Rzecznik Praw Obywatelskich pyta o skoki narciarskie tylko dla zaszczepionych i ozdrowieńców

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Archiwum Polskapress
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Czy na zawody w skokach narciarskich w Wiśle i Zakopanem wejdą tylko osoby zaszczepione i te posiadające status ozdrowieńca? Tego chce Polski Związek Narciarski. Jednak Rzecznik Praw Obywatelskich ma obiekcje - że to może prowadzić do złamania przepisów Konstytucji gwarantującej obywatelom wolność korzystania z takich wydarzeń.

FLESZ - Czas zimowy i letni przez kolejne 5 lat

RPO zainteresował się skokami w Wiśle i Zakopanem po tym, jak zarząd Polskiego Związku Narciarskiego zdecydował, że na skocznie zostaną wpuszczeni jedynie kibice zaszczepieni i mający status ozdrowieńca. Przy sprzedaży biletów kibic ma zadeklarować, że w dzień zawodów będzie albo zaszczepiony, albo ozdrowieńcem.

Jak wyjaśniał „Gazecie Krakowskiej” Wojciech Gumny, PZN podjął taką decyzję po konsultacjach z lekarzami i prawnikami. Dodał, że związkowi zależy na zdrowiu kibiców, ale i zawodników, dla których ten sezon jest bardzo ważny m.in. z uwagi na zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie. PZN od początku zaznaczał, że będzie żądał od kupujących deklaracji co do zaszczepienia. Jednak zaznaczał, że nie ma narzędzi, którymi będzie mógł zweryfikować prawdziwość takiego oświadczenia.

Certyfikatu szczepiennego PZN bowiem nie może zażądać od kibica. Ten może go przestawić, ale nie musi. Ponadto sprzedawane bilety mają być wejściówkami imiennymi.

Sprzedażą biletów na skoki - po zgłoszeniach od Polaków - zainteresował się Marcin Więcek, Rzecznik Praw Obywatelskich. Wystosował on pismo do Apoloniusza Tajnera, prezesa PZN. W piśmie rzecznik zaznacza, że „art. 73 Konstytucji gwarantuje każdemu wolność korzystania z dóbr kultury. W świetle zaś art. 31 ust. 3 Konstytucji, ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane wyłącznie w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Nie mogą one naruszać istoty wolności i praw”.

I dodaje, że obecne różnicowanie sytuacji osób niezaszczepionych i zaszczepionych dokonuje się na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z 6 maja 2021 r. w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Wprowadza ono limity osób przy prowadzeniu określonych rodzajów działalności. Do limitu nie wlicza się osób zaszczepionych.

Marcin Więcek podkreśla również, że informacje o zaszczepieniu (bądź niezaszczepieniu) są to dane wrażliwe, objęte ochroną RODO. Tymczasem podmioty zobowiązane przepisami o limitach osób nie mają uprawnień do kontroli statusu szczepienia osób, których dotyczy limit. Do tej pory bowiem nie ma przepisów prawnych, które dawałyby taką możliwość PZN czy innym organizatorom wydarzeń. Dlatego RPO stoi na stanowisku, że umożliwienie udziału w skokach jedynie osobom zaszczepionym może prowadzić do naruszenia podstawowych praw i wolności obywateli.

PZN jeszcze nie odpowiedział rzecznikowi. Jednak już w związku słychać zdziwienie interwencją rzecznika. Organizatorzy zawodów mówią, że chcąc sprostać zawartym w piśmie RPO oczekiwaniom, musieliby wyznaczyć osobne sektory dla zaszczepionych, osobne drogi dojściowe do sektorów i samej skoczni.

- Naszą intencją było przeprowadzenie zawodów bezpiecznie dla wszystkich. Zakładaliśmy, że epidemia w naszym kraju może się rozwinąć. Nie zamierzaliśmy nikogo dyskryminować. Komitety organizacyjne zawodów w Wiśle i w Zakopanem analizują, jak to rozwiązać. Zastanawiamy się, jak to zrobić, by także osoby niezaszczepione mogły zobaczyć zawody - mówi Apoloniusz Tajner, prezes PZN. Tymczasem do pierwszych zawodów w Polsce - w Wiśle - pozostało niewiele czasu. Zawody na skoczni im. Adama Małysza zaplanowano na 4 i 5 grudnia. Z kolei zawody w Zakopanem mają odbyć się 15 i 16 stycznia 2022 roku.

W przypadku zawodów w Wiśle wszystkie niemal bilety zostały już sprzedane. Tajner dodaje, że rozważane jest wyznaczenie dodatkowego sektora na tamtejszej skoczni. Decyzja jednak w tej sprawie nie zapadła.

O to, jak traktować zaszczepionych, ozdrowieńców i tych, co nie przyjęli szczepionki, pyta także branża narciarska w Polsce. Za kilka tygodni w Polsce uruchomione zostaną pierwsze wyciągi narciarskie. Tymczasem gestorzy wyciągów nadal nie wiedzą, w jakim reżimie i czy w ogóle będą mogli funkcjonować. Stowarzyszenie Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne wystosowało apel do rządu w tej sprawie.

- Włosi już 30 sierpnia wiedzieli, w jaki sposób będą funkcjonowali zimą, Austriacy - w połowie września. W kontekście krajów alpejskich wypadamy blado - nic nie wiemy. Czy będą obowiązywać reżimy, które ustaliliśmy poprzedniej zimy? Czy rządzący śledzą doświadczenia Szwajcarów i Skandynawów, których to ośrodki działały poprzedniej zimy i mogą być wzorem dla innych państw? Czy znane są badania dotyczące znikomej możliwości zakażenia się COVID-19 podczas uprawiania narciarstwa? Czy rekomendacje członków Rady Medycznej będą wprowadzane w życie? - czytamy w apelu stowarzyszenia.

Zarząd PSNiT wystąpił z pismem do Ministerstwa Rozwoju i Technologii w sprawie pilnego spotkania w tym temacie.

Branża narciarska boi się przede wszystkim zakazu działalności – jak przed rokiem. Stowarzyszenie mówi nawet, że gdyby do tego doszło, branża wystąpi z pozwami przeciw państwu.

- Jeśli ośrodki nie zaczną pracować tej zimy, to Polska Organizacja Turystyczna może zapomnieć o promocji produktu, który jest przez naszą branżę tworzony i pielęgnowany, bo po prostu przestanie istnieć. A w konsekwencji możemy założyć, iż branża narciarska będzie musiała poważnie rozważyć pozew przeciwko Skarbowi Państwa. To będzie na pewno ostatnie narzędzie, ale jeśli zostaniemy postawieni przez rząd bez odpowiedzi, pod ścianą, nie będzie innej możliwości rekompensaty poniesionych przez nas strat - dodaje zarząd PSNiT.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
"A na drzewach zamiast liści będą wisieć kowidyści".
w
wojtyła zawyła !
O wiele większym skandalem, od opisanego ograniczania dostępu do skoków, który zdecydowanie powinien zainteresować tzw. RPO, są szykany stosowane wobec tzw. "niezaszczepionych", w sytuacji odwiedzin osób im bliskich w szpitalach, albo DPS -ach. Na podstawie wydanego bezprawnego i bezczelnego rozporządzenia, stosowane są szykany, i wymaga się okazania tzw. "certyfikatów",by odwiedzający byli 2-krotnie "zaszczepieni". Nawet w sytuacji, gdy powszechnie wiadomo, że tzw. osoby "zaszczepione" niejako wręcz z automatu, roznoszą wirusy covid, a i same też mogą zachorować.Wobec wszystkich "niezaszczepionych", stosuje się szykanę uniemożliwiającą takie odwiedziny. Nie są także wyznaczane specjalne sale do celów takich odwiedzin, ani też nie jest umożliwiana realizacja takich odwiedzin "zdalnie".
Dodaj ogłoszenie