Felieton redaktora naczelnego. O świętości bardzo naiwnie

Wojciech Harpula
Wojciech Harpula
Wojciech Harpula
Wojciech Harpula fot. Andrzej Banaś
Basia i Michał (lat 6, mówią raczej równocześnie): Tata, co to znaczy, że papież został świętym?

Ja: Że w niebie jest jeszcze bliżej Boga. Że możemy się do niego modlić. Że warto wiedzieć, co dobrego zrobił.
Basia, Michał: A co dobrego zrobił?
Ja: No przecież wiecie. Widzieliście film o Karolu, który został świętym.
Basia, Michał: Aaa, Karol. Kościół zbudował, po górach chodził, ludziom pomagał…
Ja: I przypominał, że wszyscy ludzie powinni się szanować. Że mają być dobrzy dla siebie. Że nie wolno robić innym ludziom złych rzeczy; sprawiać, żeby przez nas płakali.
Basia, Michał: Chyba że niechcący.
Ja: Chyba że niechcący. Ale zanim coś się zrobi, to warto pomyśleć, czy komuś to nie sprawi przykrości.
Basia, Michał: Aha. Ale wtedy świętym takim jak Karol się nie będzie?
Ja: Takim jak papież nie. Ale to i tak będzie bardzo dużo.

Prawa człowieka ograniczane. Pretekstem jest pandemia

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

$$$

Im więcej paragrafów, tym większe bezprawie. Im więcej świętych, tym mniej Boga. Perfumy nie zabiją smrodu szamba.

Dodaj ogłoszenie