Wstęp wolny: Żywa historia w szlacheckim dworku

Agnieszka Aulich
Agnieszka Aulich
Dzieje dworu w Dołędze ściśle wiążą się z polską historią, ale muzeum udała się rzadka sztuka – stworzono miejsce pełne uroku, za to pozbawione patosu, gdzie dramatyczną historię poznajemy poprzez zwyczajne losy ludzi. W nadchodzący weekend możemy je zwiedzać bezpłatnie.

Umożliwi to IX. edycja Dni Otwartych Funduszy Europejskich. W dniach od 7 do 9 września 2022 będziemy mogli zobaczyć to miejsce zupełnie za darmo.

Dwór w Dołędze to klasyka gatunku "polski dwór szlachecki". Otoczony drzewami skromny dwór o charakterystycznej formie. Drewniane, bielone ściany i kryty gontem dach. Od frontu - ganek obrośnięty dzikim winem, przed nim – gazon. Wnętrza kryją tradycyjny szlachecki dwór galicyjski. Sama wieś Dołęga położna jest niedaleko Brzeska. Pierwszy dwór w Dołędze postawiono ok. 1820 r.

Rabacja chłopska i powstanie styczniowe

Obecny dwór został wybudowany w 1845 r. przez Teofila Pikuzińskiego. Nowy właściciel nie nacieszył się nim długo; rok później zginął w czasie rabacji chłopskiej. Młodsza siostra Teofila, Maria, prowadziła pamiętnik, który zachował się do dziś, jako unikalny świadek tragedii.

Wstęp wolny: Żywa historia w szlacheckim dworku
Agnieszka Aulich

W czasie powstania styczniowego w Dołędze stacjonowały oddziały powstańców; tu znajdowali opiekę ranni, tu organizowano nowe oddziały, a we dworze bywali m.in. gen. Zygmunt Padlewski i dyktator powstania, gen. Marian Langiewicz. Dziś o tradycjach patriotycznych dworu z 1863 r. świadczą zgromadzone tu pamiątki: sztandar powstańczy, broń, fotografie i dokumenty.

Artyści i naukowiec

Żywe kontakty z krakowskim środowiskiem kulturalnym zawdzięcza dołęski dwór przede wszystkim Ignacemu Maciejowskiemu, uczestnikowi powstania styczniowego, pisarzowi i publicyście znanym pod literackim pseudonimem Sewer. Wżenił się w Dołęgę i wspólnie z żoną Marią Güntherówną stworzyli dom, który przyciągał takie nazwiska jak Włodzimierz Tetmajer, Lucjan Rydel, Stanisław Przybyszewski, Jacek Malczewski czy Władysław Orkan, by wymienić tylko niektórych. W tym czasie, na przełomie XIX i XX w. we dworze bywali i klasyczny Adam Asnyk, i młodopolski Stanisław Wyspiański. Latem, gdy Sewer przebywał w dołęskim dworze, artystyczne towarzystwo przenosiło się wraz z nim na wieś. Adam Asnyk, oczarowany atmosferą dworu, wielokrotnie wracał do Dołęgi, co pamiętają stare lipy, pod którymi pisał wiersze.

Wstęp wolny: Żywa historia w szlacheckim dworku
Agnieszka Aulich

Podobnie silne więzy, jak Sewera, łączyły z Dołęgą prof. Michała Siedleckiego, który tutaj znalazł żonę - Irenę Wolską, do której ojca należał wtedy majątek. Michał Siedlecki był znanym i wybitnym biologiem, wykładowcą na Uniwersytecie Jagiellońskim. Podróżował m.in. po Egipcie, Cejlonie i Jawie. W latach 20. XX w. był jednym z inicjatorów budowy polskiego portu w Gdyni.

Bohater czy szpieg

W okresie okupacji niemieckiej, leżący na uboczu dwór, był idealnym miejscem dla ruchu oporu. Już we wrześniu 1939, po klęsce swojego oddziału, dotarł do Dołęgi mjr Kazimierz Tumidajski, brat Juliana, właściciela dworu. Awansowany do stopnia generała brygady, był komendantem Lubelskiego Okręgu Armii Krajowej.

Najciekawszym wojennym epizodem był chyba pobyt we dworze dr. Józefa Retingera, kontrowersyjnej postaci, wokół której historycy snują domysły i hipotezy, a nic nie jest pewne. Postać nietuzinkowa, specjalność: polityka zakulisowa. Jeden z twórców zjednoczonej Europy. Miał wolny wstęp zarówno na Downing Street 10, jak i do Białego Domu. Retinger był pierwszym Polakiem, z którym o katastrofie w Gibraltarze rozmawiał brytyjski premier. O to, że jest brytyjskim agentem, oskarżano Retingera od czasów I wojny. Do wywiadu brytyjskiego jakoby zaprotegował go Conrad.

Wstęp wolny: Żywa historia w szlacheckim dworku
Agnieszka Aulich

Był najstarszym wiekiem cichociemnym (miał wtedy prawie 60 lat!), zrzuconym do kraju. Retinger, po wykonaniu na terenie Polski misji, miał odlecieć do Londynu z lądowiska Jadowniki Mokre, położonego kilka kilometrów od Dołęgi. Było to miejsce lądowań alianckich samolotów w ramach akcji,,Most II” i ,,Most III”. Mostami nazywano loty samolotów lądujących w okupowanej Polsce, które po przeładunku natychmiast startowały z powrotem do Londynu via Brindisi (aliancką bazę we Włoszech). Retinger w Dołędze czekał na samolot. Nie dotarł jednak na pokład; najpierw zaaranżowano wypadek bryczki, którą jechał, potem próbowano go... otruć, wykonując wyrok śmierci wydany przez kierownictwo AK (podejrzewano, że jest agentem podwójnym, brytyjskim i radzieckim!). Ostatecznie Retinger wyleciał do Londynu podczas akcji ,Most III”, w lipcu 1944 r., zabierając raporty, pocztę oraz fragmenty nowej niemieckiej broni – rakiety V-2, a także Tomasza Arciszewskiego, który później został premierem rządu emigracyjnego.

Żywe muzeum

Niewielki (20 ha) majątek ziemski uniknął parcelacji po II wojnie światowej. Pozostał własnością Juliana Tumidajskiego, prawnika z pobliskiego Radłowa, a kiedy zmarł w 1967 r., dwór zamieszkiwała samotnie jego żona, Jadwiga z Wolskich Tumidajska. Jak widać, dwór od początku należy do jednej rodziny, tyle że dziedziczono go po kądzieli, więc nazwiska się zmieniały.

W 1973 r. ostatnia właścicielka, Jadwiga z Wolskich Tumidajska przekazała dwór państwu z przeznaczeniem na muzeum. Po kilkuletnim remoncie, w 1981 r., otwarto dwór dla zwiedzających. Ostatnia właścicielka doczekała tej chwili – zmarła miesiąc później, w wielu 91 lat.

Wstęp wolny: Żywa historia w szlacheckim dworku
Agnieszka Aulich

Otoczony parkiem modrzewiowy, parterowy dwór zbudowano na planie podkowy. Frontowa część z gankiem, mieszcząca jadalnię, salon i gabinet, pełniła rolę reprezentacyjną. Skrzydła były prywatną domeną gospodarzy: w jednym znajdowały się sypialnie, w drugim – kuchnia i spiżarnia. Za sadem - okazały spichlerz (przeniesiony w 1982 r. z dawnego folwarku Sanguszków w Chyszowie).

W środku odtworzono wnętrza typowego dworku szlacheckiego z XIX w. W salonie, urządzonym meblami biedermeierowskimi i secesyjnymi, można obejrzeć fotografie Güntherów. Narożny gabinet, z XIX-wiecznymi orzechowymi meblami, mieści pamiątki związane z powstaniem styczniowym i rabacją chłopską, m.in. olejny obraz Jana Lorenowicza.

Z gabinetu wchodzimy do pokoju prof. Michała Siedleckiego, wybitnego biologa i podróżnika, z nietypowymi secesyjnymi meblami o egzotycznych motywach i naukowymi przyrządami.

Wstęp wolny: Żywa historia w szlacheckim dworku
Agnieszka Aulich

Ostatni pokój – uroczą sypialnię Jadwigi Tumidajskiej z secesyjnymi meblami, zdobią obrazy Stanisława Wyspiańskiego. Jest sporo przedmiotów codziennego użytku, jak choćby ówczesny ekspres do kawy, porcelana czy śliczne biureczko z przyborami do szycia. Zachowały się także piękne piece kaflowe z połowy XIX w.

Dzieje dworu w Dołędze ściśle wiążą się z polską historią, ale muzeum (oddział Muzeum Okręgowego w Tarnowie) udała się rzadka sztuka – stworzono urocze miejsce, naturalne i pozbawione patosu, gdzie dramatyczną historię poznajemy poprzez zwyczajne losy ludzi, którzy Dołęgę ukochali i stworzyli.

Dwór w Dołędze zaprasza!
7 i 8 października 2022 w godz. 8-15
9 października w godz. 9-16

Małopolska. Koła Gospodyń Wiejskich rywalizowały w konkursie...

Polka najpiękniejsza na świecie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wstęp wolny: Żywa historia w szlacheckim dworku - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie