Niezwykła historia z Podhala. 83 lata temu z Doliny Chochołowskiej Polacy chcieli sięgnąć granic kosmosu

Aurelia Lupa
Narodowe Archiwum Cyfrowe
Dokładnie 83 lata temu - 13 października 1938 roku - w Dolinie Chochołowskiej odbyła się próba bicia rekordu lotu balonem stratosferycznym. Polacy - jako pierwsi na świecie - chcieli dolecieć na wysokość 30 km - do granic kosmosu. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Nowoczesne, jak na owe czasy, technologie, największy na świecie balon, doświadczona załoga, korzystne prognozy pogody. Wszystko pokrzyżował halny i potężny wybuch...

Lot Gwiazdy Polski miał być uczczeniem 20. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. W 1938 r. Polacy postanowili wysłać najwyżej, jak tylko się dało, balon - aż do granic stratosfery, na wysokość 30 km. Była to próba pobicia rekordu, który w 1935 roku pobił Amerykanin Albert William Stevens w balonie „Explorer II”. Osiągnął on pułap wynoszący ponad 22 tysiące metrów. Polacy chcieli pobić ten rekord, o czym miał mówić cały świat.

Przygotowaniami do lotu kierował Komitet Organizacyjny I Polskiego Lotu Stratosferycznego. Na czele Rady Naukowej stanął Prezydent RP profesor Ignacy Mościcki, a patronat nad inicjatywą objęła Liga Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. Jednym z inicjatorów przedsięwzięcia był wybitny fizyk i wynalazca - profesor Mieczysław Wolfke.

Pieniądze na przygotowanie i przeprowadzenie lotu zbierali Polacy na całym świecie. Niemal pół miliona złotych zebrała Polonia amerykańska. Ok. 450 tys. zł udało się zebrać dzięki spontanicznej zbiórce polskiego społeczeństwa.

Budowa balonu ruszyła w czerwcu 1937 r. W Wytwórni Balonów i Spadochronów w Legionowie zastała uszyta z jedwabiu i uszczelniona naturalnym kauczukiem powłoka o imponujących wymiarach. Jej wysokość po napełnieniu miała wynieść 120 metrów, czyli tyle, ile wynosi wieża główna warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki.

„Gwiazda Polski” - bo tak nazwano balon - do dziś pozostała największym stworzonym na świecie tradycyjnym balonem stratosferycznym wielokrotnego użytku. Konstruowane obecnie stratostaty robione są z myślą o jednorazowym locie. Powłoka polskiego olbrzyma była największa na świecie. Jego cieniutka powierzchnia zajmowałaby obszar wielkości 30 stadionów narodowych.

Do balonu miała zostać podwieszona stalowa gondola w kształcie kuli o średnicy 2 metrów. Została ona zbudowana w zakładach mechanicznych „Motolux". W środku było miejsce dla dwóch pilotów, znalazły się tam także przyrządy naukowe do badań promieni kosmicznych i urządzenie przypominające czarną skrzynkę. Balon miał być napełniony helem, jednak z powodu problemów z dostawą gazu z Ameryki, ostatecznie zdecydowano się napełnić go wodorem.

Na start „Gwiazdy Polski” wybrano Dolinę Chochołowską w Tatrach. Wydarzenie to było prawdziwą sensacją. Z tej okazji Poczta Polska wydała okolicznościowy znaczek, można było też kupić fragmenty materiału, z jakiego zrobiona była powłoka.

Na Polanie Chochołowskiej powstał obóz, w którym zamieszkali kierujący przedsięwzięciem uczeni i oficerowie oraz 200 żołnierzy 2. Batalionu Balonowego z Legionowa. Przygotowania relacjonowała prasa w całej Polsce, obozowisko odwiedziła ekipa Polskiego Radia. Wokół miejsca startu „Gwiazdy Polski” zbudowano drewniane trybuny. Wstęp na widowisko kosztował 1 złoty. Start balonu miało oglądać 100 tys. osób. Na miejsce widzów miały dowozić specjalne autobusy.

Start wyznaczono na 13 października 1938 r. Jako pierwsze napełniono gazem dwa jednoosobowe balony przeznaczone do kontroli powłoki podczas napełniania "Gwiazdy Polski" wodorem. Powłoka głównego balonu została wyniesiona z magazynu na ramionach 30 żołnierzy. W gondoli uruchomiono akumulatory mające zapewnić zasilanie na 48 godzin, włączono urządzenia badawcze i przekazano całość w ręce załogi. Po zmierzchu - 12 października oświetlono pole startowe i po godzinie 22 rozpoczęto napełniać powłokę gazem.

Około północy niespodziewanie zaczął wiać wiatr halny, który przybierał na sile. Zdecydowano się spuścić już wpompowany gaz. Około godziny 1 w nocy 13 października, pod koniec opróżniania, silne podmuchy wiatru wtłaczały do wnętrza powietrze, które w połączeniu z wodorem tworzy wybuchową mieszankę. W wyniku tarcia o siebie warstw jedwabiu powstała iskra i… balon stanął w płomieniach. Ogień miał być widoczny nawet po słowackiej stronie Tatr. Górna część powłoki została zniszczona. Start nie był już możliwy.

Kolejna próba lotu balonem do stratosfery miała odbyć się za rok - we wrześniu 1939 r. Wtedy jednak wybuchła II wojna światowa. Plany sięgnięcia granic kosmosu przepadły...

FLESZ - Które paszporty dają największą wolność?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie