Kraków. Spopielarnia i kolumbarium dla zwierząt domowych mogą powstać w Nowej Hucie. Jest tylko jeden problem

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
W niektórych miastach w Polsce istnieją cmentarze dla zwierząt domowych
W niektórych miastach w Polsce istnieją cmentarze dla zwierząt domowych Archiwum PPG
Kolejne protesty mieszkańców przeciwko budowie grzebowiska dla zwierząt domowych w Krakowie sprawiły, że radni miejscy wpadli na pomysł, żeby zamiast cmentarza stworzyć spopielarnię zwłok i kolumbarium. Przedstawiciele magistratu wskazali już nawet działki w Nowej Hucie, gdzie teoretycznie takie obiekty mogłyby powstać. Chodzi o tereny w pobliżu ulic Igołomskiej, Branickiej i Suchy Jar. Szkopuł w tym, że budowy spopielarni i kolumbarium na tamtejszych gruntach nie przewiduje sporządzony przez urzędników projekt planu miejscowego. Radni zapowiadają jednak złożenie poprawki do dokumentu.

Od kilkunastu lat w Krakowie trwa spór o to, w którym miejscu miasta powinien powstać cmentarz dla zwierząt. Lokalizacji było już kilka, ale wszystkie po protestach mieszkańców trafiły do kosza. Widząc, jak duży jest opór społeczny przeciwko budowie grzebowiska, radni miejscy zaczęli zachodzić w głowę, co mogłoby powstać zamiast niego. Radna Małgorzata Jantos (Nowoczesny Kraków) zaproponowała, żeby władze miasta znalazły lokalizację pod budowę spopielarni i kolumbarium dla zwierząt domowych.

- Może pora odstąpić od prób znalezienia miejsca na grzebowisko, a może prościej będzie znaleźć miejsce na spopielarnię? - zastanawia się w interpelacji złożonej do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego Małgorzata Jantos. Była bardzo zaangażowana w próby utworzenia cmentarza dla zwierząt na terenie miasta. Widząc jednak, jak mieszkańcy oprotestowują kolejne lokalizacje, zaczęła szukać innych rozwiązań. Wówczas wpadła na pomysł budowy spopielarni i kolumbarium.

Miejscy urzędnicy wskazali, że teoretycznie spopielarnia zwłok zwierząt domowych mogłaby zostać zlokalizowana na jednej z działek w Nowej Hucie. Chodzi konkretnie o teren w rejonie ulicy Igołomskiej, znajdujący się niedaleko budowanej Strefy Aktywności Gospodarczej, która powstaje w ramach projektu "Nowa Huta Przyszłości". Z kolei kolumbarium mogłoby zostać wybudowane na działce u zbiegu ulic Branickiej i Suchy Jar. To kilka minut drogi autem od miejsca, gdzie byłaby spopielarnia.

Jest tylko jeden problem: miejscy urzędnicy zauważają, że jest już gotowy projekt planu miejscowego, który na dwóch wspomnianych działkach nie przewiduje możliwości budowy spopielarni i kolumbarium. To jednak nie oznacza, że ostatecznie nie będą mogły tam powstać. Co prawda prace nad dokumentem już się zakończyły, a projekt planu został przekazany przez prezydenta Jacka Majchrowskiego pod obrady Rady Miasta Krakowa, ale radni mają jeszcze możliwość złożenia do niego poprawki.

"Radni Miasta Krakowa, o ile stwierdzą taką potrzebę, powinni przegłosować poprawkę do projektu wspomnianego planu, w celu przeznaczenia terenów wymienionych działek pod ewentualną lokalizację spopielarni oraz kolumbarium dla zwierząt domowych" - napisali miejscy urzędnicy w odpowiedzi na interpelację Małgorzaty Jantos.

W rozmowie z nami radna zapowiedziała, że złoży taką poprawkę do planu miejscowego. - W obecnych czasach coraz więcej ludzi spopiela się. Myślę, że w tym kierunku należy iść również jak chodzi o zwierzęta. Plan budowy spopielarni i kolumbarium to dobry kierunek - przekonuje radna Jantos.

Przypomnijmy, że jeden z głośniejszych protestów przeciwko budowie grzebowiska dla zwierząt miał miejsce w 2018 roku. Miejscy urzędnicy mieli wówczas plan, żeby cmentarz powstał przy ulicy Powstania Styczniowego. Zaprotestowali jednak mieszkańcy Olszanicy, którzy twierdzili, że budując grzebowisko w tym miejscu władze Krakowa chcą im zafundować katastrofę ekologiczną.

Zwracali uwagę, że budowa cmentarza dla zwierząt we wskazanej lokalizacji doprowadzi do zniszczenia podmokłej łąki, która powinna stać się użytkiem ekologicznym. Ostatecznie urzędnicy zadecydowali, że w Olszanicy grzebowisko nie powstanie.

Cmentarze dla zwierząt już od dawna znajdują się w różnych częściach Polski, w tym m.in. w małej miejscowości Nowy Konik pod Warszawą. Jest to najstarsze i największe tego typu miejsce w kraju. Z powodu braku miejsc do pochówku w 2013 roku cmentarz został poszerzony o nową strefę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak unikać informacyjnego przeładowania? Zobacz program 3 sposoby NA

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pole01
A może na Bielanach w parku? Można zakopywać przeciez padłe zwierzęta w ziemi i tym samym użyźniać glebę. Drzewa z pewnością skorzystałyby na tym. Nowa Huta nie jest śmietnikiem Krakowa.
E
Ehh
Zaden cmentarz w formie ludzkiej, bo nawet na tych dla ludzi nie ma juz miejsca .Nikt o taki grób nie będzie dbal pokoleniami i opłacał. Jeden pochowa Burka z którym zyl i to w miarę zrozumiałe, a drugi będzie mial sentyment dla kości kurczaka z KFC.UR moglby sie tym zająć, bo to w sumie jego działka.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie