Czyta się. Kameralna rodzinna saga. O książce "Historia syna"

Anna Piątkowska
Anna Piątkowska
"Historia syna"
"Historia syna" materiały prasowe
„Historia syna” to rozpisana na dwanaście rozdziałów rodzinna saga. Opowieść o nieślubnym synu, nieobecnej matce i nieznanym ojcu. Historia bohatera staje się pretekstem do refleksji nad tym, jak ważne są więzy krwi, na czym polega ojcostwo oraz pytania, czy możliwe jest pojednanie po latach.

Czy Polsce grozi blackout? Zapytaliśmy ekspertów

Marie-Hélène Lafon napisała powieść niezwykłą, na niespełna 180 stronach mieszcząc rodzinną historię, rozgrywającą się na przestrzeni stu lat. Kameralna, prosta opowieść, napisana zdyscyplinowanym i zwięzłym językiem jest odtrutką na prozę wypchaną słowami, w której brak miejsca na niedomówienie i grę wyobraźni.

„Historia syna” to saga opowiadająca o ludziach, których połączyły rozmaite życiowe okoliczności, sprawiając, że według norm stali się rodziną, jednak tak naprawdę są sobie obcy. Choć każdy rozdział osnuty jest wokół innej postaci, centralnym bohaterem jest Andrè, nieślubny syn, owoc romansu wchodzącego w dorosłość studenta i sporo starszej pielęgniarki. Chłopak przychodzi na świat, gdy związek rodziców jest już historią zapisaną w czasie przeszłym. Jego ojciec, Paul nie wie nawet o jego istnieniu. Zaś, chcąca żyć na własnych zasadach, matka pozostawia dziecko pod opieką siostry i jej męża. Andrè uczy się więc funkcjonować z dwiema matkami w rodzinie na swój sposób zastępczej.

„Zadaję sobie pytanie, czy za sto lat będzie się czytać Lafon jak dziś Flauberta. Emma i Charles Bovary, aptekarz Homais przywołują intymne wspomnienia, budzą emocje, poruszają najczulsze struny. U Marie-Hélène Lafon noszą oni imiona Andrè, Hélène, Gabrielle i Paul” – pisał o „Historii syna” francuski magazyn „Madame Figaro”.

Dwanaście rozdziałów to dwanaście dni na przestrzeni stu lat, które były - z różnych względów - istotne dla życia bohaterów. Te historie są niczym stare fotografie w albumie. Każdy z rozdziałów jest zbliżeniem na inną postać, choć pojawiają się inni bohaterowie, obiektyw kierowany jest na konkretną postać. Ten zabieg, podkreślający przypadkowość zdarzeń fabularnych, może stanowić pewne utrudnienie, wprowadzać narracyjny chaos, ponieważ rozdziałów nie porządkuje chronologia. A rozpisana na sto lat opowieść to nie tylko rodzinne dzieje, ale też szkic zmian społeczno-obyczajowych i historii Francji i Europy.

Lapidarny język, stylistyczne poruszanie się na granicy powieści i reportażowej migawki pozwalają dostrzec kwintesencję. Jakby autorka chciała się skupić jedynie na prostej opowieści pozbawionej ozdobników stylistycznych, dywagacji. Co, rzecz jasna, nie oznacza, że „Historia syna” to powieść zbudowana z suchych zdań, za którymi nie kryją się emocje czy rozterki bohaterów. Urzekająca w powieści Marie-Hélène Lafon jest właśnie prostota przekazu i wyrazu. W świecie nadmiaru słów, przebodźcowania zmysłów tak skonstruowana powieść jest niezwykle odświeżająca. Z drugiej strony, można by rzec, że to saga skrojona właśnie na nasze czasu: sms-y, wiadomości z komunikatorów, historia skondensowana do minimum. Choć objętość sugeruje, że można odhaczyć „Historię syna” w jeden wieczór, warto zwolnić, czytając tę prozę.

Marie-Hélène Lafon
„Historia syna”
Wydawnictwo Literackie, 2022

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie