Klasa okręgowa, Oświęcim. W Kalwariance drzemią spore możliwości, ale potrzebuje więcej szczęścia

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Łukasz Kryjak (z piłką) jest jednym z tych zawodników, od których zależą wyniki drużyny Kalwarianki Fot. Jerzy Zaborski
W Kalwariance od połowy stycznia trwają przygotowania do rundy wiosennej w klasie okręgowej zachodniej Małopolski, w której występują drużyny z powiatów: chrzanowskiego, oświęcimskiego, wadowickiego i suskiego. Kalwarianie po jesieni zajmują w niej 11. miejsce.

W klubie na razie nie mówi się zbyt wiele o zmianach personalnych. Wiadomo jedynie tyle, że z dalszej gry zrezygnował Rafał Gałuszka, który był jedną z czołowych postaci zespołu. Miał strzelecki instynkt. Z kolei kontuzję wciąż leczy Łukasz Kantyka, więc nie wiadomo, czy zagra w rundzie wiosennej. - Na pewno trener Marcin Pasionek pilnuje tematów personalnych i z pewnością sprowadzi kogoś ze stolicy Małopolski, co zresztą czynił już w poprzedniej rundzie – tłumaczy Grzegorz Makówka, prezes Kalwarianki.

W ostatnim sparingu kalwarianie pokonali rezerwę Wiślan Jaśkowice 5:1, a ich pierwszy zespół jest wiodącą siłą w w czwartej lidze, z aspiracjami na awans. - Klub z Jaśkowic jest marką w naszym regionie, więc zwycięstwo nawet nad jego drugą drużyną powinno nas wzmocnić mentalnie, zwłaszcza, że jesienią nie brakowało spotkań, w których mieliśmy kłopoty ze strzelaniem goli – analizuje kalwaryjski działacz.

Na początku sezonu wydawało się, że Kalwarianka będzie jedną z wiodących sił w rozgrywkach. Rozpoczęła dwoma zwycięstwami. W trzeciej serii niespodziewanie przegrała w Libiążu, na boisku beniaminka 0:1. - To było właśnie jedno z takich spotkań, które sztuką było przegrać – uważa prezes Kalwarianki. - Do przerwy powinniśmy byli prowadzić kilkoma bramkami, a tymczasem na początku drugiej części straciliśmy gola po stałym fragmencie gry i nie potrafiliśmy odrobić tej skromnej straty.

Po porażce w Libiążu kalwarianie wygrali z Halniakiem Maków Podhalański 4:3, a potem trafiło im się pasmo pięciu porażek z rzędu, co zweryfikowało plany podopiecznych Marcina Pasionka i pociągnęło ich bliżej dołu tabeli. Kibice mieli jednak nadzieję, że skoro ich pupile nie uznają kompromisowych rozwiązań, to - jak złapią zwycięską serię – wrócą w okolice czołówki tabeli.

Wydawało się, że tak będzie właśnie w ostatnich pięciu kolejkach. Jednak wtedy, jak na złość, kalwarianie zanotowali dwa remisy, które zostały odebranej jako strata dwóch punktów a nie zdobycie jednego. Najpierw w Nowej Wsi 3:3. - Jeszcze w ostatniej minucie prowadziliśmy 3:1, a w doliczonych trzech minutach straciliśmy dwa gole. To był szok – przypomina Grzegorz Makówka.

Z kolei w Zatorze skończyło się wynikiem 2:2, ale wtedy Kalwarianka od 30 minuty grała w osłabieniu jednego zawodnika. Mimo to, dwukrotnie obejmowała prowadzenie. - To pokazuje, że w zespole drzemią spore możliwości, tylko wiosną musimy mieć więcej szczęścia – kończy z nadzieją prezes kalwaryjskiego klubu.

Pierwszy mecz o ligowe punkty Kalwarianka zagra już za miesiąc, podejmując beniaminka z Gorzowa, którego jesienią pokonała 2:1.

Czytaj także

Ile zarabiają reprezentanci Polski ?Najwięcej Szczęsny i Lew

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3