Radio Jazzkultura chce być "kliniką duszy" dla krakowskich i polskich artystów

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Trzon ekipy redakcyjnej krakowskiego radia interetowego Jazzkultura - drugi z prawej Maciej Trifonidis
Trzon ekipy redakcyjnej krakowskiego radia interetowego Jazzkultura - drugi z prawej Maciej Trifonidis Klaudia Krupa
Pod adresem www.jazzkultura.pl można posłuchać nowego radia internetowego tworzonego w Krakowie – Jazzkultura. Rozmawialiśmy z jednym z jego twórców – Maciejem Trifonidisem.

FLESZ - Zima nie odpuszcza

- Jak się narodziło radio Jazzkultura?
- Już od dłuższego planowaliśmy działania, zarówno radiowe jak i telewizyjne. Wynikało to poniekąd z sytuacji, w jakiej znależli się ludzie kultury w czasie pandemii. Najpierw powołaliśmy do życia telewizję Dworek TV, a następnym krokiem było radio Jazzkultura. Początkowo przygotowywaliśmy autorskie audycje w ramach współpracy z inną rozgłośnią, postanowiliśmy jednak pójść dalej inną drogą i utworzyliśmy własne radio, która z założenia zajmowałoby się nie tylko muzyką, ale również kulturą i sztuką. I tak się stało.

- Dlaczego akurat Jazzkultura działa przy Dworku Białoprądnickim?
- To jest proces, który trwa od dłuższego czasu. Ja rozpocząłem pracę w Dworku dwa lata temu. Miałem sporo pomysłów. Tam trafiłem na świetnych ludzi i bardzo otwartą na dobre pomysły panią dyrektor Renatę Głowacką. Dlatego udało się nam uruchomić sporo inicjatyw. Choćby festiwal pianistów jazzowych – Wola Piano Jazz Festival czy Festiwal Muzyka Smoka w Galerii Bronisława Chromego. Te projekty zaczęły się namnażać, więc naturalną konsekwencją stało się powołanie przy Dworku telewizji i radia.

- Co można usłyszeć w radiu Jazzkultura?
- Rozpoczęliśmy nadawać już 1 lutego. Jak nazwa wskazuje – korzenie mamy jazzowe, ale interesuje nas cała kultura i sztuka oraz każda dobra muzyka. Nasza rozgłośnia nawiązuje do Jazzradia, które nadawało w Krakowie i w Warszawie od 1996 do 2008 roku. Grało ono nie tylko jazz, ale również muzykę etniczną czy nowoczesną elektronikę. U nas jest podobnie, a nawet jeszcze szerzej, bo dochodzi do tego muzyka współczesna. Staramy się być radiem o szerokich horyzontach. Dlatego do muzyki dołączamy audycje słowne o filmie czy literaturze.

- Macie jakąś ofertę dla krakowskiego środowiska muzycznego?
- Oczywiście. Radio powstało w Krakowie, dlatego naszym celem jest wspieranie krakowskich artystów. Szczególnie teraz – w czasie lockdownu. Wielu redaktorów naszego radia to artyści, więc doskonale rozumieją tę sytuację. Wszyscy mamy dziś utrudnione działanie, nie tylko pod kątem finansowym, ale również emocjonalnym. Chcemy więc stworzyć dla krakowskich artystów swego rodzaju „klinikę duszy”. Zapraszamy ich do udziału w naszych audycjach oraz w sesjach live. Wierzę, że Jazzkultura będzie platformą, która zintegruje krakowskie środowisko artystyczne. Generalnie chcemy być otwarci na to, co dzieje się w całej Polsce.

- Czyje audycje poleciłby pan komuś, kto chce zacząć słuchać Jazzkultury?
- Działamy kilka dni, a mamy już 25 redaktorów. To dziennikarze, muzycy, producenci i animatorzy kultury. Główny trzon stanowią cztery osoby: ja, Mery Zimny, Grzegorz Telega i Jakub Gucik. Jest z nami również Krzysztof Pietraszewski – dyrektor artystyczny Sacrum Profanum, Marynia Gierat i Ola Starmach z Kina Pod Baranami, Jacek Kochan – wybitny perkusista jazzowy, Staszek Słowiński – znakomity skrzypek jazzowy, Wassim Ibrahim – kompozytor muzyki współczesnej czy Ablaye Badji – muzyk z Senegalu. Lista jest bardzo długa. Mam więc nadzieję, że będziemy dużą siłą kulturalną w Krakowie i w kraju.

- Jak wygląda praca Jazzkultury od strony technicznej?
- Mamy w Dworku Białoprądnickim w pełni profesjonalne Studio Nagrań im. Janusza Muniaka. To pozwala nam na realizowanie audycji i koncertów. Nie ma więc tu miejsca na jakieś amatorskie działania. Chcemy robić w pełni profesjonalne radio i telewizję.

- Audycje są nadawane na żywo?
- Oczywiście. Od godziny 9 rano zaczyna się seria audycji prowadzonych w pełni na żywo. Tak dzieje się do godziny 15. Każdego dnia odwiedza Dworek kilku redaktorów, którzy zapraszają również gości do studia. Po południu są powtórki audycji z dnia. A wieczorem – znowu pasmo autorskich programów. W nocy odtwarzamy muzykę z playlisty i robimy różne eksperymenty. Przed nami jeszcze sporo – nasze radio będzie się więc rozwijać na oczach a w zasadzie na uszach jego słuchaczy.

- Jaki macie z nimi kontakt?
- Przede wszystkim poprzez konkretne audycje. Ale zaznaczamy też swoją obecność w internecie: mamy własną stronę oraz profile w mediach społecznościowych – Facebooku i Instagramie. Prezentujemy też podcasty nagrane przez naszych autorów, a za kilka dni udostępnimy aplikację na telefony. Mam nadzieję, że za jakiś czas uda nam się zacząć realizować piątkowe lub sobotnie koncerty w naszym studiu.

- Skąd na to fundusze?
- Część z nas pracuje w Dworku Białoprądnickim na etatach. Jesteśmy jednak przede wszystkim pasjonatami. Dlatego to nie pieniądze były dla nas najważniejsze. One są ważne i potrzebne – ale to właśnie pasja nas napędza do działania. Wszyscy żyjemy muzyką i to ona daje nam energię.

- Radio ma dzisiaj nadal sens?
- Oczywiście. Kultura jest marginalizowana w mainstreanowych mediach, zarówno w radiu, jak i w telewizji. Tym bardziej teraz to nie jest łatwy czas dla artystów. Dlatego takie radio, jakie my tworzymy, jest potrzebne. Mamy dobre zaplecze techniczne: możemy organizować koncerty dla radia i telewizji. Niezwykle ważne jest również to, że Jazzkulturę tworzą sami artyści. Oni najlepiej wiedzą, czego oczekuje środowisko artystyczne od mediów. I my staramy się w Jazzkulturze odpowiedzieć na to zapotrzebowanie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie