Paradoks na Podhalu: w ferie mniej gości. A zima w pełni. Górale czekają na Warszawę i Śląsk

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Stacja narciarska na Polanie Szymoszkowej w Zakopanem
Stacja narciarska na Polanie Szymoszkowej w Zakopanem Piotr Korczak
Udostępnij:
Pierwszy turnus ferii na półmetku. W Zakopanem i na Podhalu zrobiła się prawdziwa zima. Warunki na stokach narciarskich są znakomite. Tymczasem pod Tatrami wielkiego najazdu turystów nie widać. Wciąż jest sporo wolnych miejsc noclegowych. Górale liczą, że odbiją sobie, gdy przyjedzie Warszawa i Śląsk.

Pod Giewontem sezon narciarski w pełni. Działają wszystkie stacje narciarskie. Czynne są wszystkie stoki narciarskie i wyciągu. Wcześniej właściciele stacji produkowali śnieg armatkami. Teraz zaczął sypać naturalny śnieg. Przybywa go na trasach zjazdowych, ale i wkoło. Dzięki temu aura pod Giewontem zrobiła się wyjątkowo piękna. Jednym słowem zima w pełni.

Tymczasem w Zakopanem wielkich tłumów nie widać. Ruch jest – można powiedzieć – umiarkowany. Podobnie jest w innych okolicznych miejscowościach.

- Jak na razie pusto. Mało gości przyjechało na ten turnus. Sprzedają się głównie weekendy. A pobytu głównie są 2-3 dni – ocenia Łukasz Filipowicz prowadzący ośrodek wypoczynkowy w centrum Zakopanego. - Co prawda zawsze ferie małopolskie były feriami najsłabszymi. Jednak myślę, że będzie to urok całych tegorocznych ferii. Mało bowiem jest rezerwacji na kolejne terminy. Sporo za to anulacji. Nie wiem, czy to ludzie chorują, czy coś innego powoduje, że odwołują.

Emilia Glista z agencji Joint System, która wspiera podhalańskich hotelarzy w pozyskiwaniu klientów, zaznacza, że ośrodki przy stokach narciarskich mają zdecydowanie więcej gości. Ośrodki z kolei w centrum Zakopanego, z dala od wyciągów, mają sporo wolnych miejsc. - Ten rok charakteryzuje się tym, że rezerwacje dokonywane są z krótkim wyprzedzeniem. Ludzie dość długo czekają na decyzję o wyjeździe – dodaje Emilia Glista.

Według branży turystycznej spod Giewontu, zdecydowanie więcej rezerwacji jest na kolejne turnusy – a szczególnie w okresie od początku lutego. Wtedy to swoje zimowe ferie będą miały m.in. dzieci z województwa mazowieckiego.

- Ilość rezerwacji na kolejne tygodnie cały czas przyrasta. Okienko rezerwacyjne obecnie skróciło się do niespełna tygodnia. Wydaje się, że mazowieckie ferie będą najlepszym okresem. Drugim najmocniejszym akcentem ferii mają być ferie śląskie, które z kolei przypadają na ostatnie dwa tygodnie lutego – mówi Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

Obecnie – do końca stycznia zimowe ferie mają dzieci i młodzież z woj. kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego i wielkopolskiego.

Od 24 stycznia do 6 lutego ferie rozpoczną dzieci z woj. podlaskiego, oraz warmińsko-mazurskiego.
Od końca stycznia do 13 lutego czas wolny będą miały dzieci z woj. dolnośląskiego, mazowieckiego, opolskiego i zachodniopomorskiego. Jako ostatni na zimową labę udadzą się dzieci z woj. lubelskie, łódzkie, podkarpackie, pomorskie i śląskie. Ich wolne od nauki przypada od 14 do 27 lutego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie