Hokej. Unia Oświęcim pokonała Polonię Bytom, ale stylem nie zachwyciła [ZDJĘCIA]

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Unia Oświęcim po ciężkim boju pokonała we własnej hali Węglokoks Polonię Bytom, outsidera hokejowej ekstraklasy.

Oświęcimianie źle rozpoczęli spotkanie z jednym z outsiderów. Brak koncentracji przejawiał się prostymi błędami i niepotrzebnymi faulami. Goście wykorzystali swoją szansę przy drugiej grze w przewadze, bo po 63 sekundach odsiadki Adriana Kowalówki Michaił Samusienka w zamieszaniu wepchnął krążek do siatki.

Po stracie gola gospodarze zaczęli grać trochę szybciej, ale toczyli pojedynek z Mateuszem Studzińskim, który bronił nie tylko dobrze, ale także i szczęśliwie. Jednak bytomski golkiper był bezradny wobec precyzyjnego uderzenia w „okienko” Petera Bezuszki.

Oświęcimianom tuż przed przerwą trafiła się szansa wyjścia na prowadzenie, bo karę zrobił Marcin Frączek. Jednak bytomianie nie tylko przetrzymali osłabienie, ale – po zakończeniu kary – wyszli z kontrą, która omal nie zakończyła się zdobyciem gola. Miejscowi mogli mówić o dużym szczęściu.

Po przerwie oświęcimianie przesiadywali w tercji obronnej rywali, ale nie mogli się wstrzelić w bytomską bramkę. Dokonali tego dopiero w podwójnej przewadze, kiedy kary odsiadywali Kamil Filip i Karol Wąsiński. Najpierw Jan Daneczek uderzył z korytarza pomiędzy bulikami, poprawiając strzał Petera Bezuszki. Po powrocie z ławki pierwszego z ukaranych bytomian, do siatki trafił Iiro Vehmanen. Po uderzeniu Petera Bezuszki, który po raz drugi tego dnia huknął w „okienko” stało się jasne, że jedyną niewiadomą tego pojedynku będą rozmiary wygranej gospodarzy. Trzy gole w ciągu 113 s musiały złamać opór bytomian.

- Co tu dużo mówić, wynik lepszy od gry – pieklił się Jirzi Szejba, trener oświęcimian. - Najgorsze jest to, że chłopcy nie wyciągają wniosków z przeszłości. Przecież bardziej doświadczony zespół w pierwszej odsłonie mógł nas na tyle skarcić, że ustawiłby sobie mecz, a potem go kontrolował.

Unia Oświęcim – Węglokoks Kraj Polonia Bytom 6:2 (1:1, 4:0, 1:1)
Bramki:
0:1 Samusienka (Frączek, Stawskij) 7, 1:1 Bezuszka (S. Kowalówka) 14, 2:1 Daneczek (Bezuszka, Jeżek) 34, 3:1 Vehmanen (Kiiholma) 35, 4:1 Bezuszka (Jachym) 36, 5:1 Malicki (Jachym, Paszek) 40, 5:2 Turoń (Frączek, Stawskij) 44, 6:2 Gabryś (Daneczek, S. Kowalówka) 56.

Unia: Fikrt– Saur, Vehmanen; Themar, Kiiholma, Tabaczek - Jeżek, Bezuszka; Kowalówka, Daneczek, Gruszka – Gabryś, A. Kowalówka; Piotrowicz, Wanat, Adamus – Jachym; Paszek, Malicki.

Polonia: Studziński (41 Kraus) – Bodora, Cunik; Mularczyk, Krzemień, Jaworski – Kamieniecki, Turoń; Dybaś, Frączek, Wąsiński – Stępień, Stawskij; Sroka, Filip, Samusienka oraz Gajdzik, Anklewicz.

Sędziował: Tomasz Radzik (Krynica). Kary: 8 – 24 (w tym 10 minut dla Karola Wąsińskiego za niesportowe zachowanie). Widzów: 1200.

DZIEJE SIĘ W SPORCIE - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie