Wszystkie twarze Kornela Filipowicza. recenzja biografii pisarza: "Miron, Ilia, Kornel"

Anna Piątkowska
Anna Piątkowska
"Miron, Ilia, Kornel" Justyna Sobolewska
"Miron, Ilia, Kornel" Justyna Sobolewska
„Przecież Filipowicz nie miał biografii. Pisał, łowił ryby i był outsiderem. Co w tym ciekawego?” - zasłyszane zdanie, które przytacza Justyna Sobolewska autorka opowieści biograficznej o Kornelu Filipowiczu „Miron, Ilia, Kornel” pewnie niejeden mógłby powiedzieć, także wśród tych, którzy na co dzień pracują „w literaturze”. Sobolewska pokazuje, że nie tylko krzywdzące dla Filipowicza jest szufladkowanie go jedynie jako partnera Szymborskiej, ale też wrzucanie jego twórczości do worka z napisem: ramoty. Filipowicz rozumiał nas, nasze czasy, wyprzedzał swoją epokę w postrzeganiu innego, w szacunku do zwierząt, w próbach opisania drugiego człowieka, który zawsze okazuje się być innym, odrębnym, odczuwającym i myślącym inaczej.

FLESZ - Koronawirus w Polsce. Zachowajmy czujność i zdrowy rozsądek

Biografia Filipowicza to rzut oka na dzieje wolnej Polski. „Jego życie splata się z głównym nurtem historii” - pisze we wstępie Justyna Sobolewska. Opowieść o Kornelu Filipowiczu to spojrzenie na historię Polski, od pierwszego wspomnienia pisarza - żołnierzy w rogatywkach, którzy przynieśli Polsce niepodległość, po pierwsze wolne wybory w 1989 roku (Kornel Filipowicz zmarł w 1990 r.).

Być może, gdyby nie związek z Szymborską Kornel Filipowicz pozostałby jedynie w pamięci filologów, ale Filipowicz, największa miłość w życiu noblistki, świeci własnym światłem, a jego proza jest dziś niezwykle aktualna. Może nawet bardziej pisał do nas niż do swoich współczesnych, zastanawia się autorka biografii pisarza.

„Miron, Ilia, Kornel” to, jak podkreśla Sobolewska, nie biografia, ale opowieść biograficzna, choć bez próby fantazjowania na temat, tego, co jej bohater mógł czuć i myśleć. Sobolewskiej udało się połączyć w opowieści o Kornelu Filipowiczu jego przemyślenia, refleksje, odczucia zapisane w opowiadaniach ze śladami, które pozostały w listach, wspomnieniach i pamiątkach. Materiały zgromadzone przez dziennikarkę to uzupełniające się źródła, choć Sobolewska podkreśla, że w wielu przypadkach to tylko nasze interpretacje. ”Filipowicz nazywał siebie realistą, ale przestrzegał przed szukaniem bezpośredniego związku między tekstem i życiem. Rzeczywistość była u niego zawsze zmodyfikowana, przekształcona. Jednocześnie to właśnie w literaturze powiedział o sobie i swoim odczuwaniu świata najwięcej” – pisze Sobolewska.

Niezwykle cennym materiałem dla biografki były nigdy niepublikowane listy, notatki, pamiątki rodzinne – spakowane w starą walizkę przez Wisławę Szymborską i synów Filipowicza podczas likwidacji krakowskiego mieszkania pisarza po jego śmierci, o których przez lata myślano, że bezpowrotnie zaginęły. Odnalezione pamiątki to także ślady relacji z innymi ważnymi postaciami polskiej kultury – korespondencja z pierwszą żoną Filipowicza Marią Jaremianką, z przyjacielem Tadeuszem Różewiczem, ale też listy zakochanych gimnazjalistek z okresu cieszyńskiego.

Podobno Filipowicz miał ogromne powodzenie u kobiet i tym razem trafiła się kobieta, która z czułością pochyliła się nad życiem pisarza. Wraz z biografią ukazał się tomik utworów Filipowicza wybranych przez Justynę Sobolewską „Pamiętnik antybohatera i inne utwory”.

Justyna Sobolewska
„Miron, Ilia, Kornel. Opowieść biograficzna Kornelu Filipowiczu”
Wydawnictwo Iskry, 2020

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie