Wykopaliska archeologiczne w Chrzanowie potwierdzą istnienie kurii możnowładczej?
Muzeum w Chrzanowie nie udało się pozyskać dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wysokości 100 tys. zł na prace archeologiczne w Chrzanowie oraz wydanie publikacji nt. kultury łużyckiej będącej efektem wcześniejszych prac archeologicznych prowadzonych przez Marka Szymaszkiewicza na terenie Żarek - Ziajek.
W związku z dużą ilością zgłoszeń nasze nie otrzymało dofinasowania. Liczymy jednak, że w przyszłości uda się pozyskać środki na ten cel. Tymczasem własnymi siłami ruszamy z pracami archeologicznymi - mówi Kamil Bogusz, dyrektor Muzeum w Chrzanowie.
Archeolodzy będą kontynuować wykopaliska rozpoczęte w 2017 r. Badany jest teren przy ul. Mickiewicza pomiędzy Muzeum a Państwową Szkołą Muzyczną. Na tym terenie znajdował się XVIII-wieczy Dwór Ossolińskich, jednak ukształtowanie terenu, dawna nazwa ulicy Zamkowa oraz zachowane historyczne wzmianki są przesłankami do tego, by przypuszczać, że na tym terenie znajdowała się kiedyś dużo starsza i potężniejsza budowla. To zdają się potwierdzać efekty dotychczasowych prac archeologicznych.
Odkryte został 1,5-2 metrowe przypory. Tak solidnych konstrukcji nie stosuje się w przypadku budynku parterowego. W dokumentach źródłowych znajduje się wzmianka o pożarze dworu w 1430 r. i udziale w jego gaszeniu strażników miejskich. Dwór jest tam określany jako kuria, czyli dwór możnowładczy o grubych murach i przyporach, czyli budynek przynajmniej jedno, dwukondygnacyjny - mówi Kamil Bogusz.
Potwierdzenie obecności istnienia kurii możnowładczej na terenie Chrzanowa byłoby przełomowym odkryciem i rzuciło nowe światło na historię miasta. Archeolodzy w tym roku planują prace przy narożach budynku, by uchwycić jego zarys. Jak podkreśla dyrektor przydałby się wykopaliska szeroko powierzchniowe, by zobaczyć cały układ budynku. To jednak wymagałoby dużych nakładów finansowych. Przy dotychczasowych pracach muzeum może liczyć na wsparcie więźniów osadzonych w Zakładzie Karnym w Trzebini.
Gdyby potwierdziły się nasze przypuszczenia, to mamy w Chrzanowie niesamowitą atrakcję. Warto byłoby ją wyeksponować i udostępnić zwiedzającym, podobnie jak ma to miejsce na Rynku w Olkuszu. Nie możemy zapominać o historii, bo to ona buduje naszą tożsamość - dodaje dyrektor.
W historii Chrzanowa wciąż znajduje się wiele białych plan. Odkrycia archeologiczne pozwoliłby na nowo zinterpretować dokumenty źródłowe. Posiadając nową wiedź można by inaczej spojrzeć na pewne kwestie i lepiej je zrozumieć. Odkrywane są także nowe dokumenty, w których znajdują się wzmianki o Chrzanowie. Ostatnio Dorota Żurek, autorka książki pt. "Przestrzeń i społeczeństwo Chrzanowa średniowiecznego i nowożytnego" natrafiła przypadkiem na wzmiankę o Chrzanowie w XV-wiecznych dokumentach.
Czekamy na ich opracowanie. Naukowcy na wzmianki o danym mieści często natrafiają przypadkowo, szukając zupełnie innych informacji. To pokazuje, że wciąż niewyczerpane pozostają źródła piśmiennicze i być może najważniejsze, i najciekawsze informacje dotyczące początków istnienia Chrzanowa wciąż czekają na odkrycie - puentuje dyrektor.
Bądź na bieżąco i obserwuj
- Miejsca wstydu w Chrzanowie. Tam lepiej nie zaglądać
- W Trzebini przeżyli niesamowitą podróż w czasie, do rzeczywistości PRL-u
- Powiat chrzanowski. Ofert pracy nie brakuje. Dla lekarza POZ i kierowcy po 10 tys. zł
- Beata Nadzieja-Szpila nadal burmistrzem Alwerni. Frekwencja w referendum zbyt niska
- Park Wodny Libiąż otwarty. To najnowocześniejsza kryta pływalnia w okolicy
FLESZ - Dotacje na ogródki działkowe
