Skoki narciarskie. Trener Thomas Thurnbichler przed PŚ w Ruce: "W świetle reflektorów jest Kubacki. To zdejmie presję ze Stocha"

Artur Bogacki
Artur Bogacki
Thomas Thurnbichler i Piotr Żyła
Thomas Thurnbichler i Piotr Żyła Magda Ciasnowska
Trener kadry skoczków narciarskich Thomas Thurnbichler przed Pucharem Świata w Ruce (25-27 listopada) zapowiada walkę Polaków o czołowe lokaty.

Jakie ma Pan oczekiwania po występie zawodników w Pucharze Świata w Ruce w najbliższy weekend?
Chciałbym, żebyśmy podtrzymali ten rozpęd, którego nabraliśmy w Wiśle, aby znów rywalizować na najwyższym poziomie. Mam nadzieję, że każdy z zawodników zaprezentuje się na swoim najlepszym możliwym poziomie. Wiem, że jeśli tak się stanie, to możemy walczyć o podium, także o zwycięstwo.

Z siedmiu powołanych na te konkursy zawodników czwórka nie wymaga komentarza: Dawid Kubacki, Kamil Stoch, Piotr Żyła i Paweł Wąsek. Jakie były kryteria wyboru pozostałej trójki: Aleksander Zniszczoł, Jakub Wolny i Tomasz Pilch?
Od samego początku stosujemy taką filozofię, że jeśli skoczkowie są na zbliżonym poziomie, to szansę dostaną ci młodsi. Dla mnie ważny jest też potencjał - co jest do wydobycia z danego skoczka. Decyzja podjęta została przez wszystkich trenerów kadry, także z innych grup szkoleniowych, m.in. Maćka (Maciusiaka, trenera kadry B - przyp.). Wzięliśmy Kubę Wolnego, bo widzimy, że ma niewykorzystany potencjał, lepiej prezentował się także podczas treningów. Jeśli pokaże swoje najlepsze skoki, to może być w top 20, top 15. Tomek Pilch już zdobył punkty Pucharu Świata, jest młodym, obiecującym zawodnikiem. Olek Zniszczoł jedzie dlatego, że to on wywalczył dodatkowe miejsce dla Polski. Mamy zasadę, że jeśli ktoś powiększył w Pucharze Kontynentalnym naszą kwotę startową, to dostanie szansę w Pucharze Świata.

Niektórzy typowali, że pojadą najmłodsi - Jan Habdas i Kacper Juroszek.
Jeśli o nich chodzi, to trzeba wiedzieć, że skocznia w Ruce, ze zmiennymi warunkami wietrznymi, może być bardzo trudna. Uznaliśmy, że lepiej, by Jan Habdas wystartował w Pucharze Kontynentalnym. A Kacper Juroszek ma pewne problemy z plecami, także jest bardzo młody, więc zdecydowaliśmy, by go nie „spalić”, dać mu czas na dojście do pełni zdrowia. Jak będzie w formie, to dostanie swoją szansę.

Myśli Pan, że Dawid Kubacki, który w PŚ w Wiśle wygrał dwukrotnie, zdoła w Ruce podtrzymać fantastyczną formę?
Ostatnio prezentował się bardzo dobrze podczas treningów w Wiśle i Szczyrku, nadal był na tym samym, wysokim poziomie. Kluczowe jest to, że on zawsze chce poprawić swoje skoki, a one nigdy nie były i nie będą idealne. Zawsze ma w głowie, że trzeba nad tym pracować. Dzięki temu łatwiej będzie mu utrzymać poziom.

Co jeszcze można zmienić w jego skokach? Patrząc na znakomite ostatnie wyniki, kibice mogą uznać, że są doskonałe.
Można poprawić technikę odbicia, by było stabilniejsze. Zdarza się, że ruch zaczyna od górnych części ciała, przez co traci prędkość w pierwszej fazie lotu. To główna kwestia w jego skokach, da się to poprawić.

Po pierwszym Pucharze Świata była długa przerwa, czas poświęciliście na treningi. Czy podczas zgrupowań poprawa u naszych skoczków była widoczna?
Koncentrowaliśmy się na wysokiej jakości treningu fizycznym i dobrej regeneracji. Zauważyłem poprawę w tym elemencie, mieliśmy testy siłowe (w poniedziałek - przyp.), wyniki były jednymi z najlepszych w roku. Kamil Stoch skakał powtarzalnie na naprawdę wysokim poziomie. Piotrek Żyła i Paweł Wąsek też się poprawili, podobnie Olek Zniszczoł.

Żyła w Pucharze Świata w Wiśle dwukrotnie był w czołowej „dziesiątce”. Myśli pan, że w Ruce będzie kandydatem do podium?
Gdy Piotrek pokazuje swoje najlepsze skoki, to zawsze walczy o podium. W ubiegłym tygodniu podczas treningów dobrze to wyglądało. Jeśli w trakcie zawodów zrobi wszystko, jak należy, to ma szansę na taki sukces.

A jak Kamil Stoch poradził sobie z raczej rozczarowującym otwarciem sezonu w Wiśle?
Wszystko jest w porządku. Na pewno dyskwalifikacja (za nieregulaminowy strój w kwalifikacjach do drugiego konkursu - przyp.) była irytująca. Przedyskutowaliśmy to, jesteśmy w pełni świadomi, że kombinezon musi być właściwie skrojony. On czuje się dobrze, w mojej opinii zgrupowanie w Wiśle było udane. Kamil czeka na początek prawdziwej zimy, na śniegu, by w Ruce pokazać swoje najlepsze skoki.

Podjęliście działania, aby kolejna dyskwalifikacja ze sprzęt Stochowi się nie przytrafiła?
Oczywiście. Kontaktowaliśmy się z kontrolerem FIS, przed zawodami damy mu kombinezon do weryfikacji, aby taka sytuacja się nie powtórzyła.

Myśli pan, że Stochowi teraz będzie się skakało trochę łatwiej, bo największa presja będzie na Kubackim?
Zawsze dobrze jest mieć jednego zawodnika, który jest w świetle reflektorów. Inni, trochę w cieniu, mogą się poprawić. Taka sytuacja na pewno zdejmie presję z Kamila.

Jak pan ocenia szansę, by wszystkich siedmiu naszych zawodników punktowało w Ruce?
Każdy ma na to potencjał. Walka zawsze jest trudna, wszystko musi być top. Różnice są niewielkie, czasem jeden drobny błąd sprawia, że nie dostajesz się do drugiej serii.

Kto będzie się liczył w walce o czołowe miejsca w Ruce?
Po tym, co widzieliśmy w Wiśle, mocni będą Norwegowie, Austriacy. Najlepszy Japończyk, Kobahyashi, też powinien być wysoko. Uważam również, że Niemcy się poprawią. Z każdym kolejnym konkursem będzie trudniej, zazwyczaj w trakcie sezonu poziom się podnosi.

Mówi się, że skocznia w Ruce jest trudna i nieprzewidywalna. Jakie jest pana zdanie na temat tego obiektu?
Rozbieg jest bardzo stromy, lód na torach jest zawsze szybki, już to robi różnicę. A próg jest dość krótki, trzeba być przygotowanym, by właściwie trafić. Potem warunki wietrzne mogą się zmieniać. Wiemy z doświadczenia, że może mocno powiać. Mam nadzieję, że będzie tak, jak rok temu, gdy prawie nie było wiatru.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Przygotowania do meczu Polska-Argentyna. Jak powstrzymać Leo Messiego?

Materiał oryginalny: Skoki narciarskie. Trener Thomas Thurnbichler przed PŚ w Ruce: "W świetle reflektorów jest Kubacki. To zdejmie presję ze Stocha" - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie