Prezydent Tarnowa bez wotum zaufania, ale z absolutorium za 2020 rok. Radni mocno podzieleni w ocenie pracy Romana Ciepieli

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Roman Ciepiela trzeci rok z rzędu nie otrzymał wotum zaufania archiwum
Radni trzeci rok z rzędu nie udzielili wotum zaufania prezydentowi Tarnowa. Zaledwie siedmioro głosowało "za", przeciw było 14, a 4 wstrzymało się od głosu. Roman Ciepiela otrzymał natomiast absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu miasta, ale zdecydował jeden głos przewagi.

FLESZ - Fala upałów przeplatana burzami

Tarnów zakładał w 2020 roku deficyt w budżecie, a zakończył rok z pokaźną nadwyżką

Podstawą do udzielenia absolutorium było sprawozdanie z wykonania budżetu za ubiegły rok oraz pozytywne opinie Komisji Rewizyjnej Rady Miasta Tarnowa (2 radnych za, 3 wstrzymało się od głosu) i Regionalnej Izby Obrachunkowej.

- Gdy uchwalaliśmy budżet na 2020 rok nie spodziewaliśmy się tego, że nadejdzie pandemia i różnego rodzaju trudności z nią związane. Ten budżet był napięty, zakładany był nawet deficyt – mówił prezydent Tarnowa podczas debaty poprzedzającej głosowania nad udzieleniem mu wotum zaufania i absolutorium.

Jak wyjaśniał, różne wprowadzone ograniczenia sprawiły, że kwoty wpływów do miejskiej kasy były zupełnie inne niż zakładano.

- Nie było wpływów ze sprzedaży biletów do teatru, na pływalnię, bo te przez większość roku były zamknięte. Tarnowianie w dużo mniejszym stopniu korzystali z usług komunikacyjnych. Wprowadziliśmy szereg oszczędności, które po części wynikały również z mniejszej aktywności w tym czasie, a także cięcia i czasowe zamrożenie wydatków publicznych. To skutkowało tym, że zakończyliśmy rok z nadwyżką budżetową w wysokości ponad 20 milionów złotych – wyjaśniał Roman Ciepiela.

Te tłumaczenia prezydenta nie przekonały m.in. radnej Anny Krakowskiej (klub PiS).

- Jak to jest możliwe, że zakłada się 33 miliony złotych niedoboru środków, a ma się 20 milionów złotych nadwyżki. To jest zdumiewające mając do dyspozycji cały aparat księgowości – dziwiła się.

Jej zdaniem nie było podstaw do tego, aby – jak stwierdziła - „bezrefleksyjnie” zatrzymać fundusze dla rad osiedli, zastopować realizację zwycięskich projektów z Budżetu Obywatelskiego, obniżyć środki na realizację zadań prosportowych czy na oświatę.

- Tarnowianie uciekają z miasta. Panie prezydencie, jest niedobrze - grzmiała.

Zdaniem radnego Marka Ciesielczyka prezydent swoimi decyzjami spełnił w ub. roku niemal wszystkie warunki, które wynikają z definicji w sprawie nieudzielenia absolutorium.

Odmienne zdanie miał w tej sprawie radny Sebastian Stepek (KO).

- W czasach kryzysu racjonalny gospodarz powinien szukać oszczędności i tak gospodarować pieniędzmi publicznymi, żeby tego budżetu nie załamać. Lepiej mieć więcej tych pieniędzy w zanadrzu. Może i można było zrobić więcej, ale w tym trudnym okresie walczyliśmy o przetrwanie – stwierdził.

Skarbnik miasta, Sławomir Kolasiński przekonywał, że sytuacja w ub. roku była bardzo niepewna, a między pierwszą i drugą falą koronawirusa było jedynie 2,5 miesiąca w miarę normalnej sytuacji. Jego zdaniem to zdecydowanie za mało czasu, aby zrealizować wiele zamierzeń inwestycyjnych.

Ostatecznie radni przewagą jednego głosu udzieli prezydentowi absolutorium.

Trzeci rok z rzędu bez wotum zaufania

Wcześniej jednak zdecydowana większość z nich opowiedziała się przeciw udzieleniu Romanowi Ciepieli wotum zaufania.

- Tamten rok, to rok straconych szans. Bo inne miasta, widząc że jest pandemia, zaczęły przeorganizowywać się w ten sposób, żeby być bardziej przyjaznym dla mieszkańców. Pojawiły się dodatkowe ścieżki rowerowe, zasadzono więcej drzew, utworzono nowe skwery. Ale gdzie indziej, nie u nas. To co dzieje się obecnie w Tarnowie odbiera mieszkańcom nadzieję na zmiany, że miasto będzie się rozwijać – mówił Mirosław Biedroń (PiS).

Przeciw wotum zaufania dla prezydenta było 14 radnych, 7 "za", a 4 wstrzymało się od głosu. To trzeci rok z rzędu, kiedy prezydent przegrał w tej sprawie głosowanie. Przed rokiem "za" głosowało 11 radnych, a "przeciw" - 14 radnych. Dwukrotne nieudzielenie wotum oznacza, że rada gminy może podjąć uchwałę o rozpisaniu referendum w sprawie odwołania prezydenta.

- Dziękuję za udzielenie absolutorium w imieniu własnym skarbnika i tych wszystkich, którzy troszczą się o finanse miasta. Z drugiej strony ubolewam nad tym, że te same osoby, które głosowały za absolutorium, były przeciw wotum zaufania. Kładę to na karb polityki, która niestety zaczyna dominować – stwierdził na koniec sesji prezydent Tarnowa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie