Nasza Loteria

Piorunujący początek piłkarzy Puszczy Niepołomice w meczu z Motorem Lublin dał im awans w Pucharze Polski

Krzysztof Kawa
Krzysztof Kawa
Piłkarze Puszczy Niepołomice w meczu z Motorem na Lublin Arenie we wtorek 26 września
Piłkarze Puszczy Niepołomice w meczu z Motorem na Lublin Arenie we wtorek 26 września Wojciech Szubartowski
Gol zdobyty już w 1. minucie wtorkowego meczu z Motorem w Lublinie wystarczył piłkarzom Puszczy Niepołomice do uzyskania awansu w I rundzie do 1/16 finału Pucharu Polski.

Motor Lublin - Puszcza Niepołomice 0:1 (0:1)
Bramka: 0:1 Siemaszko 1.
Motor: Rosa - Lis (60 Wójcik), Szarek, Najemski (60 Romanowski), Palacz - Kamiński, Gąsior (60 Scalet), Wolski, Król, Kosior (67 Ceglarz) - Wełniak (60 Kasprzyk).
Puszcza: Wróblewski - Stępień, Craciun, Jakuba, Koj - Bartosz, Stec (60 Hajda), Serafin (86 Pięczek), Walski (60 Tomalski), Siemaszko (65 Zapolnik) - Majchrzak (65 Kramarz).
Sędziował:Marcin Szczerbowicz (Olsztyn). Żółte kartki: Kamiński, Szarek, Romanowski, Zapał (trener bramkarzy) - Siemaszko, Stec, Tomalski. Widzów: 2395.

Artur Siemaszko przedarł się lewą stroną, zdobył gola i goście mogli skupić się na obronie. Motor rzucił się do odrabiania strat, wywalczył kilka stałych fragmentów gry, ale efektu bramkowego to nie dało. Obrońcy Puszczy grali twardo, konsekwentnie, odbijali się od nich najaktywniejsi Rafał Król oraz obrońca Arkadiusz Najemski, zdobywca jedynego gola dla Motoru w sobotnim meczu I ligi z Wisłą Kraków (1:4).

Dopiero po 28 minutach spotkania gospodarze za sprawą Bartosza Wolskiego oddali pierwszy celny strzał, z którym jednak Krzysztof Wróblewski nie miał żadnych problemów. Kwadrans później piłkę przewrotką zaatakował Kacper Wełniak, lecz wyraźnie chybił. Trener Goncalo Feio wziął się więc za notowanie uwag, które zamierzał przekazać swoim piłkarzom w przerwie.

Goście od czasu do czasu kontrowali i straszyli Kacpra Rosę strzałami z dystansu, co hamowało zapędy lublinian.

- Zamierzamy przejść do kolejnej rundy i wygrać z Motorem, ale chcemy dać szansę tym, którzy dotychczas nie zaliczyli zbyt wielu minut - zapowiadał Tomasz Tułacz. W wyjściowym składzie pojawili się więc Jakub Serafin i Konrad Stępień, którzy w ostatnim meczu ekstraklasy z Radomiakiem (1:1) pauzowali za żółte kartki, a także młodzieżowiec Jordan Majchrzak i w bramce wspomniany Wróblewski, a nie wypożyczony ostatnio z Aston Villi Oliwier Zych.

Pierwsza połowa zaczęła się od gola dla Puszczy, a druga od groźnej akcji Motoru, gdy po dośrodkowaniu Wolskiego piłkę głową uderzył Król i ta przeleciała tuż obok bramki. Drugą dobrą "główkową" okazję zmarnował sam Wolski, a następnie Jakub Lis, po którego strzale z kilku metrów wybił piłkę nogą Wróblewski.

Po drugiej stronie boiska w 51. minucie po akcji lewym skrzydłem i wrzutce w pole karne groźny strzał oddał Jakub Bartosz. Dorzucił swoje uderzenie z dystansu Jakub Stec. Kilka minut później ten sam piłkarz przeszkodził gospodarzom w rozwinięciu groźnie zapowiadającej się akcji, za co został ukarany żółtą kartką. Trener Tułacz natychmiast zareagował, zastępując go Wojciechem Hajdą. Jednocześnie za Michała Walskiego wszedł Hubert Tomalski, a wkrótce potem Adam Kramarz za Majchrzaka (a więc młodzieżowiec za młodzieżowca) oraz Kamil Zapolnik za strzelca gola Siemaszkę.

W przeciwnej drużynie wzmocnienie ataku miał zapewnić Piotr Ceglarz. I rzeczywiście napór Motoru stopniowo rósł, kolejne akcje rozkręcał Król, przyłączyli się do niego Wolski i Dariusz Kamiński oraz rezerwowi Mathieu Scalet i Dawid Kasprzyk. Ten ostatni po groźnym zderzeniu z Kramarzem padł na murawę i przez chwilę sprawiał wrażenie zamroczonego.

W ostatnich, trudnych minutach piłkarze Puszczy bronili ofiarnie na Arenie Lublin całą drużyną i zdołali utrzymać prowadzenie uzyskane kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu meczu.

Obie drużyny starają się ostatnio podchodzić do pucharowych spotkań z należnym tym rozgrywkom szacunkiem. W ubiegłym sezonie Motor dotarł aż do ćwierćfinału, eliminując po drodze ekstraklasowe Zagłębie Lubin, pierwszoligową Wisłę Kraków i zatrzymując się dopiero na późniejszym mistrzu Polski z Częstochowy. Puszcza w ubiegłym roku potknęła się w 1/16 finału na Wiśle, ale dopiero po ciężkim boju i rzutach karnych, a we wcześniejszych latach też mocno dawała się we znaki uznanym piłkarskim firmom. Tym razem po awansie kosztem Motoru znów zyskała na to szansę. Losowanie 1/16 finału Pucharu Polski w piątek.

od 7 lat
Wideo

Nowe inwestycje w Rypińskim Centrum Sportu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska