Sądecczyzna w czerwonej strefie. Pobrano 4 tysiące wymazów od pracowników zakładów produkcyjnych i ich rodzin [ZDJĘCIA]

Joanna Mrozek
Joanna Mrozek
Do realizacji projektu zostali oddelegowani również pracownicy Inspekcji Sanitarnej z innych województw oraz laboratorium spoza Małopolski. Wsparcia udzielają też pozostałe służby: Policja, Straż Pożarna, Straż Graniczna, a także Narodowy Fundusz Zdrowia. Damian Radziak
Wojewoda Małopolski zlecił wykonanie 4 tysięcy badań pod kątem koronawirusa pracownikom dwóch dużych firm produkcyjnych. Wymazy zostały pobrane także od ich rodzin oraz osób z najbliższego otoczenia. Nowy Sącz i powiat nowosądecki został objęty czerwoną strefą od soboty, 8 sierpnia w związku z dużym wzrostem zachorowań. Wróciły obostrzenia.

FLESZ - Sprawdź, czy Twój powiat jest “czerwony”

W piątek rozpoczęły się grupowe wymazy osób z dwóch dużych firm produkcyjnych w Nowym Sączu. Pobrano ponad 4000 próbek. W akcji udział brali terytorialsi z 11 Brygady Obrony Terytorialnej oraz żołnierze z 8. Bazy Lotnictwa Transportowego/8th Airlift Base i 3 batalionu radiotechnicznego.

Jak informuje Joanna Paździo, rzecznik prasowy Wojewody Małopolskiego badania przesiewowe dla pracowników większych zakładów w regionie zostały poszerzone. Objęte są nimi osoby w kwarantannie, a zatem nie tylko pracownicy, ale też np. ich rodziny, osoby z kontaktu z nimi czy inne wskazane przez inspekcję sanitarną.

-W toku uzgodnień i konsultacji z Ministerstwem Zdrowia oraz w oparciu o rekomendacje Głównego Inspektora Sanitarnego podjęta została decyzja o uruchomieniu punktów wymazowych przy wybranych nowosądeckich zakładach, w których w ostatnim czasie pojawiały się przypadki zakażeń- mówi Paździo.

Rzeczniczka wyjaśniła,, że niezależnie od badań przesiewowych pracowników dużych zakładów pracy i ich rodzin z Nowego Sącza, równolegle testy kontynuowane są w trybie dotychczas realizowanym, czyli w odniesieniu do osób z największej grupy ryzyka. Badania te są realizowane przez karetki wymazowe.

Jak się dowiedzieliśmy przebadani zostali wszyscy pracownicy firm Fakro i Wiśniowski.

Nowy Sącz świeci na czerwono

Marek Kwiatkowski, starosta nowosądecki oraz prezydent Ludomir Handzel skomentowali wprowadzanie na terenie miasta i powiatu tzw. strefy czerwonej oraz związanej z nią ograniczeń. Obydwaj mają nadzieję, że decyzje podjęte przez władze centralne powstrzymają zwiększającą się liczbę zarażeń na Sądecczyźnie i pozwolą na w miarę szybki powrót do normalności.

Marek Kwiatkowski nie jest zaskoczony decyzją Warszawy, dotyczącą wprowadzenia w mieście i w regionie dodatkowych ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa.

- To dobra decyzja, bo w sytuacji, gdy wzrost zachorowań jest duży, należy wprowadzać takie obostrzenia - mówi.

Prezydent podkreśla, że miesiąc czy półtora obostrzeń to niewielka cena za wygaszenie ognisk zapalnych w okolicach Nowego Sącza.

- Mam nadzieję, że jesienią powrócimy do sytuacji z początków epidemii, kiedy to na Sądecczyźnie była jedynie niewielka liczba osób zarażonych koronawirusem - podsumowuje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie