Trzebinianie są jednym z głównych kandydatów do wygrania rywalizacji w pierwszej lidze juniorów starszych zachodniej Małopolski, choć przegrali pierwszy mecz z konkurencją do mistrzostwa, w Oświęcimiu z miejscowym SMS (1:2). W stawce będą się liczyć także Lachy Lachowice i Beskid Andrychów. Meczem przeciwko andrychowianom trzebinianie będą kończyć rundę jesienną. Z tymi pierwszymi trzebinianie wygrali na wyjeździe 5:3, rehabilitując się za porażkę w Oświęicimiu.
- Na dobrą sprawę właśnie po tym spotkaniu będziemy mieli pełny obraz układu sił panującego w lidze i pozycję wyjściową do rundy rewanżowej – zwraca uwagę Kacper Ślusarek, trener trzebinian.
Po zakończeniu wiosny 2023 trzebiński zespół był w rozsypce. Jednak szybko uzupełniono kadrę, organizując trening otwarty dla kandydatów do reprezentowania trzebińskich barw.
- Na tzw. castingu mieliśmy 48 zawodników. Obecnie w juniorach starszych i młodszych mamy 36 chłopców – wylicza trener Ślusarek. - Drużyna juniora starszego składa się głównie z zawodników z najbliższej okolicy Trzebini. Jest zatem wizytówką powiatu chrzanowskiego.

Stabilna kadra Trzebini
Jak mówi szkoleniowiec, juniorzy starsi to drużyna z potencjałem. Ważne, że w perspektywie kolejnego sezonu nie szykują się większe zmiany.
- Wiek juniora skończą jedynie Szymon Gruca i Karol Kłeczek – wylicza trener Ślusarek. - Zatem nie mamy się czego obawiać. Trzeba walczyć o awans. W Trzebini zawsze stawiano sobie ambitne cele i tego się trzymamy.
W Trzebinia mają nadzieję nawiązać do czasów, kiedy w ligach wojewódzkich występowały zarówno dwie drużyny juniorów i trampkarzy. W Akademii Piłkarskiej MKS Trzebinia rozbudowane jest szkolenie piłkarskiego narybku, czyli trzy drużyny młodzika, cztery orlika, pięć żaka i aż sześć skrzatów. To tylko pokazuje, że drużyny juniorskie mogą w przyszłości liczyć na regularny dopływ zawodników i braku dziur rocznikowych.
- Jestem z pokolenia, któremu mocno w pamięci zapadły słowa, że Trzebinia wychowankami stoi. Robimy wszystko, żeby młodzież miała jak najlepsze warunki do rozwoju, a tym samym, w przyszłości zwróciła na siebie uwagę sztabu szkoleniowego pierwszej seniorskiej drużyny – żyje nadzieją Kacper Ślusarek.

Jeśli chodzi o mecz w Oświęcimiu, to z pewnością szkoleniowcowi pokrzyżowała szyki absencja pierwszego bramkarza. Jego miejsce z konieczności zajął nominalny obrońca, Szymon Miśkowiec. Akurat do niego trener nie miał żadnych zastrzeżeń, bo kilka razy bramkarz z przymusu uratował kolegów od utraty gola.
- W sporcie wszystkiego wygrać nie można. Ważne, żeby na mecie być pierwszym. Wtedy przegrane bitwy nie będą miały znaczenia – kwituje trener Ślusarek.
Bądź na bieżąco i obserwuj
- Chcą nakręcić film o rodzinie z Trzebini, która w czasie wojny ratowała Żydów
- Wybudują nową siedzibę OSP w Trzebini. Ma być "wypas"
- W murach kościoła w Babicach tkwiły pociski artyleryjskie i granat. Wezwano saperów
- Bo dziadek dostał mandat... Policjant uderzył policjanta pod komendą policji
- Zamek w Lipowcu po trzech latach ponownie dostępny dla turystów
- Stołówka i kuchnia w Szkole Podstawowej w Regulicach po modernizacji są jak nowe
