rzędu kradzieży właściciele jednej z kawiarni w Andrychowie stracili cierpliwość i ujawnili nagrania z monitoringu, na których widać domniemanego sprawcę. Twierdzą, że wiedzą, kim on jest, ale wciąż nie został zatrzymany i może planować w okolicy kolejne włamania.

Właściciele kawiarni "Dzień Dobry" w Andrychowie skarżą się, że w ostatnim czasie doszło do serii włamań do ich lokalu. Ich zdaniem, zagrożeni są też sąsiedzi, bo sprawca jest im dobrze znany, a policja, jak twierdzą, mimo dowodów na jego winę, nadal nie aresztowała podejrzanego.

Znamy sprawcę, sprawa została dwukrotnie zgłoszona na policję, ale jak widać przestępca nie odpuszcza. W jeden z dni weekendowych doszło do kradzieży, a potem kolejnej nocy doszło do następnego włamania i kradzieży

skarżą się restauratorzy.

Zdesperowani i poszkodowani, jak sugerują, biernością mundurowych, zdecydowali się pokazać w mediach społecznościowych zrzuty ekranu z zapisu kamer monitoringu, na których widać tego mężczyznę, jak i przestępstwa, które miał dokonać na terenie lokalu.

Mamy nadzieję, że zostanie on jak najszybciej postawiony przed sądem, ale na ten moment bądźcie ostrożni

ostrzegają andrychowian w swoim wpisie na Facebooku.

Dlaczego to zrobili?

Tłumaczą, że nie tylko z poczucia bezsilności, ale i też i w trosce o innych restauratorów, którzy również są zagrożeni.

Udostępniliśmy ten post ku przestrodze innych osób, ponieważ podejrzany jest dalej na wolności. Z naszych informacji wiemy, że nie tylko my padliśmy ofiarą tej samej osoby, ale co najmniej kilka innych osób, i to nawet po dwa razy, tak, jak w naszym przypadku

wyjaśniają.

Mieszkańcy miasta są oburzeni całą sprawą, a przede wszystkim postępowaniem policji.

Na co oni jeszcze czekają? Facet czuje się bezkarny, jak widzi, że nadal może chodzić wolno i okradać ludzi. Policja czeka aż kogoś napadnie i pobije? Nie rozumiem tego!

oburza się Michał Rewudzki, mieszkaniec Andrychowa.

Policjanci wyjaśniają nam, że szukają sprawcy i nie mogą o wszystkim mówić publicznie.

Obecnie prowadzone są czynności zmierzające do zatrzymania osoby podejrzewanej o popełnienie przedmiotowego przestępstwa. Z uwagi na dobro prowadzonych czynności, na tym etapie nie udzielamy informacji

powiedziała Gazecie Krakowskiej w piątek (11.06.2021), czyli niemal tydzień po pierwszej kradzieży w tej kawiarni, mł. asp. Agnieszka Petek, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Wadowicach, któremu podlega komisariat w Andrychowie.

Nie wiadomo, czy do zatrzymania przestępcy dojdzie w chwili publikacji tego tekstu, ale, jak się okazuje, takie sprawy mogą sprawiać trudności śledczym.

Małopolska policja łapie średnio co drugiego włamywacza

W województwie małopolskim w ubiegłym 2020 roku stwierdzono dokładnie 4155 kradzieży z włamaniem, a ich tzw. wykrywalność wyniosła nieco ponad 51 proc. W skali całego kraju było 72502 włamań, a wykrywalność nie przekroczyła 47,6 proc.

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

FLESZ: Pierwsza pomoc przy wypadkach drogowych. To musisz wiedzieć!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie