Kraków. Były obóz koncentracyjny KL Plaszow zostanie upamiętniony przez miasto i ministerstwo

Julia Kalęba
Julia Kalęba
Umowa z krakowskim magistratem ma być kolejnym etapem działań podejmowanych na rzecz upamiętnienia byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i obozu pracy, w którym życie straciło około sześć tysięcy osób.
Umowa z krakowskim magistratem ma być kolejnym etapem działań podejmowanych na rzecz upamiętnienia byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i obozu pracy, w którym życie straciło około sześć tysięcy osób. Aneta Zurek / Polska Press
Minister Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu podpisał umowę z miastem o współprowadzeniu Muzeum KL Plaszow w Krakowie. Instytucja wyodrębniona z Muzeum Krakowa zaczęła działać z początkiem tego roku, a w jej ramach w najbliższych latach ma powstać m.in. nowy budynek muzealny z wystawą stałą poświęconą historii obozu nazistowskiego. Zgodnie z umową na realizację zaplanowanych inwestycji obie strony muszą przeznaczyć do końca 2025 roku po 25 mln zł.

FLESZ - Jak się uchronić przed cyberpandemią

Muzeum – Miejsce Pamięci KL Plaszow powstaje w oparciu o trzy filary. Pierwszy to teren – autentyczny świadek cierpienia i śmierci ofiar, drugi – ekspozycja muzealna prezentowana w Szarym Domu, pierwotnie budynku administracyjnym cmentarza krakowskiej gminy żydowskiej, w czasie wojny zajętym przez administrację obozową oraz w planowanym budynku muzealnym – Memoriale, a trzeci filar to edukacja i dialog - czytamy na stronie rządu.

Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu od 1 marca współprowadzi Muzeum KL Plaszow. Umowa z krakowskim magistratem ma być kolejnym etapem działań podejmowanych na rzecz upamiętnienia byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i obozu pracy, w którym życie straciło około sześć tysięcy osób.

Projekt zakłada pozostawienie terenu dawnego obozu w możliwie niezmienionym i autentycznym stanie, umieszczenie tablic informacyjnych i oznaczeń ważnych miejsc, takich jak masowe groby czy plac apelowy. Natomiast obok - przy ul. Kamieńskiego - zgodnie z planem ma powstać nowy budynek muzealny, tzw. Memoriał, z wystawą stałą poświęconą historii KL Plaszow, a także parking i park. Wyremontowany zostanie też Szary Dom, budynek należący przed wojną do administracji cmentarza krakowskiej gminy żydowskiej, w czasie wojny włączony w struktury KL Plaszow.

W podpisanej teraz umowie strony współprowadzące zobowiązały się do wspólnego finansowania działalności bieżącej Muzeum, a także do przeznaczenia do końca 2025 r. po 25 mln zł na realizację inwestycji muzealnej.

Przypomnijmy, że wcześniej miasto i ministerstwo podpisały List intencyjny, a w październiku ubiegłego roku Rada Miasta podjęła uchwałę w sprawie utworzenia Muzeum jako samorządowej instytucji kultury. Inicjatywa spotkała się niezadowoleniem części mieszkańców, którzy krytykowali proponowaną formę upamiętnienia byłego obozu. Protestowali przeciwko wygradzaniu terenu, nalegając, by kilkudziesięciohektarowy teren nadal służył rekreacji. Obecny plan ma być pewnego rodzaju kompromisem pomiędzy niechęcią wobec zmian a potrzebą godnego upamiętnienia.

Muzeum obejmuje teren o powierzchni ok. 40 hektarów, należących do Gminy Miejskiej Kraków, Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie oraz Skarbu Państwa. Umowa między miastem a ministerstwem obowiązuje od 1 marca 2021 r. do 31 grudnia 2051 r.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
malek

Mój wujek mieszkał w czasie wojny pod Kopcem Krakusa, niemal przy samym obozie. Opowiadał, że na terenie obozu był ogrodzony otwarty teren, na którym trzymani byli jeńcy radzieccy. Nie dostawali jedzenia, a trawa wokół ogrodzenia - tam, gdzie mogli sięgnąć ręką, była cała powyrywana. Większość ludzi zapewne kojarzy obóz z zagładą Żydów, ale nie tylko oni tam ginęli. To były straszne czasy.

G
Gość

Obecny plan ma być pewnego rodzaju kompromisem pomiędzy niechęcią wobec zmian a potrzebą godnego upamiętnienia.

Właściwie, .dobrze !. Trzeba nad "tymi kompromisami" mieć kontrolę ! Zbyt wiele "bałaganu" było na tej "żydowskiej ulicy". W ten sposób nie można było dalej !.

Dodaj ogłoszenie