Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Jeszcze kalendarzowej zimy nie ma a już trzeba wywozić śnieg z Zakopanego

Łukasz Bobek, bol
Wideo
od 12 lat
Tegoroczna zima na Podhalu może być kosztowna jeśli chodzi o odśnieżanie. Jeszcze w kalendarzu na dobre nie zagościła, a już na podhalańskie ulice i osiedla musiał wyjechać cały dostępny sprzęt do odśnieżania. Mało tego, w Zakopanem rozpoczyna się akcja wywożenia śniegu z miasta. Ile więc milionów pójdzie na zimowe utrzymanie dróg w podhalańskich miejscowościach?

Ostatni weekend pokazał, że ciężki sprzęt do odśnieżania może być przydatny także jesienią – bo w końcu nadal w kalendarzu mamy jesień. Co prawda na Podhalu nie sprawdziły się prognozy pogody i zamiast 40-50 cm śniegu, przybyło kilkanaście, ale i tak na drogach warunki zrobiły się trudne. Według IMGW w Zakopanem leży 25 cm śniegu.

W wielu miejscach na terenie Zakopanego pojawiły się wielkie pryzmy śniegu, które blokują miejsca parkingowe, chodniki, czy… ławeczki. Na Krupówkach zalega kilkucentymetrowa warstwa brei śnieżnej, pod którą jest lód. Trudne warunki są nie tylko na głównym deptaku, ale i na innych chodnikach w mieście. Takie widoki zazwyczaj były w styczniu, lub w lutym.

- Po takiej nawierzchni chodzi się fatalnie. Nie dość, że ciężko, to jeszcze niebezpiecznie – mówi pan Maria, mieszkanka Zakopanego. Kierowcy zaś narzekają, że stwardniały śnieg na poboczach zawęża drogi i ogranicza miejsca parkingowe.

Tomasz Filar, wiceburmistrz Zakopanego, zapowiada, że w tym tygodniu rozpocznie się wywożenie śniegu z terenu miasta. A to dotychczas odbywało się, ale w drugiej połowie zimy - w styczniu, lub w lutym.

Przyznaje on jednak, że dotychczasowe grudnie były bardzie oszczędne w opady śniegu. Akcja odśnieżania na całego rozpoczynała się w styczniu. - Na zimową akcję przeznaczyliśmy prawie 4 mln zł. Na dzień dzisiejszy mamy zabezpieczoną odpowiednią ilość soli, czy żwiru do posypywania dróg i chodników – mówi wiceburmistrz. Co będzie dalej - wszystko zależy od warunków pogodowych.

Z kolei sąsiednia gmina Poronin, gdzie również wypoczywa wielu turystów, przygotowała na tegoroczną zimę ok. 3,5 mln zł.

- Mimo ataku zimy wcześniej niż zazwyczaj nie obawiam się, że zabraknie nam pieniędzy na odśnieżanie ulic – mówi Anita Żegleń, wójt gminy Poronin. W Poroninie zadaniem tym zajmują się prywatne firmy, które stanęły do przetargu.

Pani wójt wyjaśnia, że cały sezon zimowy został podzielony na trzy okresy jeśli chodzi o stawki za odśnieżanie. - W okresie wysokim płacimy 100 proc. stawki dobowej. To okres przypadający na czas zimowych ferii, od 1 stycznia do końca lutego. Wtedy płacimy 100 proc. stawi dziennej niezależnie od pogody. W pozostałych okresach płacimy tylko 5 lub 15 proc. W związku z czym umówiliśmy się z firmami odśnieżającymi na maksymalną kwotę. I teraz to na odśnieżających spoczywa odpowiedzialność jak oni będą gospodarować tymi pieniędzmi – mówi Anita Żegleń. I dodaje, że faktycznie jeśli zima będzie bardzo śnieżna i trudna - przedsiębiorcy zarobią nieco mniej. Ale może się też kazać odwrotnie.

Z kolei gmina Kościelisko wydana tej zimy 1,2 mln zł za odśnieżanie ulic, ale i chodników na terenie Kościeliska, Dzianisza i Witowa.

Od lewej: Andrzej Gut-Mostowy, Weronika Smarduch i Edward Siarka. Sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe posłów z Podhala

Andrzej Gut- Mostowy to krezus, a Weronika Smarduch ma tylko...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska