Pjongczang 2018. Pierwsze ślubowania za nami. Panczeniści gotowi do walki o wszystko

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Pierwsza grupy polskich sportowców otrzymała nominacje olimpijskie. Adam Guz/Polska Press
Stać nas na wszystko - mówią zgodnie Katarzyna Bachleda-Curuś i Zbigniew Bródka, gdy rozmawia się z nimi o szansach na medale olimpijskie podczas igrzysk w Pjongczangu. Reprezentujący Polskę w łyżwiarstwie szybkim i short tracku sportowcy oraz ich kadry trenerskie i osoby współpracujące odebrali nominacje olimpijskie podczas pierwszego ślubowania w Polskim Komitecie Olimpijskim. Ta grupa do Korei poleci już w środę.

W Warszawie jako pierwsi nominacje olimpijskie odebrali przedstawiciele łyżwiarstwa szybkiego. Wśród nich Zbigniew Bródka. Mistrz olimpijski w biegu na 1500 m z Soczi (2014 r.). W Pjongczang będzie chorążym reprezentacji Polski.

- Miałem 10 minut na odpowiedź. Nie potrzebowałem tyle. Zgodziłem się od razu. To dla mnie zaszczyt. Klątwa mi nie grozi, medal olimpijski już mam - stwierdził Bródka, który weźmie udział tylko w jednym biegu, na 1500 m. - Szkoda, ale biorę to, co jest. Okres kwalifikacji był dla mnie trudny przez kontuzje. Ale nadal jestem groźny. Mam duże doświadczenie, na którym będę bazował. Dam z siebie 110 proc. i jestem przekonany, że stać mnie na wszystko - dodał.

Poza nim ślubowali: Luiza Złotkowska, Natalia Czerwonka, Magdalena Czyszczoń, Karolina Bosiek, Kaja Ziomek, Jan Szymański, Konrad Niedźwiedzki, Adrian Wielgat oraz lekarz Marek Krochmalski i psycholożka Martyna Nowak (Sebastian Kłosiński, Artur Nogal, Piotr Michalski i Artur Waś będą ślubować w innym terminie, ich starty odbędą w dalszej części igrzysk). Ponadto Katarzyna Bachleda-Curuś, która odczytała słowa przysięgi.

- To ogromny zaszczyt - podkreśliła brązowa medalistka z Vancouver (2010 r.) i srebrna z Soczi. Oba krążki zdobyła w biegu drużynowym. - W Pjongczang mamy szansę na kolejny. Mamy być szybkie i wszystko idzie w tym kierunku, żebyśmy były. W ostatnim czasie idzie nam gorzej? Sport to nie matematyka. Jesteśmy w stanie wszystkich zaskoczyć. Stać nas na wszystko - stwierdziła 38-letnia panczenistka, dla której będą to już piąte igrzyska.

- Piąte i ostatnie. Ogromnie się cieszę, że aż tyle razy było mi dane reprezentować kraj. Choć znowu nie wezmę udziału w ceremonii otwarcia. Nigdy nie byłam i tym razem też nie pójdę, bo następnego dnia mam start. Jednak ceremonia zabiera bardzo dużo czasu, dużo się chodzi, stoi i marznie. To zbyt obciążające i zbędne. Zresztą, ceremonię lepiej widać w telewizorze - podsumowała Bachleda-Curuś.

Natomiast na swoje pierwsze igrzyska w środę poleci Karolina Bosiek. To najmłodsza polska olimpijka. W Pjongczang, 20 lutego, skończy 18 lat. - Szykujemy pasek parciany, żeby godnie ją przywitać w dorosłym świecie - żartował brązowy medalista olimpijski z drużyną sprzed czterech lat Konrad Niedźwiedzki.

Bosiek: - Śmiejemy się, że mogłaby być córką innych panczenistów, z którymi jestem w kadrze. Już tak na serio, to podczas ślubowania i odbierania nominacji dopiero do mnie dotarło, że spełniam swoje marzenia i jadę na igrzyska. Cztery lata temu byłam tu jako gość, by pożegnać odlatującą do Soczi ekipę. Wtedy miałam łzy w oczach, gdy życzyłam starszym koleżankom i kolegom powodzenia na igrzyskach. Teraz też miałam, ale ze wzruszenia, że wezmę w nich udział.

Druga grupą sportowców, którzy też odebrali pamiątkowe medale z wybitą łyżwą i złożyli podpis na polskiej fladze to przedstawiciele short tracku: Natalia Maliszewska, Magdalena Warakomska, Bartosz Konopko (troje zawodników), a także osoby współpracujące: Krzysztof Niedźwiedzki, Witold Mazur, Arkadiusz Skoneczny, Mariusz Gnoiński, Anna Lukanova-Jakubowska, Natalia Mrozińska, Dariusz Kulesza.

W tej grupie też trudno wymagać od kogoś medalu. Wśród tych, którzy mogą sprawić niespodziankę wymienia się Natalię Maliszewską. - Nie powiem, że wrócę z medalem. To byłyby zbyt mocne słowa. Wiem jednak, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z tym, jak sobie to wizualizuję, to jestem w stanie go przywieźć - stwierdziła.

Powodzenia olimpijczykom życzyli Anna Rulkiewicz (wiceprzewodnicząca Rady PKOl), Jan Widera (Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki) oraz Andrzej Kraśnicki (prezes PKOl).

W kolejnych dniach ślubować będą pozostali sportowcy, którzy wystąpią na igrzyskach. Wyjątkiem jest Justyna Kowalczyk, która zrobi to w Pjongczangu. W środę nominacje odbiorą przedstawiciele saneczkarstwa.

Igrzyska odbędą się w dniach 9-25 lutego.

Tajner o IO w Pjongczang: Mamy mniej szans medalowych niż w Soczi

Wideo

Materiał oryginalny: Pjongczang 2018. Pierwsze ślubowania za nami. Panczeniści gotowi do walki o wszystko - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie