Nowy Sącz. Kochał życie, sztukę i rzeźbienie kozikiem. Odszedł Marian Mółka, wielki sądecki artysta

Klaudia Kulak
Klaudia Kulak
Marian Mółka
Marian Mółka Klaudia Kulak
Był samoukiem, który tworzył rzeźby i malował na szkle, aby pozostawić coś po sobie. Jego prace zawsze wywoływały też uśmiech na twarzach dzieciaków, które przy każdej okazji obdarowywał własnoręcznie wykonanymi zabawkami. Sądeczanin pochodzący z Zabełcza w swojej ludowej twórczości szczególnie upodobał sobie barwne kapliczki i rzeźby o tematyce sakralnej. Z kawałka drzewa sosnowego, lipowego czy brzozowego potrafił wyczarować cuda. 23 września, w wieku 79 lat odszedł wielki sądecki artysta, którego znało całe miasto.

FLESZ - Polskie mieszkania w ogonie Europy?

Marian Mółka był wielkim artystą. Jego rzeźby natomiast, których pozostawił po sobie setki to prawdziwe perełki w świecie sztuki. Rzeźbiarz swoim życiem udowadniał, że prawdziwe hobby może przerodzić się w sposób na życie, dzięki czemu każdy dzień jest inny i równie wspaniały co poprzedni.

Od 1980 roku zorganizował ponad trzydzieści wystaw indywidualnych i osiemdziesiąt wystaw zbiorowych. Brał również udział w prestiżowych konkursach, których był laureatem. Jego prace wzbogacają też zbiory wielu galerii, muzeów i zbiorów indywidualnych na całym świecie.

Przez prawie czterdzieści lat był też członkiem Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Nowym Sączu i jak często podkreślał, bardzo cenił sobie kontakt z jego członkami oraz wspólne plenery w najbardziej urodziwych zakątkach Sądecczyzny, dające możliwość poznawania świata i innych ludzi oraz rzemiosła artystycznego.

W ramach organizowanych przez TPSP wyjazdów artyści wspólnie odwiedzili wiele miast zarówno w Polsce jak i poza granicami. Pan Marian, gdziekolwiek się pojawiał zawsze miał przy sobie drobiazgi dla najmłodszych.

– Mam w głowie obraz Mariana, który siedzi na rynku w Krakowie czy Narwiku i dłubie nożem w drewnie. Zawsze ujmowało mnie w nim to, że miał przy sobie fujarki i ptaszki dla dzieci, które im rozdawał – nie sprzedawał. Od razu było widać, jakie ten człowiek ma serce. Gdy tylko zobaczył dziecko, chwilę coś poszukał w torbie i rozdawał im swoje zabawki. To była osoba, która kocha życie i drugiego człowieka. I to zawsze sprawiało, że serce mi miękło. Staram się go naśladować -mówi o artyście Alina Bożyk z TPSP w Nowym Sączu.

Pogrzeb Mariana Mółki odbędzie się 25 września (sobota) o godz. 13 30 w kaplicy na cmentarzu komunalnym przy ul. Śniadeckich w Nowym Sączu.

Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie