Nowy singiel Karoliny Szczurowskiej stanowi nowe wyzwanie artystyczne dla niej samej. Przesycony elektronicznymi brzmieniami, które dotychczas nie były typowe dla twórczości artystki, utwór prezentuje świeże podejście do jej muzyki. Współpraca z nowym producentem nadaje singlowi dodatkowego pazura i unikalnego charakteru.
- Ten numer jest dla mnie czymś przełomowym. Nigdy dotąd nie poruszałam w moich piosenkach tematu siły kobiet w taki sposób. Chciałam opowiedzieć o momencie w życiu, kiedy przestajemy skupiać się na naszych wadach i problemach, a zaczynamy doceniać siebie takimi, jakimi jesteśmy. W dzisiejszym świecie, pełnym zmieniającego się kanonu piękna i kompleksów, trudno o to docenienie. Chciałam przez tę piosenkę przypomnieć nam kobietom, że to w nas tkwi siła, i każda z nas jest piękna, zasługując na uznanie samej siebie - mówi piosenkarka.
Pomimo początkowych planów zgłoszenia singla do tegorocznej edycji Konkursu Piosenki Eurowizji, Karolina zdecydowała się zrezygnować z udziału ze względu na wewnętrzny wybór Telewizji Polskiej. Artystka wyznała, że piosenka została stworzona z myślą o emocjach związanych z preselekcjami i samym konkursem Eurowizji, które są niezwykle istotne dla fanów tego wydarzenia.
- Ważne jest mieć obok siebie kogoś, kto wspólnie z nami odkrywa bogactwo świata i różnorodność barw, jakie niesie, ale kluczem jest to, że wszystko zaczyna się od nas samych. Nasze wewnętrzne piękno przyciąga do nas odpowiednie osoby. Aby je odkryć, trzeba najpierw nauczyć się cenić siebie - dodaje piosenkarka.
