Kraków. Alkohol zalewa Stare Miasto. Mieszkańcy i radni mają już dość sklepów z wódką. Będzie nocna prohibicja?

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
W zabytkowym centrum Krakowa zaczęły dominować sklepy z alkoholem.
W zabytkowym centrum Krakowa zaczęły dominować sklepy z alkoholem. Adam Wojnar
Mieszkańcy alarmują, że zabytkowe Stare Miasto stało się wielkim sklepem z alkoholem. W odpowiedzi na ich skargi radni z Dzielnicy I przygotowali projekt uchwały z wnioskiem do prezydenta Krakowa o wprowadzenie moratorium na wydawanie nowych zezwoleń na handel procentowymi trunkami w centrum. Urzędnicy planują konsultacje dotyczące ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych.

- Sklepy monopolowe wyrastają w centrum jak grzyby po deszczu. Mieszkańcy skarżą się, że sprzedaż alkoholu i spożywanie go na ulicach jest przyczyną hałasu, zakłócania porządku. Przygotowany przez nas projekt uchwały jest więc zwróceniem uwagi na ten ogromny problem - mówi Barbara Zarzycka-Rzeźnik, przewodnicząca Komisji Praworządności i Porządku Publicznego Rady Dzielnicy I Stare Miasto, mieszkanka centrum.

To radni z tej komisji przygotowali projekt uchwały z wnioskiem do prezydenta Krakowa o niezwłoczne wprowadzenie moratorium na udzielanie koncesji na sprzedaż detaliczną alkoholu (w sklepach) dla nowych punktów i podmiotów na terenie Dzielnicy I ze szczególnym uwzględnieniem Starego Miasta i Kazimierza.

- Na Kazimierzu jeżeli zwalnia się jakiś lokal, to powstaje tam sklep z alkoholem albo kolejna knajpa. W innych miastach, np. Poznaniu, Toruniu, Wrocławiu można było wprowadzić ograniczenia w handlu alkoholem, a w Krakowie, gdzie problem jest tak duży nie da się tego zrobić, nikt nie ma odwagi poradzić sobie ze zmową lobby alkoholowego - komentuje Jacek Balewicz, radny Dzielnicy I, mieszkaniec Kazimierza.

We Wrocławiu i Poznaniu na Starym Mieście wprowadzono zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach. W Toruniu mocnego alkoholu nie można kupić na stacjach benzynowych.

W Krakowie w uzasadnieniu projektu uchwały dotyczącego wprowadzenia moratorium radni z "jedynki" podkreślili m.in.: "Jedną z podstaw rozkwitu alkoholizmu jest powszechna, całodobowa dostępność alkoholu oferowanego głównie przez punkty wielkich, międzynarodowych sieci handlowych pracujących w formacie 24 godziny na dobę przez 365 dni".

- Obecnie najczęściej powstają sklepy spożywcze sieciowych firm, w których przy wejściu dominują półki z alkoholem, a dodatkowo jest też sprzedawany inny asortyment - opisuje radna Zarzycka-Rzeźnik.

W uzasadnieniu radni z Dzielnicy I zaznaczyli też, że ich propozycja uchwały jest odpowiedzią na apel Zespołu Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych w związku z obchodzonym w sierpniu miesiącem trzeźwości.

"Tak wiele mówimy o inflacji, o rosnących cenach i trudnościach w domowych budżetach. A mimo to, co roku Polacy są w stanie wydać na alkohol ok. 40 mld złotych. To równowartość 2/3 wydatków polskiego budżetu na obronność, a zdecydowanie więcej, niż w Polsce wydaje się na naukę i szkolnictwo wyższe" - podkreślił w apelu bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Na problemy z alkoholem mieszkańcy i radni z centrum zwracają uwagę od lat. Poprzednio miało to związek głównie z turystami zagranicznymi, którzy często do późnych godzin nocnych albo białego rana przesiadywali w ogródkach gastronomicznych, czy też przed lokalami i to powodowało wzmożony hałas. Do Krakowa przylgnęło określenie "turystyka alkoholowa".

Od dawna był też problem z kupowaniem w sklepach monopolowych alkoholu np. przez bywalców dyskotek, którzy w lokalach płacili za jedno piwo, a później szli do sklepu po butelkę wódki, żeby za mniejsze pieniądze pod chmurką doprowadzić się do stanu nietrzeźwości.

Dwa lata pandemii sprawiły, że czasowo na Stare Miasto powrócił spokój. Obecnie turystów jest dużo mniej niż przed 2020 r. Zmienił się też ich profil. Spadła liczba zagranicznych gości. Do Krakowa, szczególnie w weekendy, przyjeżdża coraz więcej turystów krajowych.

- Od lat w Krakowie można zauważyć proces turystyfikacji centrum, które zamieniło się w centrum imprezowe. Asortyment w sklepach jest odpowiedzią na popyt w tym rejonie. Powstają hotele, mieszkania na wynajem, a wraz z nimi sklepy, w których dominuje alkohol. Powstrzymanie tego nie jest prostą sprawą. Władze miasta muszą poszukać możliwości prawnych, które pozwoliłyby ograniczyć handel alkoholem, liczbę wydawanych koncesji - komentuje Paweł Kubicki, socjolog miasta, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Co na to prezydent i podlegli mu urzędnicy? - Planowane jest przeprowadzenie ankiety wśród mieszkańców Krakowa odnośnie ograniczenia godzin nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży, tj. w sklepach - informują w Wydziale Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa.

W ramach konsultacji mieszkańcy mieliby zostać zapytani m.in. o to, w jakich godzinach powinny być wprowadzone ograniczenia i na jakim obszarze (czy w całym mieście, czy tylko w dzielnicach, które o to zawnioskują). - Sposób i czas przeprowadzenia ankiety jest póki co na etapie uzgodnień. Zgodnie z przepisami ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi ograniczenia mogą dotyczyć jedynie sprzedaży prowadzonej między godziną 22 a 6 rano - dodają w urzędzie.

Radna Zarzycka-Rzeźnik komentuje: - Liczymy na to, że władze miasta zareagują na problem. Czy rozwiąże się go przez ograniczenie koncesji, czy też godzin funkcjonowania sklepów z alkoholem to już zostawiamy w gestii prezydenta i urzędników.

Według danych podawanych przez urząd do 1 lipca 2022 r. w Dzielnicy I Stare Miasto w handlu detalicznym wydano 214 zezwoleń na sprzedaż alkoholu typu A (do 4,5 proc. oraz na piwo), 253 typu B (od 4,5 proc. do 18 proc. z wyjątkiem piwa), 166 typu C (powyżej 18 proc.). W gastronomii i cateringu na terenie Dzielnicy I wydano 834 koncesje typu A, 838 - B, 697 - C.

Czy Polsce grozi blackout? Zapytaliśmy ekspertów

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ehh
Po pierwsze ALKOHOL towarzyszy człowiekowi od zawsze. Sa klimaty, diety w których jest zabójczy ale nie w Polsce.Tu bardziej chodzi o kulturę picia rodzaj alkoholu i ...stan psychiczny pijacego.Alkohol moze ten stan psychiczny najzwyczajniej aktywować.
m
maczek
Prohibicja nigdy nic nie dała. Tylko rozkwit przestępczości. W tym wypadku powrót melin.
m
maczek
Prohibicja nigdy nic nie dała.

