XVIII wiek. Na Podolu, pojawia się młody, przystojny i charyzmatyczny Żyd - Jakub Lejbowicz Frank. Tajemniczy przybysz z odległej Smyrny zaczyna głosić idee, które szybko dzielą społeczność. Dla jednych heretyk, dla innych zbawca szybko gromadzi wokół siebie krąg oddanych uczniów, zaś wywołany przezeń ferment może odmienić bieg historii.
Tak zaczynają się „Księgi Jakubowe” - monumentalna powieść, która przyniosła Oldze Tokarczuk najpierw Nagrodę Literacką Nike, a potem kolejne laury już na międzynarodowej arenie. Najświeższym z nich jest Le Prix Laure Bataillon - nagroda za najlepsza książkę przetłumaczoną na język francuski, przyznawana od 1986 roku. Jej laureatami byli m.in. nobliści: Derek Walcott i Mo Yan, a także Bronisław Schulz - tłumaczenie jego opowiadań otrzymało nagrodę Prix Laure Bataillon Classique. Uhonorowani twórcy otrzymują 10 tys. euro do podziału między autora i tłumacza.
Nagroda Prix Bataillon to nie jedyne wyróżnienie, które „Księgom Jakubowym” przyznano nad Sekwaną. Wcześniej książka, której francuski tytuł to „Les livres de Jakob”, otrzymała nominację do Prix Femina, a prestiżowy magazyn kulturalny „Transfuge” uznał ją za „Najlepszą powieść europejską” wydaną w 2018 roku.
Skąd to pasmo sukcesów? Krytycy komentujący zagraniczne nagrody dla Tokarczuk zwracają uwagę nie tylko na literackie walory powieści, ale i na jej temat: mimo że akcja „Ksiąg” toczy się w XVIII wieku, autorka stawia w niej pytania, które z powodzeniem mogłyby odnosić się do współczesnej Europy.
