Zaskakująca analiza urzędników. W Krakowie mogą powstać bloki i domy dla 200 tys. ludzi

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Obowiązujące plany miejscowe pozwalają w Krakowie na budowę domów i mieszkań dla 200 tys. ludzi Konrad Kozlowski/Polskapress
W Krakowie mogą powstać bloki i domy dla nawet 200 tys. mieszkańców. Wystarczy tylko wykorzystać powierzchnię budowlaną uwzględnioną w obowiązujących już planach miejscowych w Krakowie. Do takich zaskakujących wniosków doszli krakowscy urzędnicy.

FLESZ - Nowe przepisy ubezpieczeniowe dla bezrobotnych

Od ponad trzech lat trwają w Krakowie prace nad studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. To głównym dokument planistyczny miasta, z którym muszą być zgodne wszystkie miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego (MPZP). Studium określa kierunki rozwoju miasta – wskazuje, które tereny są przewidziane pod inwestycje, które pod zieleń. Określa także kierunki rozwoju polityki transportowej – gdzie będą nowe trasy tramwajowe, gdzie nowe układy drogowe, itp.

W środę 21 kwietnia wiceprezydent Jerzy Muzyk przedstawił radnym na sesji rady miasta informacje o pracach nad studium w zakresie części uwarunkowania.

Kraków w całości pokryty planami miejscowymi do 2023 roku

Jerzy Muzyk przypomniał, że Kraków ma 220 obowiązujących planów miejscowych, które pokrywają ponad 70 proc. powierzchni miasta, czyli ponad 22,8 tys. hektarów. Aktualnie sporządzanych jest 66 planów, które obejmują 24 proc. powierzchni miasta, ale część z nich to plany "nakładkowe", które poprawiają już obowiązujące. Po ich uchwaleniu procent miasta objętego planami wyniesie 86 proc.

- Do końca kadencji, do jesieni 2023 roku, obejmiemy planami cały Kraków. Dokładnie 95 proc. powierzchni miasta. Pozostała część to tereny wojskowe, kolejowe, zamknięte i inne, gdzie nie ma władztwa planistycznego gminy – mówił prezydent Muzyk.

W Krakowie mamy aktualnie (stan na koniec 2019 roku) ok. 403 tys. mieszkań o łącznej powierzchni użytkowej 23 mln mkw. Średnia powierzchnia mieszkania w Krakowie to 58 mkw.

W tym momencie prezentacji Jerzy Muzyk przedstawił dość zaskakujące informacje. Na koniec 2020 roku w Krakowie mieliśmy w obowiązujących MPZP ponad 4,5 tys. ha terenów pod zabudowę jednorodzinną oraz ponad 1,1 tys. ha pod zabudowę wielorodzinną.

Kraków ma niewykorzystane tereny budowlane na domy i bloki dla 200 tys. ludzi

- Wiele terenów przeznaczonych pod zainwestowanie wciąż nie jest skonsumowanych w istniejących planach miejscowych. Musimy mieć to na uwadze. Wychodzi nam bowiem, że można stworzyć w Krakwie zasób mieszkalnictwa jedno i wielorodzinnego dla 200 tys. mieszkańców. Tyle mamy niewykorzystanych powierzchni budowlanych w planach – powiedział prezydent Muzyk.

Do tego wątku odnieśli się radni w dyskusji. Informacja była dla nich bowiem zaskakująca. - Na rynku nie ma działek. Wszyscy deweloperzy mówią, że w Krakowie nie ma gdzie budować. To nie studium, ale urząd miasta powinien coś z tym tematem zrobić. W planach są bowiem tereny pod zabudowę, ale fizycznie de facto ich nie ma – mówił radny Grzegorz Stawowy, przewodniczący komisji planowania przestrzennego.

Jego zdaniem problem jest w tym, że Kraków nie buduje dróg do zadań inwestycyjnych. - Jedynym taki przypadkiem była ulica Lema, która obsłużyła Arenę oraz okolicznych deweloperów. Efekt jest taki, że są tysiące hektarów pod zabudowę, ale nie ma gdzie budować – mówił Stawowy.

Jego zdaniem taka sytuacja wpływa na rosnące ceny działek budowlanych, a co za tym idzie, ceny mieszkań. - W Krakowie mamy najwyższy wzrost cen mieszkań w skali kraju – o 13 proc. Na Woli Justowskiej trzeba już płacić 200 tys. zł za ar działki. Rynek mieszkaniowy się zatkał - dodał.

Krytycznie o danych przedstawionych przez Jerzego Muzyka wypowiedział się radny Łukasz Maślona z klubu Kraków dla Mieszkańców. - Wielokrotnie padają zarzuty, zwłaszcza ze strony prezydenckiego kluby, że zabiegamy o tereny zielone i ograniczamy zabudowę. Teraz prezydent wprost mówi o potrzebie budowy mieszkań dla 200 tys. ludzi. Proszę bardzo, dalej dogęszczajcie, bez terenów zielonych – mówił Łukasz Maślona.

Układ komunikacyjny Krakowa

Jerzy Muzyk mówił także o schematach układu komunikacyjnego w Krakowie, który również będzie uwzględniony w studium zagospodarowania przestrzennego. Nie mówił natomiast o metrze, ponieważ wciąż nie jest gotowe studium wykonalności dla metra.

- Domknięcie trzeciej obwodnicy Krakowa jest kluczowe, jeśli chcemy się pozbyć źródeł niskiej emisji ze Śródmieścia, stąd inwestycje na części zachodniej, czyli trasa Łagiewnicka, Pychowicko-Zwierzyniecka, a od strony wschodniej trasy Ciepłownicza i Nowobagrowa. Zwłaszcza te drugie są ważne, bo przylegają do Nowego Miasta, czyli kluczowej inwestycji miasta – mówił Jerzy Muzyk.

Domknięcie trzecie obwodnicy oraz czwartej ma zdaniem władz miasta przywrócić rzeczywiste przeznaczenie alei Trzech Wieszczów, czyli żeby były alejami, a nie ruchliwymi arteriami samochodowymi.

Studium uwzględni także kolejne linie tramwajowe, m.in. Azory-Bronowice, czy Cichy Kącik-Bronowice. - Dużo ma się dziać na części wschodniej, gdzie przy domknięciu trzeciej obwodnicy też będzie tramwaj przy trasie Ciepłowniczej. Liczymy także na decyzję środowiskową w tym roku dla na linię od Małego Płaszowa do S7, co jest ważne dla projektowanej dzielnicy Nowe Miasto – wyliczał Jerzy Muzyk.

Wiceprezydent wspomniał także o parkingach park and ride, których ma przybyć 20 i zapewnić ok. 5 tys. miejsc parkingowych. To jednak brzmi mało wiarygodnie, bo miasto od lat nie potrafi wybudować kolejnych parkingów.

- Program jest bardzo bogaty, a to, co pokazuję to nie futurologia, ale rzeczy, które się dzieją, mają oparcie w dokumentach finansowych miasta. Mamy etapy realizacji koncepcji, uzyskania decyzji środowiskowych, uzyskiwania decyzji ZRID – przekonywał Jerzy Muzyk.

Liczba mieszkańców będzie rosnąć, a później spadać

Część wystąpienia była poświęcona kwestiom demograficznym. Kraków aktualnie ma 780 tys. zameldowanych mieszkańców. Szczyt ludności Kraków ma osiągnąć w latach 2030-35, kiedy liczba mieszkańców sięgnie 850 tys. Później będzie już spadek do wartości poniżej 700 tys. Cały czas mowa jednak o zameldowanych osobach. Część radnych postulowała, aby przyjąć inne kryterium liczenia mieszkańców, bo już teraz powszechnie mówi się, że Kraków ma ponad milion mieszkańców.

Jerzy Muzyk pochylił się także nad kwestią zieleni. - Powierzchnia biologicznie czynna (PBC) w Krakowie to blisko 72 proc. powierzchni Krakowa. PBC, czyli powierzchnia, która nie jest zainwestowana w żaden sposób. To też działki, które są budowlane, ale są zabudowane tylko w 10-15 proc. To również szereg torowisk tramwajowych, które są klasyczną zielenią – wyliczał prezydent. Z kolei właściwa zieleń, to aktualnie 52 proc. powierzchni Krakowa.

W dotychczasowych pracach nad studium od mieszkańców wpłynęło ponad 14,4 tys. wniosków, które zawierały łącznie ponad 140 tys. postulatów. - Zdecydowana większość tych wniosków, to wnioski inwestycyjne, o możliwość powiększenia powierzchni do zainwestowania w Krakowie. Druga grupa wniosków, znacznie mniejsza, dotyczyła wzrostu PBC i terenów zieleni – powiedział Jerzy Muzyk.

Projekt studium zagospodarowania przestrzennego ma być gotowy na początek 2022 roku, wyłożenie do publicznego wglądu ma nastąpić w I kwartale 2023. Urzędnicy liczą, że przed końcem kadencji w 2023 roku uda się przedstawić gotowy dokument pod pbrady rady miasta, która studium uchwala.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
22 kwietnia, 08:04, Gość:

oderwijcie tego Majchrowskiego od władzy bo zamiast placu zabaw dla dzieci będziemy mieli wybiegi dla psów bo psie lobby jest silne...a zamiast zieleni do odpoczynku bloki jeden na drugim bez deka słońca w oknach

22 kwietnia, 16:07, Takie pytanie:

A kto go wybrał po raz kolejny? Przecież sam się nie wybrał "głosami swoim i rodziny".

rozwiążę Twoją zagadkę...a co jeśli tuż przed wyborami dał podwyżki urzędnikom?

:]

No, tak -- archiwum z dowodami na "stare sprawy" szczęśliwie sfajczone, zatem można raźno ruszać z nowymi "projektami". Już nic nie grozi. Jest bezpiecznie.

T
Takie pytanie
22 kwietnia, 08:04, Gość:

oderwijcie tego Majchrowskiego od władzy bo zamiast placu zabaw dla dzieci będziemy mieli wybiegi dla psów bo psie lobby jest silne...a zamiast zieleni do odpoczynku bloki jeden na drugim bez deka słońca w oknach

A kto go wybrał po raz kolejny? Przecież sam się nie wybrał "głosami swoim i rodziny".

P
Pora stąd spie.dalać?

"W Krakowie mogą powstać bloki i domy dla nawet 200 tys. mieszkańców."

Nawet, jeśli "mogą" -- to PO CO ściągać do Krakowa kolejnych 200 tys. ludzi (w tym zapewne ze 100 tys. Ukraińców)? Aha, żeby "płacili tu podatki", które będzie można przepie.niczyć na kolejne "trasy" (jak nie "łagiewnicką", to "pychowicką" albo "zwierzyniecką"), czy jakieś inne wynalazki, dzięki którym zarobią sobie i tzw. "deweloperzy", oraz -- dzięki nim -- także pomysłowi urzędnicy?

U
Uchu

Miasto powinno uwzględnić parki, coś na wzór plant które będą zachwycać, np Zakrzówek, Liban, staw Plaszowski, zalew Bagry, park doliny Wisły, Prądnika, Rudawy, zalewy Brzegi, Przylasek Rusiecki, Błonia obsadzić obwód drzewami także zimozielonymi, las Borkowski....

D
Darek
22 kwietnia, 12:01, święta krowa !:

Myślę, ze już najwyższa pora, żeby pomyśleć o odłączeniu od tzw. Krakowa znacznych terenów. Na pewno N. Huta, jako element całkowicie obcy kulturowo i mentalnie (aczkolwiek życzę im jak najlepiej), oraz Podgórze, które od samego początku (jako CK miasto Podgórze) było zaplanowane, jako osobna jednostka miejska. Od dawna, tzw. władze tej krakohuty nie panują już nawet nad podstawowymi elementami jeśli chodzi o kierunki rozwoju, a stale pogłębiana jest tylko patologia.

Intelektem to ty nie świecisz.

ś
święta krowa !

Myślę, ze już najwyższa pora, żeby pomyśleć o odłączeniu od tzw. Krakowa znacznych terenów. Na pewno N. Huta, jako element całkowicie obcy kulturowo i mentalnie (aczkolwiek życzę im jak najlepiej), oraz Podgórze, które od samego początku (jako CK miasto Podgórze) było zaplanowane, jako osobna jednostka miejska. Od dawna, tzw. władze tej krakohuty nie panują już nawet nad podstawowymi elementami jeśli chodzi o kierunki rozwoju, a stale pogłębiana jest tylko patologia.

A
Artur Davidson

Szykują nam Wszystkim piekło na ziemi!

Przy dotychczasowej infrastrukturze na 750000 która była i jest niewystarczająca a zapóźnienia cywilizacyjne na wielu starych osiedlach w kwestii np. przepustowości kanalizacji sięgające lat 60-tych ubiegłego stulecia dają obraz współczesności.

Nie jesteśmy przygotowani na taki wzrost liczby stale zamieszkałych.

Do czasu pandemii ilość przyjeżdżających do pracy od poniedziałku do piątku to było jakieś 250000 200 000 Ukraińców czyli razem ok. 1 200 000.

E
Ehh

Jedyna nadzieja w Covidzie,ze naturalnie zablokuje duze nienaturalnie skupiska.

G
Gość

oderwijcie tego Majchrowskiego od władzy bo zamiast placu zabaw dla dzieci będziemy mieli wybiegi dla psów bo psie lobby jest silne...a zamiast zieleni do odpoczynku bloki jeden na drugim bez deka słońca w oknach

Dodaj ogłoszenie