Kraków. Tradycyjny rosół, półgęsek z musem, pierś z kaczki. Tak prezydent Jacek Majchrowski karmi gości VIP

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski Wojciech Matusik
W tym roku na usługi cateringowe dla VIP-ów, których przyjmuje prezydent Jacek Majchrowski, w budżecie krakowskiego magistratu przewidziano blisko 165 tys. zł. W 2020 roku wydano na ten cel ponad 27 tys. zł. - Pandemia ograniczyła liczbę takich spotkań - mówią urzędnicy. Goście mogą liczyć na tradycyjny rosół z makaronem domowym, sandacza, półgęsek z musem jabłkowym oraz szarlotkę. A co z alkoholem? Jest serwowany według uznania organizatora - najczęściej jest to białe i czerwone wino.

FLESZ - Co z komuniami i weselami po 26 kwietnia?

Co jedzą goście prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego? Menu jest bogate

Krakowski magistrat wyłonił firmę (Lastrada Catering), która w tym roku będzie świadczyć kompleksowe usługi cateringowe dla gości prezydenta Jacka Majchrowskiego. Chodzi o tych w randze VIP, czyli m.in. uczestników krajowych oraz międzynarodowych konferencji i spotkań. Urzędnicy nie odpowiedzieli nam na pytanie, kogo konkretnie gościł prezydent w ubiegłym roku. Poinformowali, że byli to "przedstawiciele różnych środowisk". Wśród nich m.in. parlamentarzyści - spotkanie miało dotyczyć postulowanych zmian w prawie - jakich, miasto nie precyzuje.

W 2020 - czyli pandemicznym roku, kiedy to nie odbywało się zbyt wiele spotkań prezydenta z VIP-ami, miasto na usługi cateringowe wydało ponad 27 tysięcy złotych. Kwota ta jest ceną za podane gościom zestawy jedzenia. Jest niewielka w porównaniu z rokiem 2018 - kiedy to ugoszczenie ważnych osób przez prezydenta kosztowało... ponad 241 tys. złotych. W tym roku na usługi cateringowe dla VIP-ów w budżecie przewidziano blisko 165 tys. zł.

Czego dotyczyły ubiegłoroczne spotkania i jakie były ich efekty? Urzędnicy twierdzą, że spotkania wynikały "z realizacji zadań merytorycznych oraz działań promocyjnych miasta, które służą budowaniu wizerunku Krakowa jako ważnego ośrodka przemysłu spotkań". - Pandemia ograniczyła znacząco liczbę takich spotkań. W pięciu - zorganizowanych przed pandemią, w pierwszym kwartale 2020 roku, udział wzięło ok. 250 osób - przekazuje nam Dariusz Nowak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Krakowa.

Zestaw serwowanych potraw jest dobierany pod względem charakteru spotkania, liczby, rangi, narodowości gości (z uwzględnieniem ewentualnych ograniczeń związanych z wyznaniem), pory roku oraz godziny. Jak podkreślają urzędnicy, przy doborze potraw priorytetem jest kuchnia staropolska, regionalna małopolska i krakowska. Wśród zamawianych dań są:

  • zupy (m.in. tradycyjny rosół z makaronem domowym, krem z pomidorów z pesto z pokrzywy),
  • dania mięsne (m.in. pierś z kaczki, policzki wieprzowe),
  • jarskie (m.in. mix pierogów ręcznie robionych, faszerowana cukinia),
  • rybne (m.in. filet z pstrąga ojcowskiego, sandacz),
  • tzw. finger food (m.in. półgęsek z musem jabłkowym, kuleczki serowe),
  • desery (m.in. ciasta - szarlotka, sernik, owoce sezonowe)

A co z alkoholem? Jest serwowany według uznania organizatora, przy uwzględnieniu pory dnia oraz charakteru spotkania. - Najczęściej podawane jest wino białe i czerwone, 1-1,5 lampki/osobę - przekazują urzędnicy. Podkreślają, że każdy z serwowanych zestawów uwzględnia napoje zimne (woda mineralna i soki serwowane w szklanych butelkach) i gorące (kawa i herbata).

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

co niedziela katole jecie rosół .co ma im dawac chleb i wode ?

b
bogobojny zenek !

To kogo on podejmuje tym musem z kaczki ? Sasina ? To oczywiste, że potrzebny jest tam jakiś fundusz reprezentacyjny i możliwość zaaranżowania spotkania w stosownej atmosferze. Problem tylko w tym, że ta nasza mieścina jest niestety coraz to bardziej spsiała. Również pod względem oferty gastronomicznej. Inaczej, również majchroni mógłby w jakichś wyjątkowych sytuacjach zapraszać swoich specjalnych gości do wyjątkowej knajpy (kiedyś tam taką rolę pełnił Wierzynek, ale to już chyba dawno nie aktualne), gdyby taka była.... ?

P
Podatnik
4 maja, 08:47, g3:

No i bardzo dobrze, a czym ma podejmować gości? Paluszkami a może preclem kupionym na rogu obok magistratu? Ludzie Nie ma w tym nic dziwnego, co więcej widać że ci co za to odpowiadają - myślą i chwała im za to.

Chodziłoby o to, żeby ich bawił na własny koszt. A nie na mój.

G
Gość
4 maja, 9:18, Gość:

a co ma im dawać obwarzanki?

A dlaczego nie?

G
Gość
4 maja, 8:47, g3:

No i bardzo dobrze, a czym ma podejmować gości? Paluszkami a może preclem kupionym na rogu obok magistratu? Ludzie Nie ma w tym nic dziwnego, co więcej widać że ci co za to odpowiadają - myślą i chwała im za to.

Urzad Miasta to nie stołówka, poza tym jak przyjezdza ktoś z zewnątrz to ma przecież delegacje. Dlaczego my mamy go żywić?

G
Gość

ciągnie ile się da

g
g3

No i bardzo dobrze, a czym ma podejmować gości? Paluszkami a może preclem kupionym na rogu obok magistratu? Ludzie Nie ma w tym nic dziwnego, co więcej widać że ci co za to odpowiadają - myślą i chwała im za to.

Dodaj ogłoszenie