Niedźwiedzie buszują poza tatrzańskimi lasami. Spacerują nawet w przydomowych ogródkach!

Aurelia Lupa (ŁB)
Niedźwiedzie teraz mają czas jedzenia. W poszukiwaniu pokarmu schodzą nawet do Zakopanego i okolicznych miejscowości
Niedźwiedzie teraz mają czas jedzenia. W poszukiwaniu pokarmu schodzą nawet do Zakopanego i okolicznych miejscowości Bogusława Filar TPN
Tatrzańskie niedźwiedzie buszują po Podhalu. W ostatnich dniach aktywność tych drapieżników zaobserwować można daleko poza tatrzańskimi lasami. Niedźwiedzie widziane były w okolicach Małego Cichego, Zębu, Furmanowej czy na Gubałówce.

FLESZ - Szczepienia w szkołach wciąż za mało popularne

- Niedźwiedzie są wyjątkowo aktywne w okresie jesiennym. Przygotowują swój organizm do długiego zimowego snu, a do tego potrzebna jest duża ilość energii, która gromadzą, jedząc to, co znajdą - mówi Marek Kot z Tatrzańskiego Parku Narodowego. Zwierzęta te zajadają się malinami, borówkami, a także jarzębiną. Te owoce znajdą w górach.

Jednak w poszukiwaniu jedzenia zaczęły schodzić także niżej - blisko ludzkich osad. W ostatnich dniach mieszkańcy Podhala zaobserwowali niedźwiedzie w rejonie tatrzańskich wiosek i osiedli z dala od tatrzańskich lasów.

- W lasach na terenie naszej gminy przebywa ostatnio sporo niedźwiedzi, czyli w Małem Cichem i Murzasichlu. Kilka osobników widziano na Galicowej Grapie, na Jesionkówce, w Zębie i Nowem Bystrem - napisała na Facebooku Anita Żegleń, wójt gminy Poronin.

Dorosłego drapieżnika zauważono także w rejonie Furmanowej, a także na Gubałówce. Tam niedźwiedź został nagrany jak spacerował po jednym z przydomowych ogródków - obok samochodów czy huśtawek dla dzieci.

- Niedźwiedzie schodzą blisko domów w poszukiwaniu sadów z jabłkami, czy śliwkami. Ludzie bardzo często mają jabłonie przy domach i jabłek nie zbierają. Te opadają na trawą, a ich zapach się niesie. A zwierzęta te uwielbiają te owoce – mówi Marek Kot. Zagrożone odwiedzinami niedźwiedzi są teraz pasieki z ulami. - Miód dla niedźwiedzi jest bowiem wyjątkowym rarytasem. Przed zimą zwierzęta te szukają przede wszystkim cukru, który pozwoli im przygotować zapasy tłuszczu przed zimowym snem – mówi Marek Kot. I dodaje, że pasieki powinny być teraz ogradzane pastuchem elektryczny. - Jak niedźwiedź dostanie iskrę elektryczną w nos, zrozumie, że miód w pasiekach ładnie pachnie, ale boli – mówi pracownik TPN.

Przyrodnicy ostrzegają, że spotkanie z drapieżnikiem może nie należeć do bezpiecznych. Dlatego apelują, by w razie spotkania z niedźwiedziem nie zbliżać się do niego, ale spokojnie się oddalić. - Dodatkowo trzeba dobrze zabezpieczyć przydomowe kosze na śmieci i kontenery, wszystkie te miejsca, gdzie mogą znajdować się resztki jedzenia. By nie kusić niedźwiedzi – mówi Marek Kot.

Wzmożona aktywność niedźwiedzi będziemy obserwować do końca października, a być może dłużej. Wszystko będzie zależało od pogody w górach.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rhw
TO PROSTE WYCHODZĄ Z LASU NIEDŹWIADKI BO ICH JEST W LESIE ZA DUŻO, A NIE MAJĄ NATURALNEGO WROGA, bo ich naturalny wróg (człowiek) zdurniał do końca i da się zjeść przez niedźwiadki !

Wyjątkiem są Słowacy, bo tam się strzela do niedźwiedzi jak buszują w zamieszkałych przez ludzi terenach ! TAK JEST NORMALNIE !!! Niedźwiedź ma bytować w lesie i górach a nie w ogródkach czy śmietnikach !!!
Dodaj ogłoszenie