Powoduje tylko rozkwit przestępczości. W tym wypadku powrót melin.
R
Rudy z Budy
25 sierpnia, 9:17, Zbigniew Rusek:

Sprzedaż alkoholu w nocy, oraz sprzedaż trunków na stacjach benzynowych to GRANDA! Na stacjach benzynowych powinno to być zakazane USTAWOWO, a w nocy też nie powinno być dopuszczalne. Poza tym, alkohole - niestety - w stosunku do wynagrodzeń, cen żywności, środków czystości, odzeiży, obuwia, opłat czynszowych, cen energii i gazu - tanieje, co jest skandalem!!! ceny alkoholu powinny być zaporowe a w nocy oraz na stacjach benzynowych sprzedaż tej wysoce szkodliwej społecznie używki (zarówno szkodzi zdrowiu, jak i jest kryminogenny i wypadkogenny) powinna być zakazana. Alkohol zasługuje na miano TRUCIZNY SPOŁECZNEJ.

25 sierpnia, 9:47, Ehh:

Nima szans,jak suszy to jedyny wodopoj otwarty 24h pomimo że marże spore.W niedziele po eksperymentach z zakazem handlu procesje niedopitkow na stacjach większe niż w kościołach.

Pani Wasserman bedzie prezydentem Krakowa a pozniej prezydentem Polski.

E
Ehh
25 sierpnia, 9:17, Zbigniew Rusek:

Sprzedaż alkoholu w nocy, oraz sprzedaż trunków na stacjach benzynowych to GRANDA! Na stacjach benzynowych powinno to być zakazane USTAWOWO, a w nocy też nie powinno być dopuszczalne. Poza tym, alkohole - niestety - w stosunku do wynagrodzeń, cen żywności, środków czystości, odzeiży, obuwia, opłat czynszowych, cen energii i gazu - tanieje, co jest skandalem!!! ceny alkoholu powinny być zaporowe a w nocy oraz na stacjach benzynowych sprzedaż tej wysoce szkodliwej społecznie używki (zarówno szkodzi zdrowiu, jak i jest kryminogenny i wypadkogenny) powinna być zakazana. Alkohol zasługuje na miano TRUCIZNY SPOŁECZNEJ.

Nima szans,jak suszy to jedyny wodopoj otwarty 24h pomimo że marże spore.W niedziele po eksperymentach z zakazem handlu procesje niedopitkow na stacjach większe niż w kościołach.

E
Ehh
25 sierpnia, 8:28, Rudy z Budy:

I wlasnie ta najwieksza meline w miescie prowadzi niejaki Jacek Machlojski oraz jego lewaccy radni powiazani z Partia Oszustow (i zlodzieji). To oni zniszczyli magie Krakowa zamieniajac go w tani sklep monopolowy dla bydla z Anglii. To lewaccy Zieloni chca si epozbyc krakowskich dorozek i ubrac nas w szare mundurki sporowadzane z Polnocnej Korei. A wtedy na tronie Generalnego Gubernatora zasiadzie Rudy Tusk aby w imieniu Niemiec rzadzic w Kraju Przywislanskim.

Tylko Łukasz może to zmienic!On z alkoholem nie ma NIC wspólnego, chyba ,no moze troszkę...

B
Beeeeh
NASZE RZĄDZĄCE POTWORY TAK ZNISZCZYLY TEN PIEKNY KRAJ,TAK GO ZEPSUŁY,TAK GO ZGNIŁY,ŻE TYLKO WÓDĄ SIE OPŁACA HANDLOWAĆ.DO TEGO NIE TRZEBA RYCZĄCYCH DURNYCH REKLAM JAK Z MEDIA SREKSPERT.MAMS NADZIEJE,ZE KIEDYS W PIEKLE KTOS ZA TO BEKNIE.
E
Ehh
Cała polityka sprowadza sie do tego ,ze chyba łatwiej sie pozbyć mieszkańców z centrum niż monopolowych.Jak mieszkańcy znikną to skończa sie zgłoszenia, czyli problem zniknie...Lato sie kończy, ludzie zaczną zamykać okna ,a i picie pod chmurką sie skończy ,bo temperatury spadna.Zostana tylko prawdziwi koneserzy,no i spacerowicze z pieskami,którzy czasem w chłodny,zimny spacer potrzebuje sie rozgrzać i tak do następnego sezonu letniego ,kiedy problem otwartych okien blisko monpolowego powróci jak bumeranng.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie